BP szykuje ripostę autostradową
fot: ARC
We wrześniu rozpoczną się prace przy budowie MOP-ów
fot: ARC
Możliwość zbudowania przy autostradzie stacji, motelu czy restauracji to dla firm paliwowych i ich partnerów niezła gratka. Nie dziwi więc, że rozstrzygnięty w październiku przetarg na zagospodarowanie terenów pod tzw. Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP) budził duże emocje. Niezadowoleni z decyzji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) nadal nie zamierzają się poddać - napisał środowy \"Puls Binzesu\".
— Rozważamy podjęcie decyzji o oprotestowaniu przetargu na MOP-y — zapowia-da Jerzy Brniak, prezes BP Polska.
Spółka twierdzi, że ma na to czas do 20 listopada.
Lista zastrzeżeń
Na razie nie chce ujawnić szczegółów dotyczących harmonogramu działań w tej sprawie. Nieoficjalnie wiadomo, że BP ma zastrzeżenia co do rzetelności oceny ofert przetargowych dokonanej przez GDDKiA. Zdaniem ekspertów powołanych przez polskie przedstawicielstwo koncernu, część konkurencyjnych ofert (spółka nie wskazuje nazw firm) nie powinna być w ogóle brana pod uwagę ze względu na ich niezgodność z warunkami przetargu. BP Polska uważa też, że niektórzy konkurenci nie będą mogli zrealizować ofert. Powód? Niezgodność z obowiązującymi przepisami prawa. Niekiedy zaś — zdaniem BP — oferty uczestników przetargu zawierały nieprawdziwe oświadczenia. Dzięki temu te spółki miały otrzymać zawyżoną punktację, co zapewniło im wygraną w przetargu. Zdaniem brytyjskiej firmy, w niektórych przypadkach oferenci świadomie wręcz wprowadzili w błąd komisję przetargową. Jak łatwo się domyślić, dyrekcja odrzuca te zarzuty.
— BP Polska nie wykazała, że oświadczenia złożone innych oferentów są nieprawidłowe. Nie wyjaśniła też, dlaczego rozwiązania przyjęte w ofertach innych oferentów są nierealne do wykonania i nie wskazała, z jakim prawem są one sprzeczne — podkreśla Artur Mrugasiewicz z biura prasowego GDDKiA.
Zwycięzcy biorą wszystko