Bogusław Hutek o kontrowersyjnym planie naprawczym dla PGG

fot: Maciej Dorosiński

Bogusław Hutek: Jeżeli 12 grudnia polski rząd nie przeciwstawi się neutralności klimatycznej, lub jej nie zablokuje, to przemysł na Górnym Śląsku zostanie „pozamiatany”

fot: Maciej Dorosiński

Lider górniczej Solidarności Bogusław Hutek skomentował zamieszanie jakie powstało wokół planu naprawczego Polskiej Grupy Górniczej, który w ubiegłym tygodniu miał zostać zaprezentowany związkom zawodowym. Plan był ponoć gotowy i zakładał zamknięcie kopalń Wujek i Ruda. Strona społeczna nie miała jednak okazji, by go poznać. Przewodniczący Hutek okoliczności spotkania ze stroną rządową przedstawia w felietonie, który został opublikowany na stronie internetowej Solidarności Górniczej. Poniżej jego pełna treść. 

Kwestia programu naprawczego dla Polskiej Grupy Górniczej stała się przedmiotem ogólnopolskiej debaty po tym, jak na dwa dni przed rozmowami światło dzienne ujrzał rządowy plan likwidacji kopalń: między innymi trzech ruchów kopalni Ruda, czyli wszystkich zakładów górniczych funkcjonujących w Rudzie Śląskiej, a całego górnictwa wydobywającego węgiel energetyczny do roku 2036.

Ciekawe, swoją drogą, kto wpadł na pomysł, aby w jednym momencie zamknąć zakład pracy dający utrzymanie niemal 150-tysięcznemu miastu? Sama metoda ogłoszenia tej kompletnie irracjonalnej koncepcji przypomniała górnikom najgorsze praktyki sprzed kilku lat, kiedy szefowa rządu PO-PSL tak po prostu oświadczyła, że zlikwiduje cztery kopalnie Kompanii Węglowej. Pamiętamy, co się potem działo...

Dziś mamy zamieszanie, bo politycy odżegnują się od tego, jakoby mieli coś wspólnego z beznadziejnym programem i winę zrzucają na dziennikarzy. Niestety dla polityków, taki program naprawdę był przygotowany. Jeśli ktoś nie wierzy, oto dowód: kiedy weszliśmy na salę, w której miały odbyć się rozmowy na temat programu naprawczego, na ścianie była wyświetlona pierwsza strona programu restrukturyzacji PGG w wersji z lipca 2020.

W tym miejscu jednak warto sobie zadać pytanie, czy tak to musiało wyglądać?

Przecież strona związkowa o spotkanie w sprawie planu dla Polskiej Grupy Górniczej i całego górnictwa apelowała od lat - mniej więcej od momentu, kiedy powołano PGG. Rząd niewiele sobie z tego robił, nikt z nami do stołu usiąść nie chciał.

W tym kontekście za pozytyw należy odebrać fakt, że pan premier Mateusz Morawiecki - wybrany do Sejmu z okręgu katowickiego - zgodził się na objęcie patronatem rozmów, które mają doprowadzić do wypracowania programu akceptowalnego dla wszystkich stron. Mam nadzieję, że nie będzie to kolejny dokument w stylu "Programu dla Śląska", który wciąż pozostaje na papierze.

Niestety, w kwestii importu węgla nic się nie zmieniło. Mimo obietnic ze strony rządzących, którzy zapewniali nas, że spółki energetyczne nie będą już importować takich ilości surowca, tylko w drugiej połowie lipca do naszego kraju ściągnięto kolejnych 300 tysięcy ton węgla. Według mojego źródła importerem była oczywiście jedna z państwowych spółek energetycznych.

Wiarygodność słów, jakie padają ze strony polityków jest zatem coraz mniejsza. Czy możemy mieć pewność, że rządzący nie powrócą do pomysłów zawartych w kontrowersyjnej wersji programu naprawczego dla PGG?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni

Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.

Hossa na warszawskim parkiecie przyciąga inwestorów

Hossa na warszawskiej giełdzie sprzyja zainteresowaniu inwestowaniem, co widać w rosnącej liczbie rachunków maklerskich - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny. Zdaniem ekspertów Osobiste Konta Inwestycyjne, które zaczną działać od 1 stycznia 2027 r., pojawią się w korzystnym dla rynku momencie.