Bloki węglowe na straży bezpieczeństwa energetycznego Polski

Dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego do 2050 r. należy opracować nowe zasady Nowego Rynku Mocy i je wdrożyć. To najistotniejsza sprawa dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

fot: Rafał Jabłoński-Zelek

Nasze górnictwo odkrywkowe zaliczane jest do grona najlepszych na świecie - stwierdza prof. inż. Zbigniew Kasztelewicz.

fot: Rafał Jabłoński-Zelek

Dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego do 2050 r. należy opracować nowe zasady Nowego Rynku Mocy i je wdrożyć. To najistotniejsza sprawa dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

W Wiśle od 7 do 9 września eksperci z dziedziny górnictwa odkrywkowego oraz zaproszeni goście dyskutują na temat najistotniejszych problemów górnictwa odkrywkowego i surowców. O ocenę sytuacji w tej dziedzinie przemysłu poprosiliśmy prof. inż. Zbigniewa Kasztelewicza, eksperta w tej dziedzinie, przewodniczącego Komitetu Organizacyjnego Konferencji "Szkoła Górnictwa Odkrywkowego".

Jak ocenia Pan przyszłość górnictwa odkrywkowego w Polsce?   

Polska według Bilansu Zasobów Złóż Kopalin w Polsce na 31 grudnia 2025 r. jest bardzo zasobna w  surowce skalne, a w tym między innymi w dolomity, gips i anhydryty, glinę ceramiczną, kamienie łamane i bloczne, kredę, piaski i żwiry, surowce ilaste, torf, wapienie i margle dla przemysłu cementowego i wapiennicze. Posiadamy wszystkie atuty dla kontynuacji, a nawet zwiększenia wydobycia surowców skalnych. Posiadamy bogate złoża kopalin i kompetencje zdobyte na przestrzeni ostatnich lat. 

Nasze górnictwo odkrywkowe zaliczane jest do grona najlepszych na świecie. Przeszkodą w kontynuacji wydobycia w XXI w. są niestety różne nieprzyjazne uwarunkowania formalno-prawne dla uzyskania koncesji wydobywczych i prowadzeniu ruchu zakładów górniczych. Problematyką geologiczną i górniczą zajmują się: Ministerstwo Środowiska i Klimatu, Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Aktywów Państwowych, Ministerstwo Energii, Ministerstwo Finansów i Gospodarki, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Mamy więc do czynienia z dużym rozproszeniem kompetencji. Jednym z istotnych problemów przedsiębiorców z branży kruszyw jest również niejednolita interpretacja przepisów przez organy administracji państwowej, która ogranicza przewidywalność procesu inwestycyjnego. 

Podobne przedsięwzięcia mogą być różnie kwalifikowane w zależności od organu lub regionu, w szczególności w zakresie konieczności uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach czy przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko. W efekcie przedsiębiorca może przygotować harmonogram, finansowanie i zakres inwestycji przy założeniu uproszczonej procedury, a następnie zostać zobowiązany do przeprowadzenia pełniejszego postępowania środowiskowego, co powoduje dodatkowe koszty i opóźnienia. Problemem nie jest przy tym wyłącznie liczba wymaganych procedur, lecz także ich niedopasowanie do rzeczywistej skali i charakteru oddziaływania przedsięwzięcia. Przedsiębiorca nie dysponuje prostym i jednoznacznym mechanizmem pozwalającym z góry ocenić, czy planowana zmiana technologiczna, rozbudowa lub modernizacja będzie traktowana jako neutralna środowiskowo, czy też spowoduje konieczność ponownego przeprowadzenia procedury administracyjnej. Powoduje to dużą niepewność już na etapie planowania inwestycji. 

