Bezpieczeństwo i ekologia najwyżej punktowane
- Moi respondenci, w przewadze mieszkańcy terenów górniczych lub osoby zawodowo związane z górnictwem, bardzo poważnie podeszli do pytań zawierających dodatkową trudność. Otóż, odpowiedzi trzeba było wartościować. Cieszy fakt, że tym razem wszyscy respondenci byli zgodni, co do tego, że górnictwo musi funkcjonować, jako gałąź przemysłu, ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju – podkreśla prof. Wiktoria Sobczyk.
Badani zwracali uwagę na postępującą poprawę w dziedzinie gospodarki odpadami górniczymi i rekultywacji terenów. Wskazywali jednocześnie na konieczność ciągłego doskonalenia systemów bezpieczeństwa człowieka zatrudnionego w kopalni.
- W pięciopunktowej skali te dwa problemy ankietowani ocenili najwyżej, przyznając za każdym razem po 4,5 punktu – zauważa autorka badań.
Nisko oceniono natomiast działalność w dziedzinie zagospodarowania terenów zdegradowanych przez przemysł. Społeczeństwo wciąż uważa, że proces ekologicznej odbudowy zanieczyszczonego środowiska posuwa się zbyt wolno. Podobnie oceniono stan prac w dziedzinie zrzutu wód kopalnianych. I w tym przypadku czynnik ludzki – czyste środowisko gwarantujące zdrowie – wziął górę.
Wyniki badań wskazują ponadto jednoznacznie, że społeczeństwo uświadomiło sobie po latach, jak wiele kosztował proces „odchudzania” branży.
- Utrata miejsc pracy lub części świadczeń socjalnych zatrudnionych w tej gałęzi gospodarki zmieniła w naszej mentalności wiele. Dopiero teraz wielu uświadomiło sobie, jak wiele górnictwo znaczyło i jak wiele znaczy dziś. Jego całkowita likwidacja znacznie pogorszyłaby poziom ich życia. Przecież nadal zapewnia ono byt ogromnej rzeszy ludzi, niekoniecznie bezpośrednio związanych z branżą – podsumowuje prof. Wiktoria Sobczyk.
Wyniki badań autorka zaprezentowała podczas obrad Polskiego Kongresu Górnictwa w Krakowie.