Borynia: kosztowne usuwanie szkód górniczych
W 2006 r. kopalnia Borynia rozpoczęła realizację programu mającego na celu likwidację zalewisk w rejonie Pszczynki. Było to konieczne, bo prowadzona eksploatacja górnicza spowodowała obniżenie terenu, co uniemożliwiło naturalny (grawitacyjny) spływ wód w rzece. Kopalnia wypłaciła także odszkodowania właścicielom domów znajdujących się w pobliżu rzeki.
W wyniku realizacji programu likwidacji powstałych szkód górniczych, wykonano trwałe zamknięcie koryta rzeki (na odcinku 46,7 km), ujęcie wszystkich wód napływających do niecki (46,9 km) i skierowanie ich do zbiornika retencyjnego. Ze zbiornika wody są przepompowywane następnie do koryta Pszczynki w miejscu, gdzie ma ona już spływ naturalny.
Pojemność zbiornika została tak zaprojektowana, żeby zapewnić ochronę przed zalaniem obszaru, na którym powstało zapadlisko. W pompowni, która przetacza wody Pszczynki do odcinka koryta, w którym rzeka ma już naturalny spływ, zainstalowano dwie pompy. Są one zabudowane w oddzielnych studniach o głębokości 10 m. Każda studnia ma własne, niezależne ujęcie wody, a każda pompa niezależne podłączenie do wspólnego rurociągu tłocznego. Pompy sterowane są automatycznie przy użyciu czujników. W przypadku awarii można nimi sterować ręcznie.
W trakcie prac związanych z usuwaniem szkód górniczych wzdłuż koryta Pszczynki kopalnia sfinansowała także odbudowę ul. Wesołej i przebudowę istniejących tam sieci elektroenergetycznych, teletechnicznych, gazowych i wodociągowych. Całe przedsięwzięcie kosztowało Borynię ok. 3,2 mln zł.
Przewiduje się, że eksploatacja górnicza spowoduje dalsze obniżenie terenu, przez który przepływa Pszczynka. Dlatego konieczne jest wykonanie dalszych robót hydrotechnicznych, polegających m.in. na podniesieniu jej koryta, które sfinansuje kopalnia. Umożliwi to naturalny spływ rzeki od miejsca, gdzie jej wody są przepompowywane. W przeciwnym razie, mimo wykonanych już prac, tereny Jastrzębia Zdroju przyległe do Pszczynki będą znowu narażone na zalanie. rs