Bieńkowska: możemy wydać na kolej ok. 90 proc. środków z Unii

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Minister Bieńkowska wskazała, że bez mobilizacji i wydania jak największej puli pieniędzy, polska kolej nie będzie w stanie udowodnić Brukseli, że w przyszłości mogłaby otrzymywać jeszcze większe pieniądze niż w latach 2007-13. Jest to szczególnie ważne dlatego, że trwają negocjacje następnego wieloletniego budżetu unijnego - na lata 2014-20

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zdaniem minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej Polska jest w stanie wydać 90 proc. unijnych pieniędzy na kolej. Jeżeli nie pokażemy, że jesteśmy w stanie wykorzystać te pieniądze, to będziemy nieudacznikami - powiedziała w czwartek (5 lipca) minister.

Bieńkowska uczestniczyła w czwartek w seminarium poświęconym wykorzystaniu środków unijnych na inwestycje kolejowe. Minister zwróciła uwagę, że jeśli chodzi o kontraktowanie i wypłacanie pieniędzy unijnych, kolej wypada najgorzej.

Przypomniała, że w największym programie Infrastruktura i Środowisko (o wartości ok. 28 mld euro) na dofinansowanie inwestycji kolejowych przeznaczono 4,8 mld euro (ok. 20 mld zł). Według przytoczonych przez Bieńkowską danych, w całym programie rozdysponowano już 75 proc. środków, natomiast w części poświęconej kolei zaledwie 40 proc. Złożone do Brukseli wnioski o płatność dla całego programu opiewają na 30 proc. jego wartości, a w części kolejowej - na 3 proc.

- To są dane, które są absolutnie zatrważające i niepokojące - zaznaczyła szefowa resortu rozwoju regionalnego.

Minister wskazała, że na słabe wykorzystanie pieniędzy unijnych przez kolejarzy składa się kilka przyczyn. Jej zdaniem, nie przygotowali oni wiarygodnego i spójnego planu, jakie inwestycje chcą przeprowadzić za unijne pieniądze i co chcą dzięki nim osiągnąć. Zauważyła także, że większość inwestycji na kolei jest realizowana w formule "projektuj i buduj", co oznacza, że pierwsze pieniądze są wypłacane 2-3 lata po rozpoczęciu inwestycji. Trzecim powodem wymienionym przez Bieńkowską jest niewielka liczba firm wykonawczych, które mogłyby sprostać takiej skali inwestycji.

Jak poinformowała Bieńkowska, powstała specjalna grupa, która pracuje nad możliwościami usprawnienia wykorzystania pieniędzy na kolej. Zauważyła, że przy takiej mobilizacji, jaka panuje w spółkach kolejowych i resortach transportu i rozwoju regionalnego, może udać się wykorzystać prawie wszystkie pieniądze. Zastrzegła jednak, że muszą być ku temu sprzyjające okoliczności.

Wskazała, że nie obejdzie się bez udzielenia poręczeń Skarbu Państwa dla inwestycji kolejowych, publiczne pieniądze powinny być też według niej przekazywane na wkład własny dla tych projektów. Zdaniem Bieńkowskiej ministerstwo finansów wykazuje wielką nieufność wobec takich propozycji, ale - jak zaznaczała - wsparcie tego resortu jest niezbędne, by inwestycje ruszyły.

Drugim wymienionym przez nią warunkiem jest przychylność Komisji Europejskiej, jeśli chodzi o zasady wykorzystywania pieniędzy unijnych. Jak powiedziała minister, chodzi o pozwolenie na dofinansowywanie z funduszy unijnych prostszych projektów rewitalizacji linii kolejowych, a nie tylko czasochłonnych i drogich modernizacji oraz o zgodę na podwyższenie dofinansowania unijnego dla projektów kolejowych. Chodzi o to, by KE zezwoliła na mniejszy wkład własny do inwestycji. "Nadal czekamy na oficjalne stanowisko Komisji w tej sprawie" - powiedziała Bieńkowska. Dodała, że wciąż nie ma też stanowiska KE odnośnie wniosku polskiego rządu o przesunięcie 1,2 mld euro z projektów kolejowych na drogowe.

Minister wskazała, że bez mobilizacji i wydania jak największej puli pieniędzy, polska kolej nie będzie w stanie udowodnić Brukseli, że w przyszłości mogłaby otrzymywać jeszcze większe pieniądze niż w latach 2007-13. Jest to szczególnie ważne dlatego, że trwają negocjacje następnego wieloletniego budżetu unijnego - na lata 2014-20. Bieńkowska zaznaczyła, że niezależnie od tego, jaka kwota ostatecznie przypadnie Polsce (propozycja KE mówi o ok. 80 mld euro - PAP), to kolej otrzyma najwięcej pieniędzy ze wszystkich rodzajów transportu. Dlatego - jak zaznaczała Bieńkowska - przygotowanie się do kolejnej perspektywy unijnej jest dla polskiej kolei równie ważne, jak efektywne wykorzystanie środków na lata 2007-13.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dzisiaj zawyją syreny. To nie alarm, a test systemu

W sobotę, 1 sierpnia 2026 r. o godz. 17.00, na terenie województwa śląskiego zostanie przeprowadzony wojewódzki trening systemów wykrywania i alarmowania. Test będzie jednocześnie formą upamiętnienia 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.