Białoruś: grozi im potasowy kryzys?

fot: Andrzej Bęben/ARC

2 mld dolarów trzeba zainwestować, by można było w Białorusi wydobywać gaz łupkowy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wycofanie się rosyjskiej spółki potasowej Urałkalij z kartelu z białoruskim partnerem Bielaruśkalij zapowiada wojnę cenową między nimi i może mieć duży, negatywny wpływ na gospodarkę Białorusi - ostrzega bank Morgan Stanley (MS).

O wycofaniu się Urałkalija z marketingowego joint venture z Bielaruśkalijem ogłoszono w tych dniach w Moskwie. Kartel miał na celu utrzymanie wysokich cen chlorku potasu używanego, jako nawóz m.in. w produkcji zbóż. W ostatnich miesiącach spadła jego cena na światowym rynku znacznie poniżej 500 USD za tonę.

Urałkalij twierdzi, że na mocy podpisanego w grudniu ub. r. dekretu Aleksandra Łukaszenki, Białorusini sprzedawali chlorek potasu z pominięciem monopolisty - Białoruskiej Spółki Potasowej (BKK). Urałkalij chce zwiększyć produkcję z wykorzystaniem 100 proc. swoich mocy produkcyjnych, by zrekompensować sobie spadek cen.

Według ocen Morgan Stanley'a, białoruski eksport chlorku potasu wyniósł w 2012 r. 3,2 mld USD, co stanowi 7,1 proc. ogółu eksportu kraju. Z tego powodu spadek ceny o 25 proc.- jak sugeruje Urałkalij - o ile nie zrównoważy jej przyrost wolumenu sprzedaży, może uszczuplić przychody Białorusi z eksportu o blisko 900 mln USD (1,8 proc.) i powiększyć tegoroczne ujemne saldo obrotów bieżących do 4,5 mld USD (7 proc. PKB).

"Spadek eksportu o 1,8 proc. może nie wydawać się dramatycznie duży, ale wpisuje się w zachodzące od ub. r. pogorszenie białoruskiego bilansu płatniczego" - zaznacza MS. W I. kw. 2013 r. wyrównany sezonowo białoruski bilans płatniczy wyniósł -10 proc. PKB w porównaniu z +2,1 proc. w I kw. 2012 r. oraz -2,9 proc. za cały 2012 r. - szacuje bank.

"Przyrost eksportu z wyłączeniem chlorku potasu spadł pod kreskę we wrześniu 2012 r., a do maja 2013 r. zmniejszył się ogółem o 30 proc., co jest głównie wyrazem mniejszego importu ropy naftowej z Rosji i co za tym idzie niższym eksportem produktów petrochemicznych" - dodaje MS.

Białoruskie rezerwy walutowe oceniane są na 8 mld USD, co odpowiada wartości importu za okres dwóch miesięcy.

W br. Białoruś musi wykupić dług na sumę 656 mln USD (ok. 8 proc. rezerw), a w 2014 r. na sumę 1,8 mld USD (23 proc. rezerw). Potrzeby finansowe Białorusi w najbliższych 12. miesiącach (ujemne saldo obrotów plus wykup długu) Morgan Stanley szacuje na 80 proc. rezerw.

Wśród możliwych opcji MS wskazuje na prywatyzację (co jest politycznie problematyczne), pomoc MFW lub Rosji, pożyczkę z Indii lub Chin, osłabienie waluty, co zmniejszyłoby atrakcyjność importu i zwiększyło wartość eksportu.

Morgan Stanley sądzi, że "potasowy kryzys" na Białorusi może mieć implikacje dla innych rynków wschodzących.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.