Branża węglowa: technologia receptą na wyzwania klimatyczne

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na nadchodzącą dekoniunkturę już w połowie 2012 roku przygotowały nas rosnące zwały węgla

fot: Jarosław Galusek/ARC

Rozwijanie technologii wychwytu i składowania CO2 (CCS) oraz podnoszenie sprawności bloków energetycznych to recepty sektora węglowego na walkę ze zmianami klimatycznymi. Uczestnicy "węglowego szczytu" przekonywali, że z węgla na razie zrezygnować się nie da.

Przedstawiciele sektora wskazywali w poniedziałek (18 listopada) w Warszawie, że w skali świata z węgla powstaje dziś 30 proc. energii pierwotnej i 41 proc. energii elektrycznej, dlatego rezygnacja z tego źródła w przewidywalnej przyszłości to mrzonki. Przypominali m.in., że moc zbudowanych w tym wieku źródeł węglowych równa się sumie mocy źródeł opartych o praktycznie wszystkie inne surowce: atom, ropę, gaz oraz źródła odnawialne.

Podkreślali, że węgiel pochłania tylko 1,5 proc. światowych dotacji do paliw kopalnych. Według MEA w 2012 r. te dotacje przekroczyły 544 mld dol. Odnosili się też do zarzutów, że nie ma czegoś takiego jak "czyste" technologie węglowe. Wyjaśniali, że można mówić o "oczyszczaniu" węgla, czy podnoszeniu czystości jego stosowania i jest to proces składający się właśnie z podnoszenia sprawności wytwarzania energii oraz wychwytywania i ewentualnie wykorzystania powstającego CO2.

- Bez energii elektrycznej nie ma wzrostu i rozwoju, a węgiel często jest jedynym dostępnym źródłem tej energii w wielu krajach rozwijających się - mówił Godfrey Gomwe z WCA (World Coal Association), które zorganizowało spotkanie.

Wskazywał na wagę podnoszenia sprawności bloków węglowych. Dziś średnia światowa sprawność to 34 proc.; podniesienie jej o 1 pkt daje 2-3 proc. obniżkę emisji. Podniesienie sprawności bloków do 40 proc. to już znacząca poprawa, zmniejszająca roczną globalną emisję CO2 o ok. 2 mld ton rocznie (przy całkowitej ponad 30 mld ton rocznie) - mówił szef WCA Milton Catelin.

Wicepremier Janusz Piechociński zapewniał, że najnowsze polskie bloki będą miały sprawność rzędu 45 proc., a Ashok Bhargava z Azjatyckiego Banku Rozwoju zauważył, że dzięki ostatnim inwestycjom średnia sprawność bloku w Chinach wzrosła już o 10 pkt.

Przedstawiciele sektora węglowego podkreślali też, że mimo iż bez węgla nie można sobie wyobrazić światowej energetyki, to jego przyszłości towarzyszy olbrzymia niepewność, która nie służy inwestorom.

- W zależności od scenariusza, produkcja z węgla może spaść o 40 proc. lub o tyle samo wzrosnąć. Zdarzenia przyspieszają, niepewności są olbrzymie. Węgiel to inwestycja długoterminowa, więc jeżeli przemysł węglowy chce dalej istnieć, to powinien dostarczać takich rozwiązań jak CCS - mówił sekretarz generalny Światowej Rady Energii Christoph Frei.

Brad Page z Global CCS Institute oceniał, że gdyby nie dotacje dla morskich farm wiatrowych czy fotowoltaiki, to CCS byłoby już dziś konkurencyjne cenowo.

Bhargava ocenił jednak, że technologia ta dalej jest za droga dla państw rozwijających się. Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że w tych państwach trzeba budować elektrownie węglowe nawet bez CCS, bo inaczej skazuje się ludzi na wegetację bez dostępu do energii elektrycznej.

Prezes europejskiego stowarzyszenia sektora EURACOAL Paweł Smoleń przypomniał jednak, że pierwsze podejście UE do CCS nie było poważne, a drugie zostało zablokowane przez sprzeciwy społeczne i antywęglowy lobbing.

- Ludzie odrzucili transport i składowanie CO2, a nie to, że technologia pociąga za sobą nowe inwestycje w węgiel. Musimy oswajać ludzi z CO2, przecież wybuchowy gaz w naszych kuchenkach nie powoduje protestów - mówił Smoleń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.

Nadzorowi górniczemu przybywa zadań

Budownictwo tunelowe, kwestie metanowe i cyberbezpieczeństwo – te trzy tematy zdominowały tegoroczną, XXVI konferencję „Problemy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w polskim górnictwie”. Debatowano ponadto o nowym podejściu do zagadnień bezpieczeństwa i higieny pracy oraz o procesie wdrażania unijnego rozporządzenia metanowego.