Będą rekompensaty za utracone kontakty? Trzeba odzyskać te pieniądze

fot: Tomasz Rzeczycki

W latach 2000 - 2020 najbardziej zwiększył się import węgla – aż o 750 proc.

fot: Tomasz Rzeczycki

Trzeba odzyskać te pieniądze - mówił w środę minister infrastruktury Dariusz Klimczak, odnosząc się do listu związkowców i zarządu PKP Cargo w sprawie rekompensaty za utracone w 2022 r. kontakty. Opinia, co w tej sytuacji zrobić, musi powstać w ministerstwie aktywów - dodał.

We wtorek Zarząd PKP Cargo i działające w spółce związki zawodowe zaapelowały do premiera o wypłatę rekompensaty z tytułu kosztów poniesionych przez PKP Cargo w związku z poleceniem przewiezienia 4,5 mln ton węgla dla gospodarstw domowych, sprowadzanego w 2022 r.

Do tej kwestii odniósł się w środę na antenie Radia Zet minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

To w Ministerstwie Aktywów Państwowych musi wykreować się opinia dla pana premiera, co w tej sytuacji zrobić. Natomiast jest to jeden z elementów próby ratowania, restrukturyzacji tej spółki - przyznał minister. Przypomniał, że PKP Cargo to spółka giełdowa, w której PKP SA ma 33 proc. udziałów.

Klimczak dopytywany, czy taka rekompensata będzie, odpowiedział: Jeszcze nie wiadomo. Na pytanie, czy przypadkiem nie jest tak, że rząd nie może udzielić pomocy PKP Cargo, szef MI stwierdził, że to są kwestie prawne.

- My przyszliśmy porządkować sytuację, a nie na rympał żądać określonych kwestii. Podchodzimy do tego bardzo rzetelnie. PKP Cargo straciło wiele zamówień w związku z poleceniem ówczesnego premiera, pana premiera Morawieckiego. Trzeba odzyskać te pieniądze - podkreślił Klimczak.

Ponownie zapewnił, że PKP Cargo nie ma możliwości, by upaść, i nie upadnie.

- Ta firma zostanie wyprowadzone na prostą, świadczą o tym nowe zamówienia - wskazał minister. Przypomniał, że kilkanaście dni temu PKP Cargo udało się wygrać bardzo ważny kontrakt na dostawy węgla z kopalni Bogdanka o wartości 138 mln zł. Zarząd zabiega też o inne mniejsze spotowe zamówienia - dodał.

Na początku lipca zarząd PKP Cargo poinformował o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych, mających objąć do 30 proc. załogi. Wcześniej, pod koniec maja br., zarząd spółki zdecydował o uruchomieniu programu skierowania do 30 proc. pracowników na tzw. nieświadczenie pracy. Zaproponował też rozwiązanie zakładowego zbiorowego układu pracy i porozumienia ws. wzajemnych zobowiązań stron tego układu. W czerwcu zaś podjął uchwałę o jednostronnym rozwiązaniu, z upływem 24-miesięcznego okresu wypowiedzenia, Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, a 27 czerwca zarząd zdecydował o złożeniu wniosku do sądu o otwarcie postępowania sanacyjnego.

Jak wyjaśniał 10 lipca p.o. prezes PKP Cargo Marcin Wojewódka, spółka jest zadłużona, nie reguluje części zobowiązań, nie płaci dużej części faktur i wymaga gruntownych działań restrukturyzacyjnych, ale zachowuje płynność finansową. Nie ma pomysłu upadłości, likwidacji albo zamknięcia. Celem działań obecnego zarządu jest naprawienie chorej sytuacji, w której znalazła się spółka we wszelkich aspektach: taborowym, finansowym, organizacyjnym - powiedział Wojewódka. Sanacja będzie oznaczała ochronę przed spłatą odsetek od zaległych płatności, spółka będzie mogła się wycofać z niekorzystnych kontraktów i będzie podlegała ochronie przed egzekucją - dodał. Jak zaznaczył, spółka w sanacji może startować w przetargach i je wygrywać, tak długo, jak będzie regulować składki na ubezpieczenia społeczne i podatki.

Wojewódka mówił, że w ramach sanacji będzie przygotowany i wdrożony przez zarządcę sanacji plan restrukturyzacji PKP Cargo, natomiast wstępny plan został skierowany dla sądu, który zdecyduje czy otworzyć postępowanie sanacyjne. Podkreślał, że przy obecnej strukturze kosztów, w której największą pozycją są koszty zatrudnienia, zwolnienia grupowe są koniecznością. Bez redukcji kosztów zatrudnienia nie jesteśmy w stanie uratować spółki, a na szali jest kilkanaście tysięcy miejsc pracy - ocenił wówczas p.o. prezes.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1709131158 1glownepellet

Wzrost cen pelletu to efekt problemów systemowych, a nie praktyk ograniczających konkurencję

Głównym powodem podwyżek cen pelletu jest rosnąca popularność pieców na to paliwo przy jednoczesnym ograniczeniu podaży - ocenił w czwartek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Analizy nie wykazały niedozwolonych prawem praktyk, które miałyby ograniczać konkurencję na rynku.

Transformacja Wielkiego Pieca Huty Pokój w Rudzie Śląskiej. Na jakim etapie są prace i kiedy otwarcie?

Realizacja projektu „Wielki Piec Huty Pokój - Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej” realizowana jest zgodnie z harmonogramem i minęła półmetek już kilka miesięcy temu – mówi w rozmowie z portalem netTG.pl Adam Kowalski, koordynator projektu. Większość kluczowych robót budowlanych i konserwatorskich powinna zostać zakończona do końca 2026 roku. Otwarcie obiektu dla publiczności planowane jest w połowie 2027 roku, choć dokładna data zależy od postępu prac wykończeniowych, wyposażenia i testów.

Śląskie przygotowuje się do krajowego treningu reagowania. W regionie blisko 100 spotkań w ramach Akademii OLiOC

W najbliższą sobotę, 29 sierpnia 2026 r., w całej Polsce odbędzie się krajowy trening reagowania na sygnały alarmowe i komunikaty ostrzegawcze organizowany przez Akademię Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC). W województwie śląskim zaplanowano około 100 spotkań, podczas których mieszkańcy będą mogli zdobyć praktyczne umiejętności niezbędne do właściwego reagowania w sytuacjach zagrożenia.

1739188147 brzoska

Brzoska: 250 mln euro ewentualnej kary dla Mety to za mało

Wnioskowana do KE przez ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego kara 250 mln euro dla Mety to za mało, by zmusić platformę do niezamieszczania fałszywych treści - ocenił w czwartek prezes InPostu Rafał Brzoska. Dodał, że Meta powinna ponieść wielomiliardowe konsekwencje finansowe.