Dodatkowym problemem jest brak spójnego podejścia regulacyjnego pomiędzy poszczególnymi sektorami gospodarki. Uproszczenia procedur dla inwestycji drogowych nie są równolegle wprowadzane dla producentów kruszyw, mimo że sektor wydobywczy i przeróbczy stanowi bezpośrednie zaplecze materiałowe dla budownictwa infrastrukturalnego. Powstaje w ten sposób asymetria regulacyjna. Możliwe jest przyspieszanie realizacji inwestycji zwiększających zapotrzebowanie na kruszywa, bez odpowiedniego uproszczenia procedur związanych z uruchamianiem, rozbudową i modernizacją zakładów górniczych, które te kruszywa dostarczają. W dłuższej perspektywie może to utrudniać odbudowę bazy zasobowej złóż i ograniczać zdolność branży do dostosowania podaży do rosnącego zapotrzebowania.

W takim razie zapytam o obecną sytuację na rynku węgla brunatnego w Polsce.

Górnictwo węgla kamiennego wymaga pilnych działań ograniczających wydobycie do kopalń o najniższych kosztach. Węgiel brunatny w Polsce posiada ustabilizowaną sytuację – mówimy o 2026 r. Kopalnia Adamów i Konin to już historia. 

Kopalnia Bełchatów kończy wydobycie w 2038 r. Myślę, że dla stabilizacji sytuacji w krajowej energetyce Kopalnia Bełchatów winna wyeksploatować dodatkowo 90 mln surowca pod drogą na Wysadzie Dębina i przedłużyć koncesje – wówczas wydobycie zakończy się w latach 40-tych. 

Kopalnia Turów posiada koncesje i zasoby które wystarczą do 2044 r. i też może dłużej działać. Obie kopalnie z racji produkcji najtańszej energii elektrycznej powinny wypełniać przez elektrownie na węgiel brunatny lukę mocową w perspektywie 2040 r. jak i po tym okresie, do momentu uruchomienia minimum trzech elektrowni  atomowych i wielkoskalowych magazynów energii elektrycznej. To dla zbilansowania systemu w całym okresie transformacji w oparciu o węgiel i gaz. 

Dla tego strategicznego celu, czyli zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski do 2050 r. należy opracować nowe zasady Nowego Rynku Mocy i je wdrożyć. To najistotniejsza sprawa dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Niestety, bez wielkoskalowych magazynów o pojemności minimum 100 h, źródła OZE, takie jak PV i wiatr nie poprawią bezpieczeństwa dostaw. Zwiększenie mocy zainstalowanej w niesterowalnych źródłach OZE ponad wielkość krajowego zapotrzebowania plus zdolności magazynowania i plus możliwości eksportu, oznacza konieczność redukcji OZE w czasie korzystnych warunków produkcji dla PV i wiatru, a więc tzw. redysponowanie nierynkowe. Dynamiczny rozwój OZE ponad optymalną wielkość zmniejszy wskaźnik wykorzystania mocy zainstalowanej, a w wyniku nierynkowego redysponowania konieczne będą coraz większe rekompensaty/dopłaty. W przyszłości przy braku rekompensat zmniejszy się rentowność nowych instalacji. 

Rozważyć też należy przeznaczenie części bloków węglowych do „trwałej rezerwy zimnej”. W energetyce to stan, w którym jednostki wytwórcze np. starsze bloki węglowe są wyłączone z bieżącej eksploatacji, ale utrzymywane w technicznej gotowości do uruchomienia w sytuacjach awaryjnych lub przy dużych deficytach mocy w Krajowym Systemie Energetycznym. Takie jednostki węglowe wyłączone z rynku energii i nie objęte rezerwą systemową, ale będące w dobrym stanie technicznym, można wyłączyć z eksploatacji, „zakonserwować” i utrzymywać w stanie pozwalającym na przygotowanie do pracy interwencyjnej w nieprzewidzianych a mających miejsce w ostatnich latach, krytycznych sytuacjach polityczno-gospodarczych. Mogą stanowić strategiczną rezerwę państwa. 

