Boże Ciało w Miechowicach

Oles KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Ks. Henryk Oleś kieruje jedyną w diecezji gliwickiej parafią pw. Bożego Ciała w Bytomiu

fot: Kajetan Berezowski

W bytomskiej dzielnicy Miechowice uroczystości Bożego Ciała tradycyjnie rozpoczynają się od uroczystej sumy, którą odprawia się o 8.30. Następnie procesja udaje się do czterech ołtarzy.


- Przygotowania do uroczystości rozpoczynają się już we wtorek. Zawsze jest trochę niepokoju, czy ze wszystkim zdążymy. Przy stawianiu ołtarzy pracują parafianie, wielu rezygnuje ze swych codziennych zajęć, z wolnego czasu. Jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłem - przyznaje ks. proboszcz Henryk Oleś, który od siedemnastu lat kieruje miejscową parafią. Należy do niej jedna z najpiękniejszych świątyń w mieście, kościół pod wezwaniem Bożego Ciała.


Rankiem w czwartek ołtarze są pięknie przystrojone. Jak co roku zagra orkiestra złożona z emerytowanych górników dawnej miechowickiej kopalni. Co ciekawe, w jedynej w diecezji gliwickiej parafii pod wezwaniem Bożego Ciała nie wykształcił się jakiś szczególny sposób obchodów tego święta. Nie ma też żadnych informacji, jak funkcjonowała parafia w pierwszych latach swego istnienia.


- Świątynię wybudowano w 1917 roku. Żadne kroniki z tamtych czasów nie przetrwały. Być może uległy zniszczeniu w czasie wojny albo zaginęły po wyzwoleniu. Pierwsze zapisy datują się dopiero od 1955. Nawet nie wiadomo, z czyjej woli kościół otrzymał wezwanie Bożego Ciała - opowiada ks. Henryk Oleś.


Przyjmuje się, że uroczystość Bożego Ciała ustanowiona została na pamiątkę widzeń św. Julianny z Cornillon. Po raz pierwszy obchodzono ją we francuskim Liege w 1246 r. Tradycja rozszerzyła się następnie na Germanię. Istnieją również przekazy o tym, jakoby w 1263 r. w Bolsen miał miejsce cud eucharystyczny. Hostia, w rękach kapłana wątpiącego w przeistoczenie, zaczęła krwawić.
Ostatecznie to papież Urban IV bullą „Transiturus” ustanowił to święto dla całego Kościoła. Swą decyzję uzasadnił koniecznością zadośćuczynienia za znieważenie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, za błędy heretyków oraz uczczenia pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu, która nie może być obchodzona w Wielki Czwartek ze względu na powagę Wielkiego Tygodnia.

Bulla jednak nie została ogłoszona z powodu śmierci papieża. Niezbędnych formalności dokonał dopiero papież Jan XXII w 1317 r.


– W przeciwieństwie do Wielkiego Czwartku, Boże Ciało jest świętem radosnym i ma charakter dziękczynienia. Jest ruchome, przypada 60 dni po Wielkanocy, w czwartek po uroczystości Trójcy Świętej. Najwcześniej może więc wypaść 21 maja, a najpóźniej 24 czerwca – dodaje proboszcz Oleś, wertując karty stuletniego kalendarza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znowu winny węgiel i jego ceny. Droższa energia podbiła inflację we wrześniu.

Droższa energia podbiła inflację we wrześniu; ponad połowa rocznego wskaźnika inflacji w ubiegłym miesiącu to droższe paliwa i energia - zauważyli ekonomiści banku ING w komentarzu do zrewidowanych danych GUS o inflacji. Zaznaczyli, że szok energetyczny nie rozlewa się na inne kategorie cenowe.

Cyberprzestępczość stanowi potężną gospodarkę świata

Przybywa ataków na systemy informatyczne. Zdaniem ekspertów prawdopodobieństwo, że każdy wkraczający na rynek przedsiębiorca padnie ofiarą cyberataku jest niemalże pewne. Wielu z nich w przeszłości straciło w ten sposób dane i zostało zmuszonych do zaprzestania działalności. Jak chronić się przed takim scenariuszem? Na ten temat dyskutowano13 października w Katowicach w ramach Forum Nowego Przemysłu.

Wokandapix trump

Rosyjska ropa dla Trumpa? To sponsorowanie wojny Putina

Trump ogłosił, że zawarł porozumienie z prezydentem Władimirem Putinem w sprawie importu rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych. Porozumienie to podważa wieloletnie wysiłki Zachodu zmierzające do pozbawienia państwa rosyjskiego finansowania działań wojennych. Jeśli dojdzie do skutku, wymiana może przelać około 4 miliardów dolarów amerykańskich do rosyjskiej gospodarki, szacują eksperci ds. energii - informuje NY Times. 

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.