BHP: czarne skrzynki powrócą do kopalń

1505624787 05 skrzynkaarc k3 m

fot: ARC

Po katastrofach w kopalniach Halemba i Wujek Ruch Śląsk pojawiły się postulaty wzmożenia monitoringu sytuacji pod ziemią. Z tego też powodu Wyższy Urząd Górniczy zaczął forsować koncepcję wprowadzić w polskich kopalniach niezależne urządzenie rejestracyjno-pomiarowe, czego efektem było pojawienie się na dole czarnych skrzynek

fot: ARC

Jeszcze we wrześniu do kopalń powrócą automatyczne zespoły rejestracyjno-pomiarowe zwane popularnie czarnymi skrzynkami. Urządzenia monitorujące stan atmosfery w podziemnych wyrobiskach doskonale się sprawdziły. Wyższy Urząd Górniczy postanowił więc przedłużyć umowę na obsługę serwisową i prowadzić ich dalszą eksploatację.

Czarne skrzynki to w całości polska myśl techniczna. Opracowali je naukowcy z Instytutu Technik Innowacyjnych EMAG w Katowicach przy współpracy firmy Sevitel. Wyższy Urząd Górniczy zakupił je ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zaczęto je użytkować w czerwcu 2014 r. w rejonach szczególnie zagrożonych czterech kopalń węgla kamiennego: Wujek ruch Śląsk, Murcki-Staszic, Sośnica oraz w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, a także w kopalni miedzi Polkowice-Sierszowice.

Rejestrowały pomiar stężeń takich gazów jak: metan, siarkowodór, tlenek węgla, dwutlenek węgla, a także prędkości przepływu powietrza. Zebrane dane służyły następnie inspektorom nadzoru górniczego do porównań ze wskazaniami czujników kopalnianych. Dziś nikt nie ma już wątpliwości, że automatyczne zespoły rejestracyjno-pomiarowe to mocne narzędzie w ich rękach. Zmusza bowiem przedsiębiorców górniczych do zwiększenia dbałości o bezpieczeństwo pracy górników i stan techniczny kopalnianych urządzeń monitoringu powietrza.

Trwalsze, niż sądzono
- Jesteśmy zadowoleni z dotychczasowego funkcjonowania tych urządzeń. Odczytane z nich wyniki nie wykazywały istotnych rozbieżności w porównaniu z wartościami zarejestrowanymi przez urządzenia kopalniane. Okazały się również trwalsze, niż sądziliśmy. Jedno z nich przetrwało skutki tąpnięcia 18 kwietnia 2015 r. w ruchu Śląsk kopalni Wujek. Zanotowano wówczas wstrząs o sile 4,2 st. w skali Richtera. Urządzenie rejestrowało jeszcze dane przez trzy dni po zawaleniu się chodnika, korzystając z wbudowanego akumulatora.

Odczytane wartości wniosły wiele informacji o zmianach atmosfery kopalnianej w rejonie tąpnięcia, przydatnych w trakcie prowadzonego dochodzenia i ustalania przyczyn i okoliczności zdarzenia – zwraca uwagę Krzysztof Król, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Skrzynki zdemontowano po wygaśnięciu umowy
Na początku sierpnia tego roku urządzenia AZRP zdemontowano z powodu wygaśnięciem umowy serwisowej, którą w szybkim tempie ponownie zawarto. Na tej podstawie niebawem wrócą do kopalń.

- Dotyczy to czterech urządzeń, bowiem na eksploatację piątego poprzednia umowa została przedłużona do listopada br., w związku z jego naprawą po tąpnięciu w ruchu Śląsk. W maju tego roku rozpoczęło ono pracę w kopalni Brzeszcze w ścianie 5, w pokładzie 510 – wyjaśnia dalej wiceprezes WUG.

Notabene kopalnia Brzeszcze należy do kopalń o najwyższej metanowości. Jest również prawie pewne, że jedno z urządzeń powróci do kopalni Polkowice-Sieroszowice. Tam z kolei pojawiły się gazy siarkowodorowe – podkreśla wiceprezes Krzysztof Król.

Pantera też czuwa
Warto wiedzieć, że czarne skrzynki nie są jedynym innowacyjnym urządzeniem, którym posługuje się nadzór górniczy. Od kilku lat są w użyciu przenośne urządzenia rejestrujące "Pantera", monitorujące wpływ zarejestrowanych drgań (m.in. wywołanych strzelaniem skał w odkrywkowych zakładach górniczych) na okoliczne budynki. Wynik pomiaru daje niemalże natychmiastową odpowiedź na pytanie, czy np. przedsiębiorca użył ustalonej w metryce strzałowej ilości materiału wybuchowego. Jeśli się okaże, że samowolnie ją zwiększył, będzie musiał ponieść konsekwencje w postaci sankcji przewidzianych odpowiednimi przepisami.

Na posługiwanie się tego rodzaju urządzeniami pozwala inspektorom Okręgowych Urzędów Górniczych znowelizowana ustawa Prawo geologiczne i Górnicze, która weszła wżycie 1 stycznia 2012 r. Rozszerzyła ona bowiem kompetencje nadzoru górniczego, umożliwiając prowadzenie różnego rodzaju pomiarów i badań w wyrobiskach dołowych, zarówno za pomocą przyrządów przenośnych, jak i stacjonarnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.