Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.35 PLN (-1.67%)

KGHM Polska Miedź S.A.

275.50 PLN (+0.80%)

ORLEN S.A.

132.64 PLN (+0.48%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.80 PLN (+2.86%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.46 PLN (+2.75%)

Enea S.A.

25.82 PLN (+3.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.95 PLN (-0.15%)

Złoto

4 622.84 USD (-3.48%)

Srebro

70.29 USD (-6.56%)

Ropa naftowa

109.15 USD (+8.61%)

Gaz ziemny

2.81 USD (-0.21%)

Miedź

5.54 USD (-1.44%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.35 PLN (-1.67%)

KGHM Polska Miedź S.A.

275.50 PLN (+0.80%)

ORLEN S.A.

132.64 PLN (+0.48%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.80 PLN (+2.86%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.46 PLN (+2.75%)

Enea S.A.

25.82 PLN (+3.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.95 PLN (-0.15%)

Złoto

4 622.84 USD (-3.48%)

Srebro

70.29 USD (-6.56%)

Ropa naftowa

109.15 USD (+8.61%)

Gaz ziemny

2.81 USD (-0.21%)

Miedź

5.54 USD (-1.44%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Bez zwiększenia inwestycji system nie udźwignie transformacji

fot: PGE Dystrybucja

fot: PGE Dystrybucja

Krajowy System Elektroenergetyczny jest przestarzały i nie udźwignie transformacji bez nawet czterokrotnego zwiększenia inwestycji w jego rozwój i modernizację - z obecnych 7-8 mld zł do 19-29 mld zł rocznie - ocenia firma Kearney. Ostrzega, że jest coraz mniej czasu, może też zabraknąć rąk do pracy.

Jak wynika z raportu Zielone horyzonty: Polska na drodze do zrównoważonej przyszłości przygotowanego przez firmę doradczą Kearney, niezbędne nakłady na inwestycje w rozwój infrastruktury sieciowej w Polsce w najbliższych latach wahają się od 200 do nawet 500 mld zł.

- Realnie oznaczałoby to wzrost rocznych inwestycji w dystrybucję i przesył z obecnego poziomu 7-8 mld zł do 19-29 mld zł. Z najbardziej ambitnych szacunków, w tym aktualizacji Polityki Energetycznej Polski 2040 wynika, że roczne nakłady inwestycyjne musiałyby wzrosnąć czterokrotnie, żeby osiągnąć poziom wymagany do udźwignięcia transformacji energetycznej - wskazał partner w Kearney Marcin Okoński.

W raporcie przywołano plany firm energetycznych, które, jak podano w najbliższych latach zamierzają zainwestować prawie 140 mld zł w infrastrukturę sieciową.

Pięciu głównych operatorów sieci dystrybucyjnych (OSD) - PGE Dystrybucja, Tauron Dystrybucja, Stoen Operator, Enea Operator i Energa Operator - planuje przeznaczyć ponad 72,6 mld zł na inwestycje w latach 2023-2028 - wskazali autorzy raportu dodając, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne mają 10-letni plan rozwoju na lata 2025-2034, w którym przewidują wydatki na infrastrukturę sieciową na poziomie 64,3 mld zł.

Zdaniem autorów raportu rozwój sieci przesyłowych i dystrybucyjnych jest kluczowy, jeśli chodzi o obniżenie cen energii.

- Bez niego niemożliwe będzie uwolnienie pełni potencjału płynącego z tańszej energii z OZE i nastąpi ograniczenie możliwości produkcyjnych wybudowanych już OZE - zaznaczyli. To przełożyłoby się w dłuższej perspektywie na wzrost cen energii elektrycznej, który wpłynąłby negatywnie na wiele sektorów gospodarki - ocenili eksperci Kearney.

Jak podał Kearney, w lipcu 2023 r. różnice w cenie energii elektrycznej na rynku SPOT (z dostawą następnego dnia) między Polską a Niemcami osiągnęły historycznie wysoki poziom 200 zł / MWh i wynikały głównie z braku konkurencyjności cenowej polskiego węgla oraz wzrastających cen za uprawnienia do emisji CO2.

Autorzy raportu przypomnieli, że Krajowy System Elektroenergetyczny (KSE) pełni w Polsce rolę łącznika między źródłami energii a jej odbiorcami końcowymi, obejmując sieć przesyłową o napięciu 400 i 220 kV, sieć dystrybucyjną na poziomie 110 kV oraz sieci dystrybucyjne na napięciach średnich (6, 10, 15, 20 i 30 kV) oraz niskich (0,4 kV).

- Jeszcze w 2021 roku na terenie całego kraju w eksploatacji znajdowało się łącznie 875,9 tys. km linii, w skład których wchodziło 15,9 tys. km o najwyższym napięciu, 34,4 tys. km linii wysokiego napięcia, ponad 321 tys. km linii średniego napięcia oraz prawie 505 tys. km linii niskiego napięcia - wynika z raportu. Pracę linii uzupełniają stacje elektroenergetyczne. Mieliśmy ich łącznie 273,3 tys., z czego aż 271,5 tys. stanowiły jednostki średniego napięcia, prawie 1,6 tys. to stacje 110 kV, a jedynie 110 - 400 i 220 kV - dodali jego autorzy.

Zwrócili uwagę, że zakładany okres eksploatacji infrastruktury sieciowej obejmuje 30 lat.

- Zdecydowana większość polskich sieci pamięta jeszcze lata 80. i 70. XX wieku i wymaga modernizacji czy postawienia zupełnie nowej infrastruktury - podkreśla Kearney.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Regiony w transformacji. Energia zmienia gospodarkę i przemysł

Transformacja energetyczna przestaje być procesem sektorowym – coraz wyraźniej wpływa na całe regiony, ich gospodarkę, rynek pracy i kierunki rozwoju. Szczególnie widoczne jest to w obszarach o silnych tradycjach przemysłowych, gdzie zmiana modelu energetycznego oznacza głęboką przebudowę lokalnej gospodarki. O tym, jak wygląda ten proces z perspektywy europejskich doświadczeń i jakie wnioski płyną dla Polski, będą rozmawiać uczestnicy 18. Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (22-24 kwietnia 2026).

Odprawa, a potem zmiana pracy. Z branży górniczej do sektora kolejowego

Odbyło się już pierwsze spotkanie informacyjne poświęcone możliwościom kontynuowania pracy zawodowej poza branżą górniczą, w sektorze kolejowym. W spotkaniu uczestniczyły osoby zainteresowane podjęciem zatrudnienia u regionalnego przewoźnika. Chodzi o wspólny projekt PGG oraz Kolei Śląskich.

Orlen obniża ceny ładowania. Jakie zmiany dla kierowców?

Od 1 kwietnia Orlen obniża ceny ładowania samochodów elektrycznych i upraszcza cennik w całej sieci Orlen Charge. Nowa, jednolita stawka za ładowanie prądem stałym (DC) wyniesie 2,69 zł/kWh i będzie obowiązywać niezależnie od mocy stacji ładowania. W praktyce oznacza to oszczędności nawet do 50 groszy na każdej kilowatogodzinie.

Rynek oczekiwał przełomu ws. Iranu, nic takiego nie nastąpiło - ropa wraca do wzrostów

Rynek liczył wcześniej na sygnały związane z deeskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i nawiązaniem rozmów, nic takiego jednak nie nastąpiło, co skutkuje rosnącymi notowaniami ropy oraz umacniającym się dolarem - wskazał w czwartkowym komentarzu Rafał Sadoch z Biura Maklerskiego mBanku.