Bezpłatne podziemia będzińskie

1477125998 sztolnia bedzin

fot: Tomasz Rzeczycki

Stalową obudowę zamontowano tam, gdzie Niemcy nie zdążyli obetonować wyrobisk

fot: Tomasz Rzeczycki

Jak to możliwe, że podziemia będzińskie, położone w centrum miasta, przy ruchliwej szosie i tuż obok przystanku tramwajowego, odwiedziło w 2015 r. tylko kilka tysięcy osób? Porównywalne obiekty podziemne położone w Sudetach cieszą się kilkakrotnie większym zainteresowaniem turystów. Paradoksalnie powodem może być brak... kasy biletowej i stałych godzin wejścia.

Sztolnie i korytarze pod górą zamkową w Będzinie wydrążone zostały podczas II wojny światowej przez Niemców. Część wyrobisk otrzymała obudowę betonową, inne pozostawiono w litej skale. Miał to być schron przeciwlotniczy. Przez dziesięciolecia Polski Ludowej były niewykorzystane. Dopiero w 1995 r. ich inwentaryzacji dokonał speleolog Maciej Pawełczyk wraz z dwoma kolegami. Po tym, jak gang złodziejaszków ulokował w podziemiach skrytkę z łupami, 3 czerwca 1996 r. zasypano gruzem wylot jednej z dwu sztolni od strony centrum miasta. Druga już wcześniej była zawalona. Z drugiej strony, od ul. Podzamcze, też były dwa wejścia do podziemi, z których jedno pod koniec XX wieku było również niedostępne na skutek zawału.

W 2011 r. podjęto działania w celu utworzenia podziemnej trasy turystycznej. Podziemia zinwentaryzowano i zmierzono. W latach 2011-2013 ich zabezpieczenia i adaptacji dokonał AMC Zakład Robót Górniczych i Wysokościowych z Małopolski. Trzeba było m.in. udrożnić odcinki z zawałami.

- W pierwszym etapie, po oczyszczeniu wyrobisk z urobku i doprowadzeniu wymiarów wyrobiska do zgodności z projektem zabezpieczano je obudową drewnianą jako tymczasową - informuje Karolina Stolorz, historyk z Muzeum Zagłębia w Będzinie, będącego od sierpnia 2013 r. gospodarzem obiektu. - W drugim etapie wymieniono tymczasową drewnianą obudowę na ostateczną metalową w wyrobiskach, w których projekt przewidywał taką zmianę.

Zastosowano obudowę typu ŁP, połączoną z obudową prostokątną oraz obudową typu Ka-Pa, wykonaną z prostek V-25. Potem poddano ją procesowi torkretowania. Natomiast obudowę drewnianą podporową pozostawiono w północno-zachodniej części zespołu podziemi, niedostępnej dla turystów, przeznaczonej na hibernakulum nietoperzy. Poza tym wypełniono pustki ociosowe i stropowe mieszaniną cementu i żywic epoksydowych.

W niektórych miejscach zastosowano kotwy górnicze. Masą cementowo-żywiczną wypełniono też pustki za starą obudową betonową. Urobek pozyskany podczas odgruzowania wyrobisk wykorzystano do wypełniania pustek. Wreszcie założono instalację oświetleniową i umieszczono skromne eksponaty, m.in. wagonik pozyskany z jednej z górnośląskich kopalń. Po zakończeniu inwestycji nadzór górniczy prowadzony jest regularnie co trzy miesiące.

Podziemna trasa udostępniona została zwiedzającym 13 grudnia 2013 r. Zwiedzanie przez pierwszych kilka lat jest darmowe, co wynika z wymogów inwestycji dofinansowanych ze środków Unii Europejskiej. Do końca 2013 r. zwiedziło ją 3945 osób, w następnym roku 14 813, ale w 2015 roku frekwencja wyniosła już tylko 8672 turystów.

Byłoby ich więcej, gdyby nie to, że chętni muszą minimum dzień wcześniej telefonicznie zgłaszać swe przybycie. Pojedynczy turysta też nie ma szans wejść, musi być minimum kilka osób, aby przewodnik z pobliskiego zamku przyszedł i otworzył wejście do podziemi. Nie ma stałych godzin wejść do podziemi, może się więc zdarzyć tak, że np. danego dnia będzie wejście tylko o godzinie 12, a następnego - o 11 i 15. Nie zbudowano jakiegokolwiek pawilonu wejściowego, więc wiele osób, przejeżdżając obok, nie ma świadomości, że mija właśnie interesujący obiekt.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.

PLK zakończyły testy łączności GSM-R na CMK. Droga do 250 km/h coraz bliżej

PKP Polskie Linie Kolejowe zakończyły testy cyfrowej łączności GSM-R na Centralnej Magistrali Kolejowej - podała spółka. Łączność ta umożliwia stosowanie systemu bezpieczeństwa ETCS (systemu zarządzania ruchem pociągów) poziomu 2. Celem jest zwiększenie prędkości eksploatacyjnej na CMK do 250 km/h.

Znamy najlepszą przestrzeń publiczną województwa śląskiego

Przystań żeglarska przy jeziorze Paprocany w Tychach zdobyła I Nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego w XXVII edycji konkursu „Najlepsza Przestrzeń Publiczna Województwa Śląskiego”. Nagrody wręczono 23 października w Muzeum Śląskim w Katowicach.

PKP Cargo nie zawnioskuje do KNF o emisję akcji, która miała podwyższyć kapitał zakładowy

PKP Cargo odstąpiło od złożenia do KNF wniosku o zatwierdzenie emisji akcji serii N, która miała podwyższyć kapitał zakładowy spółki - podało w piątek PKP Cargo. W ocenie zarządcy masy sanacyjnej złożenie prospektu opartego na założeniach, które są obecnie analizowane, nie byłoby uzasadnione.