Bogdan Ćwięk: Fundacja Rodzin Górniczych wspiera wdowy
fot: Jolanta Talarczyk
Wycieczka była szansą na wymianę doświadczeń między osobami, które w taki okrutny sposób doświadczył los – mówi prezes Fundacji Rodzin Górniczych
fot: Jolanta Talarczyk
Powiedział nettg.pl: - Już po zmianie zasad przyznawania świadczeń ZUS mieliśmy wątpliwości czy wdowy po górnikach na tym nie ucierpią. Niestety, nasze niepokoje szybko się potwierdziły. W 2006 roku było już kilka kobiet bez środków do życia, gdy ich dzieci skończyły naukę. Nie mogliśmy im pomóc, nie było takich możliwości prawnych. Pukaliśmy do różnych drzwi. Teraz też ich nie zostawimy.
Sprawa emerytur dla wdów jest w naszym przekonaniu otwarta i trzeba wreszcie tym kobietom pomóc. Wspólnie z wdowami będziemy odwiedzali posłów koalicji rządzącej koalicji, by im przedstawić sytuację pań, które po śmierci wypadkowej męża są zbyt młode na uzyskanie świadczenia z ZUS, ale za stare na zdobycie kwalifikacji zawodowych i rozpoczynanie pracy zarobkowej, która zapewniałyby im wystarczające środki na utrzymanie. Gdy była akcja rent specjalnych przekazaliśmy do kancelarii premiera informacje o 39 wdowach w tak szczególnej sytuacji. Kilka otrzymało to świadczenie. Obecnie pomocy finansowe potrzebuje około 50 wdów.
Nasza fundacja ma ponad 5 tysięcy podopiecznych. Dzieciom przyznajemy stypendia, rodzinom dajemy zapomogi na węgiel, ubranie lub zakup lekarstw. Nie mamy środków na dożywotnie renty dla wdów, które po latach wyrzeczeń i poświęceń znajdą się na garnuszku syna czy córki, dopiero rozpoczynających dorosłe życie. To jest problem społeczny, który wymaga ustawowego rozwiązania.