Biedaszyby często mają nawet 10 m głębokości

1515843695 biedaszyb elw1 wm

fot: Elżbieta Węgrzyn - Wałbrzych dla Was

W tym biedaszybie koło Wałbrzycha osuwająca się ziemia przygniotła w środę 41-letniego mężczyznę

fot: Elżbieta Węgrzyn - Wałbrzych dla Was

Leśnicy z wrocławskiego Nadleśnictwa Wałbrzych  proszą o ostrożność, gdyż w tamtejszych lasach nadal są wykopywane biedaszyby. Te głębokie dziury stanowią pułapkę dla turystów i zwierząt. Likwidacja tego zagrożenia kosztuje Lasy Państwowe setki tysięcy złotych.

- W niedalekiej odległości u podnóża Chełmca natrafiliśmy na takie obrazki. To szkodnictwo leśne, polegające na wykopywaniu tzw. biedaszybów w celu wydobycia węgla - napisali leśnicy.  

I dodają na lasy.gov.pl, że takie działanie powoduje duże straty leśne, a także stanowi duże zagrożenie dla kopaczy, jak i  turystów.

- Nielegalne szyby często są przykrywane dywanem i cienką warstwą ziemi, więc osoba spacerująca po lesie może nie zauważyć ukrytego dołu. Dziury te często mają nawet 10 m głębokości oraz tunele biegnące po kilka-kilkanaście metrów w głąb ziemi - informuje portal leśny.

Leśnicy zauważają, że wykopywanie szybów doprowadza do zaburzenia stosunków wodnych w lesie, mocno zaburza konfigurację terenu, bo nawet po zakopaniu w miejscu biedaszybów powstają zapadliska. Z kolei nielegalnie wycinane są drzewa w pobliżu, które później służą za podpory.

Jak wynika z informacji Nadleśnictwa Wałbrzych w tym roku na terenie tamtejszych lasów znaleziono cztery takie nielegalne szyby. Natomiast w 2019 r. zanotowano dwa takie przypadki, w 2018 r. siedem, a w 2017 r. dziesięć. Najwięcej biedaszybów zlokalizowano w 2016 r. - 46, a rok wcześniej - 31.

Wprawdzie leśnicy przyznają, że obecnie problem zanika, ale pojedyncze przypadki ciągle się zdarzają, więc ze względu na wyrządzone szkody i niebezpieczeństwo ważne jest reagowanie w każdym przypadku. Podczas prac kopaczy zdarzały się przypadki śmiertelne.

Koszt zasypywania i likwidacji takich dziur ponosi nadleśnictwo. W latach 2012-2015 łącznie wydano ponad 142 tys. zł. Do tego, jak informuje portal leśny, doszły straty pośrednie, jak kradzież drewna, wycinka drzew, zniszczenie uprawy leśnej czy zniszczenie drogi, gdyż zdarzały się przypadki wykopania szybu na samym środku drogi.

Z procederem  nielegalnych wykopów w lesie walczą także leśnicy z drugiego krańca Polski – z gdańskiego Nadleśnictwa Elbląg, gdzie jest nielegalnie wydobywany bursztyn. Podczas nielegalnego wydobywania bursztynu uszkodzeniu ulega gleba. Wypłukiwanie sięga nawet do 6 – 8 m w głąb ziemi.

- Przy okazji mieszane są wszystkie warstwy gleby, przez co rośliny pozbawiane są niezbędnej do życia warstwy organicznej. Uszkadzany jest także system korzeniowy rosnących drzew, co może powodować obumieranie drzewostanów, a w konsekwencji gradację szkodliwych owadów i tworzenie się luk w drzewostanie - czytamy na lasy.gov.pl. 

Każdego roku Nadleśnictwo Elbląg przeznacza znaczne kwoty na rekultywację niebezpiecznych wyrobisk, szczególnie tych usytuowanych przy szlakach lub w okolicach turystycznych miejscowości. Tylko w 2015 r. zrekultywowano ponad 3,5 ha lasu. W trakcie prac są zasypywane i wyrównywane zniszczone powierzchnie oraz sadzone młode drzewka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Górnictwo to część historii tego miasta. Nowy mural powstał w Rydułtowach

Na budynku strzelnicy sportowej, czyli dawnej sztolni w Rydułtowach, powstał mural mówiący o górniczej historii miasta.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.