Uciekające inwestycje, zamykane fabryki - kryzys tej branży w Europie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Silniki z Bielska-Białej montowane są między innymi w niektórych modelach samochodów marki Fiat, Lancia, Alfa Romeo, Opel i Suzuki...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Europejski przemysł motoryzacyjny przeżywa głęboki kryzys - zamiast nowych inwestycji pojawia się fala zamknięć zakładów i przenoszenia produkcji poza Unię Europejską, a kolejne firmy ogłaszają grupowe zwolnienia - alarmuje Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM).

SDCM, powołując się na dane Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych, poinformowało, że w Europie znika średnio 500 miejsc pracy dziennie, głównie w przemyśle, a sektor motoryzacyjny znajduje się w centrum tego zjawiska. Wysokie koszty energii, rosnące płace oraz obciążenia regulacyjne powodują, że nawet nowoczesne fabryki stają się nierentowne.

W Polsce, gdzie energia pochodzi głównie z węgla, koszt emisji CO2 odpowiada już za 60-70 proc. ceny energii elektrycznej. System ETS podniósł cenę uprawnień do emisji do blisko 100 euro za tonę, podczas gdy w 2015 r. wynosiła ona niemal zero. Jednocześnie koszty pracy w kraju wzrosły w drugim kwartale 2024 r. o prawie 13 proc., ponad dwukrotnie więcej niż średnia w UE.

- To, co obserwujemy w branży motoryzacyjnej, to nie chwilowe turbulencje, lecz strukturalne pęknięcie. Europa przestaje być atrakcyjnym miejscem do prowadzenia produkcji przemysłowej - i to pomimo znakomitych kompetencji, know-how oraz infrastruktury. Z jednej strony mamy ambitne cele klimatyczne, a z drugiej brak skutecznych mechanizmów ochrony przemysłu, za to aż nadto regulacji. Potrzebujemy realnej strategii konkurencyjności: tańszej energii, uproszczenia przepisów, wsparcia dla inwestycji. Inaczej grozi nam deindustrializacja i trwała utrata miejsc pracy, które już nigdy nie wrócą - ocenił Tomasz Bęben, prezes SDCM, cytowany w informacji.

Według stowarzyszenia inwestycje zagraniczne w UE spadły drastycznie - z 7,7 mld euro w 2022 r. do 218 mln euro w 2025 r., z czego większość pochodzi z Chin. W tym samym czasie, jak wskazało SDCM, udział UE w globalnym eksporcie inwestycji spadł z 34 do 10 proc., a Chiny zwiększyły swój udział z 16 do 49 proc.

Przykładem odpływu kapitału jest decyzja Intela o rezygnacji z miliardowych inwestycji w fabryki półprzewodników w Niemczech i Polsce - produkcja ma zostać przeniesiona do Wietnamu i Malezji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.