Brakuje energii. Ratuje nas import

1625827228 wiatraki1

fot: pixabay.com

Problemem Kalifornii jest agresywne dążenie do ograniczenia emisji dwutlenku węgla poprzez lekkomyślne przejście na energię odnawialną bez odpowiedniego planowania i przygotowania planu B uwzględniającego zmiany pogody

fot: pixabay.com

Jak poinformowały w poniedziałek, 8 grudnia, Polskie Sieci Elektroenergetyczne ze względu na niską generację wiatrową oraz postoje awaryjne i remontowe kilku jednostek wytwórczych wystąpiły trudności w zbilansowaniu krajowego systemu elektroenergetycznego. Ratuje nas import, głównie z Niemiec.

Z danych spółki, która zajmuje się przesyłem energii i eksploatacji sieci przesyłowej wynika, że w poniedziałek około godz. 14:30 saldo wymiany było ujemne i wynosiło prawie 1600 MW. Oznacza, to że właśnie tyle energii importowaliśmy w tym momencie z sąsiednich krajów. Głównie są to Niemcy – import momentami sięgał 1300 MW.

„Skala niedoboru rezerw mocy jest istotna i przekracza w niektórych godzinach 1000 MW. Ryzyko dalszego pogorszenia się bilansu ze względu na dużą liczbę uruchamianych po weekendowym postoju jednostek wytwórczych jest również istotne. Dlatego PSE planując pracę systemu w dniu 6.12.2021 r. zastosowały niezbędne środki zaradcze, w tym skorzystały z międzyoperatorskiej pomocy awaryjnej z systemów sąsiednich. Na wniosek PSE pomocy udzielili operatorzy systemów Litwy, Szwecji, Niemiec i Ukrainy. Dzięki temu możliwe jest zbilansowanie systemu oraz dotrzymanie wymaganych poziomów rezerw mocy” - czytamy w poniedziałkowym komunikacie PSE.

„W dniu 7.12.2021 r. bilans krajowego systemu energetyczny będzie także napięty. PSE na bieżąco analizują sytuację bilansową i będą podejmowały niezbędne działania dla zapewnienia bezpieczeństwa pracy krajowego systemu elektroenergetycznego” - napisano dalej w komunikacie.

Warto przypomnieć, że w ostatnim czasie to Polska regularnie eksportowała energię. Miało to związek z kryzysem energetycznym oraz gwałtownie rosnącymi cenami gazu, co przełożyło się na niedobry energii w Europie Zachodniej. W tym przypadku sytuację ratowały polskie elektrownie węglowe, które mimo obciążenia rosnącymi opłatami za emisję CO2, oferowały tańszą energię.

W efekcie w okresie od stycznia do października br. polska energetyka zawodowa opierająca się na węglu wyprodukowała ponad 22 proc. więcej energii niż w tym samym okresie minionego roku. Największy wzrost - 31 proc. - odnotowano w przypadku siłowni opalanych węglem kamiennym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.