Bruksela w obronie ENI
Unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs zapowiedział w wywiadzie dla włoskiej prasy, że Bruksela będzie bronić interesów firm unijnych zaangażowanych w Kazachstanie, jeśli tylko będą one zagrożone. To reakcja na decyzję władz, które z powodu opóźnienia prac i naruszenia norm ochrony środowiska zażądały od inwestorów przygotowujących wydobycie w rejonie Kaszagan, by przerwały prace. Według ekspertów to sygnał, że Kazachowie dążą do zdobycia dodatkowych udziałów w tym gigantycznym polu naftowym. Obecnie kazachska narodowa firma KazMunaiGaz ma tylko pakiet 8,3 proc. udziałów w tym projekcie. Dominują zachodnie koncerny (Exxon Mobil, Shell, francuski Total oraz Conoco Phillips) na czele z ENI.