fot: Andrzej Bęben
Unia mówi: a używajcie węgla, ile chcecie, tylko macie ograniczyć emisję dwutlenku węgla...
fot: Andrzej Bęben
Redakcja portalu nettg.pl zadała politykom - posłom, senatorom i eurodeputowanym - cztery, tak samo brzmiące, pytania dotyczące ich stosunku do pakietu energetyczno-klimatycznego w jego obowiązującej dziś treści...
Czy pakiet jest rozwiązaniem korzystnym/niekorzystnym dla Polski?
W Europie nie ma rozwiązań korzystnych dla Polski. Możemy jedynie starać się wypracować korzystny kompromis. Na tą chwilę proponowane rozwiązania chociaż już podpisane są nie do przyjęcia.
Jeśli jest niekorzystny, to co trzeba uczynić, by zmienić ten stan rzeczy?
W Parlamencie Europejskim w toku dyskusji zawsze podkreślałem, iż należy zweryfikować propozycje Komisji Europejskiej, szczególnie dla naszego kraju opartego głównie o węgiel. Zaskarżenie decyzji ws. benchmarków paliwowych uważam za właściwe i uzasadnione. Rozumiem, że należy dążyć do najlepszych, ale nie mówimy przecież o sporcie, tylko o gospodarce. To wymaga czasu i tego nie da się rozwiązać do 2020 roku.
W tzw.międzyczasie szukajmy rozwiązań dla rozwoju energetyki opartej o węgiel. Inwestujmy w technologie niskoemisyjne, ale pamiętajmy o gazie łupkowym. Ja nie mówię, że mamy zrezygnować z wiatraków. Tylko, że na to trzeba mieć pieniądze i dobrze rozwiniętą infrastrukturę. W tej chwili musimy zrobić wszystko, by wydłużyć czas, który otrzymaliśmy na dostosowanie się do standardów. Co będzie dalej? Zobaczymy jak to się wszystko rozwinie.
Jeżeli pakiet w obecnej treści wejdzie w życie, to kto zrekompensuje Polakom koszty z niego wynikające?
W wielu śląskich gminach mieszkańcy mogą otrzymać dofinansowanie do bardziej ekologicznych pieców CO. Ogrzewanie wody kolektorami słonecznymi też dotowane jest z funduszy europejskich. To właśnie jest partycypowanie części kosztów przez wspólnotę, no i w taki sposób mieszkańcy przyczyniają się do redukcji CO2.
Oczywiście nie należy zapominać o ocieplaniu budynków. W ten sposób sami przygotowujemy się na skutki wprowadzenia opłat za emisję CO2, bo w ten sposób zmniejszamy nasze zapotrzebowanie na energię elektryczną. Niestety inaczej ma się sprawa w przypadku energochłonnego przemysłu. To najmocniej odczujemy w kieszeniach. Firmy energetyczne chcą budować bloki zasilane gazem, to jednak nie rozwiąże problemu, bo gaz musimy importować. Chyba, że… będziemy na skalę przemysłową wydobywać gaz łupkowy. Obecnie to melodia przyszłości, a ja jestem praktykiem i opieram się jedynie o znane mi fakty. Joanna Strzelec-Łobodzińska mówi, iż za trzy lata Kompania Węglowa wejdzie na giełdę. Proponuję, by środki częściowo przeznaczyć na rozwój technologii niskoemisyjnych. W ten sposób firma zapewni sobie przecież stabilną przyszłość. Sprawność elektrowni węglowej nie przekracza 60 procent. Wystarczy zmienić ten parametr i znacząco zredukujemy emisję CO2. Na to jednak właśnie potrzebujemy czasu i pieniędzy.
Czy zamierza się Pan angażować w działania na rzecz zmiany założeń pakietu energetyczno-klimatycznego? Jeśli tak, to w jakiej formie?
W Parlamencie Europejskim popiera nas coraz więcej osób, co widzimy podczas interesujących nas głosowań. Wielu deputowanych dostrzega, że proponowane rozwiązania są też niekorzystne dla krajów, z których pochodzą. Jestem przekonany, że praca, którą codziennie wykonujemy przyniesie pozytywny efekt w postaci rewizji zapisów pakietu energetyczno-klimatycznego przyjętego w 2007 roku.
Bogdan Marcinkiewicz: inżynier elektronik, przedsiębiorca, poseł do Parlamentu Europejskiego.
Czytaj więcej:
NIE DLA TEGO PAKIETU KLIMATYCZNEGO