Branża okołogórnicza: postulaty dla pełnomocnika rządu

fot: Witold Gałązka/ARC

Przedsiębiorcy sektora okołogórniczego przekazali pełnomocnikowi rządu swoje postulaty na czas kryzysu polskiego górnictwa

fot: Witold Gałązka/ARC

Do pierwszego w obecnym kryzysie węglowym spotkania przedstawicieli branży okołogórniczej z szefem zespołu ds. restrukturyzacji górnictwa, pełnomocnikiem rządu Wojciechem Kowalczykiem, doszło w poniedziałek (16 marca) w południe w Katowicach.

W obecności wojewody śląskiego Piotra Litwy, sekretarzowi stanu w Ministerstwie Skarbu Wojciechowi Kowalczykowi towarzyszyli Tomasz Tomczykiewicz (sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki) oraz rybnicki senator Adam Zdziebło (do niedawna wiceminister infrastruktury i rozwoju), z którego inicjatywy doszło do rozmowy przedsiębiorców okołogórniczych z przedstawicielami rządu podczas ich pobytu na Górnym Śląsku.

Sektor producentów maszyn i urządzeń górniczych oraz usługodawców górnictwa w gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego reprezentowali szefowie 8 największych firm (m.in. Kopeksu, Famuru, Conbeltsu, Fasingu).

Pomysły, które uratują branżę
Przedsiębiorcy wręczyli pełnomocnikowi rządu ds. restrukturyzacji górnictwa opracowany w ostatnich tygodniach dokument, zawierający aktualne postulaty branży. Firmy uważają, że ich spełnienie znacznie pomogłoby im przetrwać kryzys.

Inicjator spotkania, senator Adam Zdziebło podkreśla, że rozwiązania proponowane przez przedsiębiorców są bardzo konkretne i dobrze przygotowane:

- Dzisiaj jeszcze trudno ocenić, czy wszystkie one są możliwe do zaakceptowania przez pełnomocnika rządu, ale na pewno są to postulaty, które trzeba rozważyć - komentuje senator Zdziebło i dodaje, że dokument zawiera bardzo twarde dane oraz takie propozycje, których realizacja pozwoliłaby w dosyć prosty sposób dać całej branży szansę i pozwolić jej złapać drugi oddech.

VAT tylko kasowo
Zamknięte dla mediów spotkanie miało roboczy, półoficjalny charakter. Czego domagają się przedsiębiorcy okołógórniczy od rządu i ustawodawcy? Jak dowiedziała się "Trybuna Górnicza" chodzi m.in. o wprowadzenie zmiany w naliczaniu podatku od towarów i usług vat metodą kasową zamiast memoriałową (teraz podatek trzeba uregulować niezależnie od tego, czy odbiorca zapłacił za towar lub usługę) oraz podatku CIT od osób prawnych.

Gwarancje dla banków
Firmom okołogórniczym, które - czekając na należności od państwowych spółek - już teraz cierpią z powodu zachwiania lub utraty płynności finansowej, zależy też na uzyskaniu nowych gwarancji finansowych.

- Gwarancji takich udzielano by np. w ramach Polskich Inwestycji Rozwojowych czy Agencji Rozwoju Przemysłu po to, aby banki nie zrywały współpracy, nie wypowiadały firmom okołogórniczym kredytowania z lęku przed złą kondycją kopalń. Byłyby to swego rodzaju poręczenia, ale też przedsiębiorcy od razu pokazują, w jaki sposób i na czym zostałyby zabezpieczone - opisuje senator Zdziebło.

Kredytowanie eksportu
Trzecia grupa propozycji to kwestie związane ze wsparciem eksportu.

- Przedsiębiorcy zdają sobie sprawę, że gdy rynek polski się zmniejsza, muszą szukać innych rozwiązań za granicą i znajdują je. Chodzi o podanie im ręki w decydującym momencie. Z jednej strony Ministerstwo Gospodarki kontynuowałoby promocję polskiego eksportu sektora okołogórniczego, współfinansując np. uczestnictwo naszych firm w targach i rozmowach biznesowych za granicą. Z drugiej strony chodziłoby o stworzenie czegoś w rodzaju bezpiecznej linii kredytowej, która funkcjonowałaby dłużej niż tylko 2-3 miesiące, ale przez rok, dwa lub trzy, czyli tak długo, ile trwa normalny cykl biznesowy firmy w celu umieszczenia produktu na zagranicznym rynku - objaśnia Adam Zdziebło.

Inicjator spotkania firm okołogórniczych z pełnomocnikiem rządu uważa, że mimo wyjątkowo trudnej sytuacji (np. usługodawcy kopalń, zatrudniający ok. 30 tys. pracowników, mają już za sobą pierwsze zwolnienia grupowe) sektor byłby w stanie poradzić sobie z problemami.

Ochronić miejsca pracy
- Przypomnę, że już dwukrotnie w czasie restrukturyzacji górnictwa w latach 1994 i 2002 firmy te samodzielnie przetrwały w sytuacjach kryzysowych. Oceniając zatem zdolności menedżerskie w sektorze, powiedziałbym, że jestem zupełnie spokojny. Natomiast zapłaciły jednak wysoką bardzo wysoką cenę i pamiętajmy, że przedsiębiorcy mówią tym razem wyraźnie: "zależy nam na utrzymaniu miejsc pracy, chcemy rozwijać i tworzyć nowe, chcemy wprowadzać produkty innowacyjne". Pokutuje mit, który koniecznie trzeba obalić, że sektor okołogórniczy to tylko firmy zatrudniane do robót gdzieś w kopalniach. W rzeczywistości są to firmy wysoce innowacyjne, z najwyższym poziomem jakości produkcji. Myślę, że to spotkanie pomoże złamać ten stereotyp - mówi senator Zdziebło.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.