Bardzo dobra informacja dla przemysłu i górnictwa
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
- Walka o klimat stała się swego rodzaju wyznaniem, które odrzuca wszelkie racjonalne dowody i argumenty - stwierdza Adam Gorszanów
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę sejmową dotyczącą ratyfikacji tzw. poprawki dauhańskiej, przedłużającej obowiązywanie w Polsce Protokołu z Kioto. Poprawka dotyczy zobowiązania redukcji emisji CO2 o 20 proc. do roku 2020. Punktem wyjścia redukcji jest rok 1990. Dla portalu nettg.pl konsekwencje tej decyzji Prezydenta skomentował Adam Gorszanów - prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla:
- To bardzo dobra informacja dla polskiego przemysłu i górnictwa dostarczającego do niego węgiel. Kraje UE ogarnął klimatyczny amok wynikający z europejskiej, niczym nieuzasadnionej, megalomanii. Wpływ krajów unijnych na globalny klimat jest marginalny, zaś gospodarczy giganci nie chcą takiej polityki środowiskowej realizować. Walka o klimat stała się swego rodzaju wyznaniem, które odrzuca wszelkie racjonalne dowody i argumenty. Pakiet klimatyczno-energetyczny, który będzie negocjowany niebawem w Paryżu to zabójstwo dla przemysłu hutniczego , chemicznego, cementowego oraz innych opierających się na paliwach kopalnych.
W Polsce przemysły te zatrudniają ponad 600 tys. ludzi i przynoszą ponad 20 proc. PKB. Dla ekologicznych fundamentalistów celem jest zamiana Polski w kraj łąk i lasów obok których podobno wyrosną centra nowych technologii. Iluzja za którą już dzisiaj płacimy wysoką cenę gospodarczą , a jeżeli tego trendu nie zatrzymamy nasza pozycja gospodarczo-polityczna będzie marginalna.
- Decyzji Prezydenta należy zatem tylko przyklasnąć. Podnosi ona również szanse na przygotowanie i wdrożenie długoterminowej strategii energetycznej, w której nasze bezpieczeństwo gospodarcze oparte będzie o węgiel kamienny i brunatny.
- Musimy tylko jeszcze doprowadzić do poprawienia zdecydowanie antywęglowej tzw. ustawy antysmogowej oraz przekonać ministra gospodarki, aby wycofał się z wprowadzenia rozporządzenia o jakości paliw.
- Zakończył bowiem się proces notyfikacyjny przed Komisją Europejską projektów rozporządzeń, które de facto eliminują miały węglowe z ogrzewania socjalno-bytowego. Problem dotyczy ponad 2 mln ton węgla, który trafiał do tej pory na rynek opałowy i przynosił branży 500 mln złotych przychodów netto w najbardziej rentownym segmencie sprzedaży. Tego węgla nie ma gdzie sprzedać i o tyle muszą być zredukowane moce produkcyjne polskiego górnictwa.
- W naszych zastrzeżeniach do Komisji Europejskiej podnosiliśmy między innymi, że regulacja zignorowała możliwości produkcyjne i sprzedażowe krajowych producentów węgla kamiennego. Ponadto, co sami autorzy przyznali, rząd nie potrafił ocenić skutków finansowych dla podmiotów dotkniętych rozporządzeniem, zasłaniając się brakiem danych statystycznych dotyczących konsumpcji paliw stałych w podziale na poszczególne sortymenty. Nic dodać nic ująć.
- Walka o utrzymanie i uzdrowienie polskiego górnictwa toczy się na wielu płaszczyznach. Obok kroków organizacyjno-zarządczych i marketingowych, są to również działania prawne związane ze zminimalizowaniem skutków pomysłów unijnych w obszarze klimatu i energetyki. Mamy silne argumenty aby bronić naszego bezpieczeństwa energetycznego tylko trzeba woli aby je przedstawić i przekonać unijnych partnerów.