Biznes: więcej dolarów w inwestycje w Polsce
fot: ARC
Za największe przeszkody inwestorzy z USA uznali słaby stan infrastruktury, przede wszystkim dróg i kolei, oraz regulacyjne otoczenie biznesu, głównie egzekwowanie prawa
fot: ARC
Przedstawiciele amerykańskich firm inwestujących w Polsce planują dalsze zaangażowanie. Jeśli chodzi o kolejne inwestycje, może być tylko lepiej - podkreślali na czwartkowej ( 2 czerwca) konferencji, zorganizowanej przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
PAIiIZ podsumowała amerykańskie inwestycje z 2010 i I kwartału 2011 r. Jak mówiła dyrektor Departamentu Inwestycji Zagranicznych PAIiIZ Iwona Chojnowska-Haponik, amerykańskie inwestycje w Polsce w roku 2010 ocenia się na co najmniej 7,5 mld euro, natomiast w I kwartale 2011 r. ich kwota jest o 20 proc. wyższa od analogicznego okresu zeszłego roku.
Podkreślała, że co prawda 90 proc. zagranicznych inwestycji w Polsce pochodzi z państw UE, to wskaźnik ten jest mylący, bo firmy z USA inwestują poprzez swoje spółki, zarejestrowane głównie w Holandii czy Luksemburgu. Z danych Agencji wynika, że w Polsce działa ponad 750 amerykańskich firm, które zatrudniają prawie 200 tys. ludzi. Prezes Agencji Sławomir Majman zwracał też uwagę na fakt, że amerykańskie inwestycje nie skupiają się w największych miastach, ale są w miarę równomiernie rozproszone na terenie kraju.
Chojnowska-Haponik przedstawiła też wyniki badań wśród amerykańskich inwestorów, z których wynika, że 98 proc. z nich pozytywnie ocenia swoje inwestycje w Polsce, a gdyby ponownie mieli wybrać miejsce swojego zaangażowania, 100 proc. wybrałoby znowu Polskę. Najbardziej w Polsce cenią wykwalifikowane kadry i oceniają, że Polska musi konkurować z innymi krajami jakością i nowoczesnymi technologiami, a nie ceną produkcji.
Za największe przeszkody inwestorzy z USA uznali słaby stan infrastruktury, przede wszystkim dróg i kolei, oraz regulacyjne otoczenie biznesu, głównie egzekwowanie prawa.
Odnosząc się do tych kwestii, Janusz Chojna z Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur zaznaczył, że usunięcie przeszkód regulacyjnych nie wymaga żadnych inwestycji, a jednak nic się w tym kierunku nie robi. Mówiąc o przyszłości, Chojna stwierdził, że zaangażowanie firm z USA w wydobycie gazu łupkowego czy energetykę jądrową będzie rewolucją. Zaznaczył, że potrzebna jest jednak także ewolucja, czyli usuwanie barier.