Dużym wyzwaniem dla właścicieli aktywów – bloków węglowych stanowiących rezerwę systemową czy trwałą zimną rezerwę, będzie przygotowanie optymalnego modelu ponoszenia kosztów na utrzymanie niezbędnej obsługi oraz niezbędnej dyspozycyjności technicznej. W tym miejscu można porównać bezpieczeństwo militarne do bezpieczeństwa energetycznego Polski. Dla Bezpieczeństwa militarnego utrzymujemy dla przykładu armię z tysiącem czołgów, które kosztują, a dla bezpieczeństwa energetycznego będziemy utrzymywać cześć energetycznych bloków węglowych, które też będą kosztować. To jest polska racja stanu.

Sądzi Pan, że wybudujemy w Polsce energetykę atomową w tej skali, o jakiej mówią obecnie nasze władze?

Będzie problem. Energetyka atomowa jest przy przyszłościowej likwidacji energetyki węglowej i późniejszym energetyki gazowej jest koniecznością. Zachodzi więc pytanie o to, czy stan finansów Polski pozwoli na wybudowanie trzech elektrowni  atomowych o mocy 10 000-12 000 MW do 2050 r! Pierwsza na Pomorzu według różnych analiz i wypowiedzi będzie uruchomiona po 2040 r. Czy w Koninie i w Bełchatowie powstaną elektrownie atomowe do 2045-2050 r. - to jest pytanie a zarazem wyzwanie. Ja uważam, że muszą powstać, ponieważ bloki węglowe do 2050 r. powinny być już zlikwidowane. 

A czy w ich miejsce powstaną nowe bloki gazowe? 

To jest już następny problem. Wybór pomiędzy jednostkami węglowymi a gazowymi musi wynikać z łącznych kosztów stałych i zmiennych. Ale należy też uwzględnić warunek bezpieczeństwa systemu elektroenergetycznego. Jego gwarancją jest nie tylko dostępność do jednostek wytwórczych, ale również pewność dostawy węgla i gazu do źródła wytwórczego. Doświadczenia geopolityczno-gospodarcze wskazują na konieczność posiadania własnych źródeł paliw lub własnych magazynów z paliwami i to o takim zapełnieniu, które zagwarantuje pewność produkcji i dostaw w zakładanym krytycznym okresie zagrożenia.

Rozmawiał: Kajetan Berezowski

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Miedź to polska marka. Mamy kopalnie, ale czy będziemy technologicznym liderem?

Polskie zasoby miedzi stanowią około 85 proc. zasobów europejskich. Jesteśmy surowcową potęgą na tle Europy i świata. Jak sprawić, byśmy stali się także technologicznym liderem w świecie, gdzie w najbliższych dekadach miedź będzie odgrywać istotną rolę w zielonej transformacji gospodarki? Zapotrzebowanie na ten surowiec jest i będzie ogromne.

JSW: Jest nowa umowa na dostawę sprzętu

Fabryka Sprzętu i Narzędzi Górniczych Grupa Kapitałowa Fasing podpisała z Jastrzębską Spółką Węglową aneks do umowy z 2025 r. Chodzi o dostawę łańcucha ogniwowego górniczego. Wskutek porozumienia wartość umowy wzrosła do 27 milionów 256 tysięcy zł brutto.

Wiceminister Marian Zmarzły proponuje powołanie nowego pełnomocnika w rządzie. Przełom w zarządzaniu górnictwem?

Wiceminister energii Marian Zmarzły proponuje powołanie Pełnomocnika Rządu ds. Bezpieczeństwa Transformacji Górnictwa Węgla Kamiennego i Energetyki. Pełnomocnik miałby koordynować decyzje dotyczące krajowego wydobycia, restrukturyzacji, importu i wygaszania aktywów, tak aby tempo zmian nie naruszało stabilności systemu energetycznego i było bezpieczne dla obywateli. 

Odnotowano wzrost wydajności w górnictwie. Spółki potwierdzają

Agencja Rozwoju Przemysłu opublikowała raport dotyczący sytuacji w górnictwie. Wynika z niego, że w ciągu roku zwiększyła się wydajność na jednego pracownika.