Bilans: kolejny rekordowy rok w zabytkowej kopalni

fot: Jarosław Galusek/ARC

Turyści zachwycają się pięknem wielickich podziemi

fot: Jarosław Galusek/ARC

1 290 288. Tyle osób odwiedziło w 2014 r. podziemia zabytkowej kopalni soli w Wieliczce. To więcej niż zanotowały austriacka Salzwelten, szwedzka Falun i kolumbijska Zipaquira*.

- Pod względem frekwencji był to najlepszy rok w historii wielickich podziemi - podkreśla Kajetan d'Obyrn, prezes Kopalni Soli Wieliczka SA.

W tej rzeszy zwiedzających odnotowano 641 858 gości z kraju oraz 648 430 z zagranicy. Wychodzi ze statystki na to, że Wieliczkę z "zagraniczniaków" najbardziej polubili (w 2014 r.) Brytyjczycy (73 585 osób), za nimi są Niemcy (57 100 osób), Włosi (52 303 osoby), Francuzi (42 725 osób) oraz Hiszpanie (38 880 osób). W pierwszej dziesiątce narodów najchętniej przybywających do solnych podziemi w ubiegłym roku znaleźli się też Koreańczycy, Amerykanie, Rosjanie, Norwegowie i Węgrzy. Sława wielickiej soli dotarła do blisko 200 krajów świata i w roku 2014 w Wieliczce można było spotkać m.in. Australijczyków, Brazylijczyków, Tajów, Chińczyków.

W ciągu ostatnich kilku lat zabytkowa kopalnia cieszy się zwiększającym zainteresowaniem ze strony turystów z Polski i ze świata. W roku 2011 do kopalni w Wieliczce przyjechało 1 060 957 turystów. Rok później już 1 117 158, zaś w 2013 było ich 1 209 708.

- Podziemna Wieliczka harmonijnie łączy przeszłość z nowoczesnością. Zabytek od ponad 35 lat figurujący na liście dziedzictwa UNESCO proponuje swym gościom wielowiekową historię, tajemniczą atmosferę wnętrza ziemi oraz różnorodną ofertę - przypomina Kajetan d'Obyrn. - W roku 2014 zaprosiliśmy turystów do zwiedzania multimedialnej ekspozycji w komorach Lill Górna i Kazanów, wzbogaciliśmy bazę leczniczą o komory Smok i Boczkowskiego oraz znajdującą się na powierzchni tężnię solankową.

Turyści pytani, co najbardziej podobało się im w Wieliczce, często mówią: wszystko było wspaniałe, cała kopalnia. Zachwycają się podziemnymi kaplicami, w tym tą największą i najpiękniejszą dedykowaną św. Kindze oraz solankowymi jeziorami. Uznanie zwiedzających zyskały też m.in. kino 5d w komorze Lill Górna i plac zabaw w komorze Witosa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju.

Górska adrenalina w Szczyrku. Wielkie otwarcie Salamandra Alpine Coaster

Dynamiczne zakręty, efektowne spirale, ekscytujące zjazdy i przepiękne górskie krajobrazy – to Salamandra Alpine Coaster, najnowocześniejsza kolejka grawitacyjna w Beskidach. Powstała w Szczyrku, a na sobotę, 11 lipca 2026 r., zaplanowano wielkie otwarcie nowej atrakcji.