Borynia sięga po węgiel coraz głębiej
– Ponadto szyb V ma większą średnicę i nie jest zazbrojony, więc opory wentylacyjne są tam mniejsze – wyjaśnia Artur Remplakowski, główny mechanik urządzeń wyciągowych i ruchu powierzchni KWK „Borynia”. – Po węgiel sięgamy coraz głębiej, a wzrastająca wraz z głębokością temperatura skał oraz wydłużona sieć wentylacyjna powoduje, że w chodnikach i ścianach potrzeba więcej powietrza.
Zrealizowanie tego ważnego dla prawidłowego funkcjonowania kopalni zadania, wiązało się z wykonaniem wielu specjalistycznych prac na dole kopalni i na powierzchni. Pod ziemią wykonany został przekop z poziomu 838 m do szybu VI (wydechowego).
Na ukończeniu są prace przy wykonaniu przekopu łączącego do szybu V (wdechowego) z poziomu 950 m, co umożliwi bezpośrednie doprowadzenie świeżego powietrza na najniższy poziom kopalni. W ten sposób zapewniona będzie stabilność kopalnianej sieci wentylacyjnej oraz poprawione zostaną warunki klimatyczne w najniżej położonych wyrobiskach.
Prace wykonane na powierzchni polegały na wybudowaniu kanału łączącego szyb VI z istniejącą, zmodernizowaną wcześniej stacją wentylatorów, znajdującą się przy szybie V. Dzięki temu nie trzeba było budować nowej stacji wentylatorów, a kopalnia zaoszczędziła na wydatkach znaczne kwoty.
Koncepcję zmiany funkcji szybów wentylacyjnych opracował zespół specjalistów, powołany przez dyrektora „Boryni”. Jej główne założenia były takie, żeby w trakcie realizacji inwestycji kopalnia mogła pracować, wydobycie nie było ograniczone, a przepływy powietrza – niezakłócone. Istotnym założeniem była także minimalizacja kosztów.
Najważniejszym zadaniem na powierzchni było wykonanie kanału betonowego o długości około 60 m, położonego w wykopie o głębokości 5 m. Kanał połączył szyb VI (teraz wydechowy) ze starym kanałem wentylacyjnym, dochodzącym do stacji wentylatorów, znajdującej się przy szybie V (teraz wdechowym). Połączenie nowego kanału wentylacyjnego ze starym wykonane zostało za pomocą „stalowego kolana”, co pozwoliło do minimum ograniczyć postój kopalni.
Zainstalowanie „stalowego kolana” i zburzenie odcinka starego kanału wentylacyjnego do szybu V, było bardzo skomplikowaną operacją. Trzeba było wyłączyć stację wentylatorów, a to oznaczało wstrzymanie sprowadzania powietrza szybem V oraz konieczność wykonania zmiany konfiguracji sieci wentylacyjnej. W czasie trwania tych robót, ruch kopalni wstrzymano na trzy dni (29–31 sierpnia). Piątkową dniówkę (29.08.) pracownicy „Boryni”, za zgodą związków zawodowych, odpracowali w jedną z sobót.
Końcowy etap zadania, już po ponownym uruchomieniu stacji wentylatorów, polegający na ustabilizowaniu przepływów powietrza w chodnikach i wyrobiskach, prowadzony był na zasadzie akcji ratowniczej.
– Dzięki profesjonalizmowi naszych pracowników, ta skomplikowana operacja trwała znacznie krócej, niż zakładaliśmy – podkreśla Artur Remplakowski. – Przyjęte przez nas rozwiązanie zmiany funkcji szybów wentylacyjnych jest nowatorskie, pozwala znacznie lepiej wykorzystać istniejącą infrastrukturę szybowo-wentylacyjną.