Jerzy Buzek: Czas na konstruktywną rozmowę, proaktywne działanie i twarde negocjacje

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Niedawne propozycje klimatyczne Brukseli nie stanowią aktu prawnego i nie ma dziś żadnego obowiązku wdrażania jakichkolwiek zawartych w tym komunikacie zapisów - uspokaja prof. Jerzy Buzek i chce o tym rozmawiać z rządem

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Bruksela zaprezentowała propozycje w zakresie celu klimatycznego do 2040 r. Unia Europejska chce obniżyć emisje gazów cieplarnianych netto aż o 90 proc. Polska ustami ministerialnych urzędników nie zgadza się na nowe propozycje Komisji Europejskiej związane z podniesieniem celów klimatycznych do 2040 r. Zdaniem prof. Jerzego Buzka, polskiego europarlamentarzysty, nie ma na razie powodów do niepokojów.

- Przede wszystkim, to nie jest akt prawny i dlatego - wbrew temu, co można czasem usłyszeć w naszej debacie publicznej - nie ma dziś żadnego obowiązku wdrażania jakichkolwiek zawartych w tym komunikacie zapisów. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej, mija się z prawdą – wyjaśnia

Europarlamentarzysta w rozmowie z dziennikarzem portalu netTG.pl Gospodarka-Ludzie przypomina, że na dzisiaj tylko 11 z 27 państw członkowskich opowiada się za celem 90 proc. redukcji emisji w 2040 r.

- Czas zatem na konstruktywną rozmowę, proaktywne działanie i twarde negocjacje, oparte na faktach i liczbach. To właśnie zapowiada rząd i to cieszy. Wydaje się, że kluczowe są trzy sprawy. Po pierwsze, przygotowanie przez Komisję Europejską tzw. oceny wpływu ewentualnego nowego celu na poszczególne kraje Unii. Horyzontalne spojrzenie ogólnie na całą UE jest niewystarczające, nawet jeśli rządowi PiS nie przeszkadzało to w zatwierdzeniu celu na 2030 r. Po drugie, należy podnosić kwestię wzmacniania przemysłu i całej gospodarki Polski i Unii w transformacji energetycznej, a także - potrzebę przeciwdziałania ubóstwu energetycznemu. I po trzecie, niezbędne jest zapewnienie na to odpowiednich środków, także z budżetu UE po 2027 r., w tym na nasze regiony górnicze, jak Śląsk i Zagłębie, czy na gospodarstwa domowe - instalacje fotowoltaiczne, pompy ciepła, termoizolację domów i budynków mieszkalnych – wyjaśnia,

Jego zdaniem zatwierdzenie przez Komisję Europejską polskiego programu pomocy państwa o wartości 300 mln euro, to spory sukces.

- To ważny, chociaż zaledwie pierwszy krok w sprawiedliwej transformacji całego naszego górnictwa. Czas najwyższy na notyfikację umowy społecznej z pracownikami górnictwa węgla kamiennego. Z sobie tylko znanych powodów rząd PiS ciągnął tę sprawę niemal 3 lata i dziś zasadne jest pytanie, czy nie potrzebna jest już pewna aktualizacja tej umowy. W jakimkolwiek układzie należy to zrobić możliwie jak najszybciej - podkreśla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.