BIG: spadł Indeks Zaległych Płatności Polaków

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wpływ na obniżenie się Indeksu miało przede wszystkim zmniejszanie się wartości nieuregulowanych zobowiązań kredytowych zarejestrowanych w Biurze Informacji Kredytowej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pod koniec września 2016 r. po raz pierwszy od pięciu kwartałów spadł Indeks Zaległych Płatności Polaków, pokazujący liczbę osób, które nie radzą sobie z terminowym regulowaniem zobowiązań pozakredytowych oraz kredytowych - wynika z raportu Biura Informacji Gospodarczej. Indeks ten - jak czytamy - obniżył się o 1,3 pkt do 71,3 pkt. Do jego obniżki doszło w 14 województwach; wyjątkiem okazały się Podlasie i Mazowsze, gdzie liczba niesolidnych dłużników przypadająca na 1000 dorosłych mieszkańców utrzymała się na tym samym poziomie.

"Niewykluczone, że niesolidnych dłużników byłoby więcej, gdyby nie program 500+. Zakładamy, że mógł się przełożyć na zmniejszenie dynamiki wzrostu liczby dłużników z zaległościami do 1 000 - 2 000 zł. Część osób mogła bowiem przeznaczyć otrzymane od państwa pieniądze na spłatę niewysokich przeterminowanych długów. Aktualnie osób posiadających zaległość do 2 tys. zł jest 29 proc., podczas gdy rok temu było 32 proc. Choć nie da się również wykluczyć, że dłużnicy z niskimi kwotami zaległości przeszli do grupy zadłużonych na wyższe kwoty" - czytamy w raporcie.

"Wpływ na obniżenie się Indeksu miało przede wszystkim zmniejszanie się wartości nieuregulowanych zobowiązań kredytowych zarejestrowanych w Biurze Informacji Kredytowej. Liczba osób opóźniających spłatę rat o min. 60 dni spadła o 17 tys. Wartość zaległości kredytowych zmalała o 290 mln zł" - wskazano w opracowaniu.

Nadal jednak - wskazano - odnotowywany jest wzrost nieuregulowanych na czas zobowiązań pozakredytowych, w skład których wchodzą m.in. niezapłacone rachunki za telefon i internet, telewizję kablową, raty pożyczek, alimenty, czynsze, czy kary za jazdę bez biletów. "W porównaniu do poprzedniej publikacji liczba niesolidnych dłużników zwiększyła się o ponad 102,5 tys., a zaległość o ponad 1,8 mld zł" - zaznaczono.

W porównaniu do sytuacji sprzed roku widać, że w górę poszły głównie zaległości pozakredytowe. "Ich wartość niemal się podwoiła - z 11,2 mld zł do 21 mld zł. Obniżyły się natomiast zaległości kredytowe - z 29,2 mld zł do 27,7 mld zł" - podano w raporcie.

Według jego autorów można założyć, że w znacznej mierze jest to efekt sprzedaży przez banki do firm windykacyjnych przeterminowanych kredytów.

"Banki na coraz większą skalę oferują firmom windykacyjnym i funduszom sekurytyzacyjnym swoje portfele kredytowe. Tylko w I połowie mijającego roku banki sprzedały kredyty o wartości 8 mld zł, z czego konsumpcyjnych na kwotę 6,5 mld zł. Trend jest rosnący, bo dla porównania w całym 2015 r. sprzedały kredyty o wartości nominalnej 13,9 mld zł. Oznacza, to, że z roku na rok coraz więcej osób, mimo że zaciągnie kredyt w banku, jego spłatę zakończy gdzie indziej. Jednocześnie nie wszystkie przeterminowane kredyty, które po sprzedaży przez banki, przestają być pokazywane w Biurze Informacji Kredytowej, przechodzą do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, stąd cześć niesolidnych płatników nie jest uwzględniana w raporcie" - wyjaśniono.

W raporcie zwrócono uwagę na to, że w perspektywie roku kwota zaległości rosła szybciej niż liczba samych nierzetelnych dłużników. "Przeterminowany dług zwiększył się o 8,3 mld zł, czyli o ponad 20 proc., a liczba osób, która nie może się z nim uporać o 13 proc. (266 126 osób). Pod koniec zeszłego roku raportowaliśmy 40,39 mld zł zaległości, podczas gdy teraz jest ich 48,71 mld zł. Liczba dłużników z poniżej 2 mln (1 977 284) wzrosła do ponad 2,2 mln (2 243 410). Fakt, że dłużników przybywa w mniejszym tempie niż zaległości oznacza, że pogarsza się sytuacja osób, które już wpadły w finansowe tarapaty. Średnia zaległość wzrosła z 20,4 tys. zł do 21,7 tys. zł" - głosi opracowanie.

"Inną dostrzegalną zmianą jest spadek udziału mężczyzn wśród niesolidnych dłużników pozakredytowych. Ich odsetek w ciągu roku zmniejszył się z 66 proc. do 61 proc. Z kolei, jeśli chodzi o kategorie wiekowe, obserwujemy wzrost nierzetelnych dłużników wśród osób między 35. a 54. rokiem życia - łącznie stanowią oni obecnie 44 proc. wszystkich zalegających z ratami i płatnościami, wobec 42 proc. przed rokiem. Spadł natomiast udział osób najstarszych - powyżej 65. roku życia - z 14 do 12 proc. Ubyło ich głównie w kategorii niesolidnych kredytobiorców, bo już wśród posiadających zaległości pozakredytowe widać ich rosnącą obecność" - czytamy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.