Zdecydowanie najwięcej miejsca w dyskusjizatytułowanej „Bariery legislacyjne rozwoju gmin górniczych”, w której uczestniczyli także parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich i spółek górniczych, poświęcono nowemu „Prawu górniczemu i geologicznemu”.
Eksperci Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce – gospodarza spotkania – przygotowali nawet projekt koniecznych ich zdaniem zmian, które zwiększałyby wpływ samorządów na funkcjonowanie zakładów górniczych. Tymczasem zupełnie nieoczekiwanie Ministerstwo Środowiska upubliczniło 21 lutego br. własny projekt ustawy dając dwutygodniowy okres na przeprowadzenie konsultacji z zainteresowanymi środowiskami.
- Niestety, wśród adresatów nie znalazła się nasza organizacja. To jest niepokojący fakt. Dlaczego nie mielibyśmy wziąć udziału w debacie, skoro reprezentujemy szerokie grono samorządów gmin górniczych w Polsce – przyznał Tadeusz Chrószcz, przewodniczący zarządu SGGP.
W tej sytuacji gminy górnicze będą próbować forsować swoje opinie poprzez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu. Prócz tego - jak zapewniał Tadeusz Chrószcz - główny geolog kraju i zarazem podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, Henryk Jezierski obiecał samorządowcom z SGGP wysłuchanie ich propozycji.
O konieczności skoordynowania zapisów „Prawa górniczego i geologicznego” z „Ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym” mówił Marek Balcer – burmistrz Mikołowa.
- Skoro ma zniknąć pojęcia planu zagospodarowania złoża, to przecież nie będziemy znali prognozowanych skutków jego eksploatacji na powierzchnię. I jak tu uzgadniać miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego z organem nadzoru górniczego? – pytał Balcer.
Więcej czasu niż oczekiwano trwała natomiast dyskusja o skuteczniejszym wykorzystaniu metanu pochodzącego z wyrobisk górniczych. Zastanawiano się, w jaki sposób problem ująć w ramy prawne. Sugerowano nawet, żeby gaz ten potraktować jako odnawialne źródło energii. W ten sposób jego wykorzystywanie stało się opłacalne.
- To nonsens. Wejdziemy przecież w kolizję z dyrektywą Parlamentu Europejskiego. Metan trzeba potraktować w kategoriach surowca do wytwarzania energii odnawialnej – tłumaczył poseł Henryk Siedlaczek.
- Problem referowałem podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Gospodarki. Najświeższe dane mówią o 713 mln metrów sześciennych metanu, którego straciliśmy w ubiegłym roku. Trzeba uciec się do rozwiązań niemieckich lub brytyjskich, gdzie wykorzystanie metanu ma przywileje podobne do tych, które odnoszą się do źródeł energii odnawialnej. Należy więc wprowadzić odpowiednie zmiany w ustawie „Prawo energetyczne” – sugerował z kolei poseł Adam Gawęda.
Za wydłużeniem o cztery lata okresu zwolnienia gmin górniczych z „podatku janosikowego” opowiedział się wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk. Swoje stanowisko argumentował ustawowym rozłożeniem okresów spłaty rat należnych gminom od przedsiębiorstw górniczych do 2015 r.
Obecny na konferencji europoseł Jan Olbrycht wyjaśniał, że wiele decyzji, które zapadną w br. w Unii Europejskiej bezpośrednio dotyczyć będzie gmin górniczych.
- Ochrona środowiska, degradacja terenów, inwestycje - to ogrom zadań. Samorządy muszą być dobrze przygotowane na absorpcję środków europejskich i dobre ich wykorzystanie. Na chybionych działaniach będzie można zbyt wiele stracić – ostrzegał Olbrycht.
Dyskutowano też nad zagadnieniami szkód górniczych. Gminy skarżyły się na opieszałość w ich likwidowaniu przez poszczególne kopalnie. Krystyna Kurowska, wiceprezydent Rudy Śląskiej, kwestionowała m.in. – jak to określiła „zbyt niskie kompetencje kierowników ruchu zakładów należących do Kompanii Węglowej”.
Sugerowała również, że w nowej ustawie „Prawo górnicze i geologiczne” ustawodawca powinien położyć większy nacisk ma ochronę poszkodowanego. Za wzór do naśladowania postawiła rozwiązania niemieckie.
Motyka: Ceny energii dla przedsiębiorstw energochłonnych powinny spaść o kilkanaście procent
Do września Ministerstwo Energii ma przygotować rozporządzenie w sprawie taryf za energię elektryczną, dzięki któremu ceny dla przedsiębiorstw energochłonnych mają spaść o kilkanaście procent - poinformował w czwartek szef resortu Miłosz Motyka.