Barbara jest tylko jedną ze świętych, którzy mają mieć w swojej opiece górników

fot: Krystian Krawczyk

Najbardziej znaną inną patronką górników, szczególnie tych solnych, jest św. Kinga. Na zdjęciu: rzeźby z soli w kopalni w Wieliczce

fot: Krystian Krawczyk

Czczona jako patronka górników jest nie tylko św. Barbara z Nikomedii. Na terenie Polski istnieje szereg kopalń, czy to fedrujących, czy też turystycznych, w których żywy jest kult innych świętych.

Najmniejsza w Polsce kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego znajduje się we wsi Sieniawa niedaleko Świebodzina. Przy skrzyżowaniu, gdzie odgałęzia się droga wjazdowa na teren kopalni, od kilku lat istnieje kaplica św. Józefa. To właśnie jego za opiekuna obrali sobie górnicy z Sieniawy. Figurę świętego trzymającego krzyż i piłę do cięcia drewna umieszczono w niszy wyżłobionej w ogromnym głazie narzutowym. Głaz ten umieszczono na niewielkim pagórku, którego zbocze w stronę jezdni obsypano węglem i posadzono na tym płożące się iglaki.

Niekiedy dochodziło do zmiany patronki kopalni. Tak było w połowie XX wieku w Nowej Rudzie. Inną patronkę miała KWK Nowa Ruda do końca drugiej wojny światowej, a inną – po jej zakończeniu i włączeniu tych ziem w granice Polski. 

Zamiana świętych
– Za czasów, kiedy kopalnia węgla w Nowej Rudzie należała do Niemców, patronką kopalni była św. Anna. Natomiast w czasach, kiedy kopalnia należała już do Polski, patronką była św. Barbara. W podziemiach kaplicy św. Barbary nie było, dzisiaj obraz oraz rzeźbę świętej można oglądać na salach wystawowych podczas zwiedzania – informuje Paweł Raróg z Dawnej Kopalni w Nowej Rudzie, udostępniającej turystom fragment wyrobisk Pola Piast KWK Nowa Ruda.

Patronką najdłużej w Polsce działającej nieprzerwanie Kopalni Soli w Bochni jest św. Kinga. Jej kult datuje się od XV w., a rozwinął się w XVII w., więc jeszcze przed beatyfikacją, która miała miejsce w 1690 r., nie mówiąc o kanonizacji dokonanej w 1997 r. Oficjalnie decyzją władz austriackich Kinga została patronką kopalni w 1782 r. Kto był wcześniej? Być może św. Mikołaj, patron kościoła parafialnego w Bochni.

Obecnie św. Kinga ma w bocheńskiej kopalni najokazalszą i najbardziej znaną wśród turystów kaplicę, na głębokości 217 m. Pierwsze miejsce kultu powstało w tym miejscu w 1747 r. i poświęcone było Aniołom Stróżom. Po pierwszym rozbiorze Polski patronką kaplicy została bł. Kunegunda – bo takie brzmienie w języku niemieckim ma imię Kinga. Kaplica była w XIX w. powiększana, a ostateczny kształt nadano jej w 1922 r.

W bocheńskiej kopalni na przestrzeni lat powstało zresztą więcej kaplic. Najstarsza zachowana w kopalni kaplica Passionis datowana jest na 1709 r., natomiast kaplica Crucifix utworzona została w dawnym wyrobisku z XVIII w. Wyposażenie tej kaplicy powstało wskutek wykucia elementów architektonicznych w caliźnie komory solnej.

Najmłodsze kaplice w Kopalni Soli w Bochni powstały na początku XXI w. To kaplica Spotkanie z Matką z 2008 r., która ma formę rzeźby w kamieniu, przedstawiającej najważniejsze wizerunki z objawień maryjnych na świecie. Kolejna to kaplica Matki Bożej Bocheńskiej z 2009 r., usytuowana na głębokości około 192 m, we wschodniej, najwyżej położonej części komory Krystian. Łącznie w bocheńskiej kopalni jest dzisiaj dostępnych siedem kaplic. Można więc powiedzieć, że kopalnia w obfity sposób korzysta z orędownictwa świętych.

Najczęściej odwiedzanym obiektem pogórniczym w polskiej części Sudetów jest dawna kopalnia rud arsenu i złota w Złotym Stoku. Jej patronem jest św. Krzysztof, który w Polsce kojarzony jest raczej z kierowcami pojazdów samochodowych. 

Nie tylko kierowcy
– Święty Krzysztof jest patronem nie tylko kierowców, ale też podróżnych, kolejarzy i poszukiwaczy skarbów. Nasi górnicy w średniowieczu już czcili św. Krzysztofa jako swojego patrona, a na oryginalnej monecie z naszego złota, bitej w złotostockiej mennicy właśnie jakoś w XVI wieku, na rewersie jest Święty Krzysztof. Barbara była głównie na Górnym Śląsku patronką, u nas był Krzysztof, może dlatego, że nasi górnicy szukali złota, czyli byli poszukiwaczami skarbów? Ale to tylko domysły – stwierdza Małgorzata Szumska-Dziczkowska z zespołu Kopalni Złota w Złotym Stoku.

Kaplica św. Krzysztofa w Kopalni Złota w Złotym Stoku została poświęcona w grudniu 2003 r. Zdj. Tomasz Rzeczycki

Częścią trasy podziemnej w złotostockiej kopalni jest wydrążony w czasach PRL, przypominający labirynt, zespół wyrobisk, służących jako magazyn materiałów wybuchowych. W jednej z wnęk ustawiona została pod koniec XX wieku figura św. Krzysztofa. Chociaż jest on teraz patronem kopalni w Złotym Stoku, to co roku mszę w podziemiach kopalni odprawia się w dzień wspomnienia św. Barbary, a nie św. Krzysztofa. 

Tworzenie tradycji
– My figurę daliśmy po roku 2000 pod ziemię, normalnie kupiona w dewocjonaliach, więc nie ma tu pięknej historii. Poświęcił ją ówczesny proboszcz, od 2000 roku organizujemy przy niej msze barbórkowe, ale obchodzimy tylko Barbórkę jako święto górników, nie obchodzimy św. Krzysztofa jakoś specjalnie. Po pierwsze jest to sezon wysoki, po drugie cała Polska wspomina górników 4 grudnia, więc chcemy być częścią tej uroczystości i nie wychodzić niepotrzebnie przed szereg – dodaje Małgorzata Szumska-Dziczkowska.

Bywały jednak w Polsce i takie kopalnie, w których nigdy żadnych kaplic nie było. Dopiero po utworzeniu podziemnej trasy turystycznej inscenizowano w nich wnękę kapliczną. Tak było np. w sztolni poszukiwawczej rud uranu nr 19 w Kowarach, udostępnionej w kwietniu 2000 r. pod nazwą Sztolnie Kowary. Tamtą sprzeczność zauważył np. geograf Jacek Potocki, który w maju 2000 r. na łamach miesięcznika „Na Szlaku” pisał o kowarskiej sztolni: „zaaranżowano kaplicę św. Barbary. Przewodnik wyjaśniał, że tworzy się takową w każdej kopalni. Ale wątpię, czy w Kowarach pod nadzorem NKWD było to możliwe”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.