Banki może ulżą frankowiczom

fot: ARC

Przedstawiciele ZBP zaprezentowali też wyliczenia obrazujące, jak ich propozycje mogą wpłynąć na wysokość rat kredytów we franku

fot: ARC

Rekomendacje Związku Banków Polskich zostały zaaprobowane przez banki - poinformował w czwartek (29 stycznia) prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz. Zaapelował, by banki zaczęły uwzględniać ujemny LIBOR już od lutego br.

- Banki, do których zwrócił się Związek Banków Polskich, zaakceptowały nasze propozycje rozwiązań - powiedział Pietraszkiewicz podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Przed tygodniem ZBP przedstawił bankom sześć rekomendacji, których celem ma być odciążenie kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty mieszkaniowe w szwajcarskiej walucie.

Związek zaproponował m.in., by banki uwzględniały ujemną stawkę LIBOR dla franka przy wyliczaniu oprocentowania rat kredytów, a także "istotne zmniejszenie" na 6 miesięcy spreadu walutowego. Chodzi tu o takie zmniejszenie prowizji pobieranej przy kupnie waluty na spłatę rat, by klient nie odczuł różnicy wobec sytuacji przed decyzją SNB, gdy frank był tańszy. Ponadto kredytobiorcy mogliby składać wnioski o wydłużenie okresu spłaty kredytów.

Szef ZBP poinformował podczas konferencji o dwóch dodatkowych wnioskach skierowanych do banków.

- Jeśli to tylko możliwe pod względem technicznym, chcemy, by banki zaczęły uwzględniać zmiany od 1 lutego. Ponadto proponujemy, by banki do końca 2015 r. uwzględniały ujemną stawkę LIBOR również poprzez obniżenie raty kapitałowej.

Przedstawiciele ZBP zaprezentowali też wyliczenia obrazujące, jak ich propozycje mogą wpłynąć na wysokość rat kredytów we franku. Za przykład wzięli kredyt udzielony na 30 lat w styczniu 2007 r. przy marży 1,5 proc. na 250 tys. zł, po kursie 2,40 zł i spłacany w równych ratach. Jak wynika z wyliczeń, rata takiego kredytu przed decyzją SNB wynosiła 1389,52 zł. Po wzroście kursu franka do 4,2 zł i nie zmienianiu poziomu stawki LIBOR 3M, rata wzrosłaby do 1625,72 zł. Stosując - zgodnie z rekomendacjami ZBP - obniżenie spreadu walutowego z 5 proc. do 1 proc., uwzględnieniu ujemnego LIBOR-u (w wyliczeniach z dn. 27 stycznia br.) oraz wydłużeniu okresu spłaty o 24 miesiące, rata wyniosłaby 1344,86 zł.

Z kolei dla niemal identycznego kredytu, ale udzielonego przy marży 0,5 proc., rata przed 15 stycznia wynosiła 1208,12 zł, a po zwyżce kursu franka do 4,20 zł - 1413,48 zł. Uwzględniając rekomendacje Związku, rata spada do 1206,22 zł.

Pietraszkiewicz zaapelował też do klientów banków zainteresowanych kwestią ułatwień w spłacaniu kredytów we frankach, by informacji w tej sprawie szukali na stronach internetowych swoich banków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.