Będzie referendum strajkowe w Enei
fot: enea.pl
Enea odsprzeda pakiet akcji EC Białystok, jeśli wcześniej uda jej się pozyskać walory WPEC Legnica
fot: enea.pl
Pytanie referendalne brzmi: \"Czy opowiadasz się za przystąpieniem do strajku w Grupie Kapitałowej ENEA w związku z proponowaną przez Ministerstwo Skarbu Państwa prywatyzacją ENEA, która pozbawi pracowników praw i pracy, a los obywateli odda w ręce innego kraju?\"
Według zarządu spółki działania związkowców, którzy w referendum sugerują pracownikom spółki najwyższe zagrożenie, czyli utratę pracy w następstwie prywatyzacji, jest postawą pełną niekonsekwencji i trudną do zaakceptowania.
- Odnosząc się do tych sugestii zarząd stanowczo stwierdza, że są one całkowicie nieuprawnione i bezpodstawne, a ich uporczywe upowszechnianie jest szkodliwe dla spółki i jej pracowników - napisał zarząd firmy w liście do pracowników.
Od 9 września związkowcy z koncernu Enea są w sporze zbiorowym z zarządem firmy. Ich zdaniem zarząd nie wywiązuje się z obowiązku informowania załogi o procesie prywatyzacyjnym. Pierwsze spotkanie informacyjne zaplanowano na 23 września.
- Oczywiście przystąpimy do rozmów z zarządem, ale chcemy mieć poparcie załogi. Samo referendum nie przesądza o strajku - powiedział szef NSZZ Solidarność w Enei Piotr Adamski.
Na początku września związkowcy wystosowali do premiera Donalda Tuska list, w którym domagają się wstrzymania prywatyzacji firmy do czasu wyjaśnienia przez prokuraturę sprawy wykonywania usług doradczych dla tej spółki przez zewnętrzne firmy. Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Nie ma jeszcze decyzji o wszczęciu śledztwa.