Aż 9 milionów złotych mniej przez epidemię koronawirusa

fot: Krystian Krawczyk

Podczas Nocy Muzeów będzie miała miejsce kolejna odsłona obchodów jubileuszu 90-lecia kolekcji Muzeum Śląskiego

fot: Krystian Krawczyk

- Do budżetu woj. śląskiego wobec następstw epidemii koronawirusa wpływają mniejsze środki z tytułu udziału w podatkach - poinformowano na poniedziałkowej sesji Sejmiku Województwa Śląskiego. Wpływy z podatku PIT były po czterech miesiącach o 9 mln zł mniejsze, niż przed rokiem.

Skrótową informację na ten temat skarbnik woj. śląskiego Elżbieta Stolorz-Krzisz przedstawiła w dyskusji poprzedzającej głosowanie nad zmianą wieloletniej prognozy finansowej.

Skarbnik podała, że z tytułu udziału w podatku CIT do regionu wpłynęło - w stosunku do 18 maja 2019 r. - o 190,4 mln zł mniej. Stolorz-Krzisz zastrzegła, ze względu na sytuację przedsiębiorców przesunięto terminy ich rozliczeń, co oznacza, że - "rzetelny obraz będzie po maju", po uwzględnieniu przesuniętego okresu rozliczeń.

- Jeśli chodzi o PIT, to wykonanie za cztery miesiące, bo za maj wpływ będzie do 10 czerwca, jest gdzieś o 9 mln mniej - przekazała skarbnik.

Przypomniała, że udział regionu w PIT rozlicza ministerstwo finansów (rozliczając udział każdej jednostki samorządu w faktycznych wpływach tego podatku), a udział w CIT - właściwe urzędy skarbowe.

- Subwencje wpływają na bieżąco, zgodnie z ustawą. () Dotacje również wpływają we właściwy sposób. Na dzisiaj nie jest przewidziana rekompensata dla żadnej jednostki samorządu terytorialnego z tytułu utraty wpływów z podatku PIT i CIT - zastrzegła skarbnik woj. śląskiego.

Dodała, że marszałek woj. śląskiego 7 maja br. wysłał pismo do szefa administracji skarbowej w Katowicach z prośbą o informację o wpływach z CIT za pierwszy kwartał, na które odpowiedź wpłynęła dopiero w czasie poniedziałkowej sesji sejmiku. Wskazała przy tym, że do końca maja powinny powstawać prognozy dot. CIT, w oparciu o które będzie można zaczynać projektowanie przyszłorocznego budżetu.

Stolorz-Krzisz poinformowała ponadto, ze marszałek woj. śląskiego wystąpił analogicznie do ministra finansów ws. podatku PIT - odpowiedź na to pismo jeszcze nie wpłynęła.

W zmienionej w poniedziałek prognozie finansowej jednym z głównych nowych wydatków będzie wykonania w latach 2020-21 naprawy tzw. poziomu 4. należących do województwa czterech pociągów typu Flirt (EN75) wraz z modernizacją ich systemów elektronicznych. Szacowany koszt to po 12 mln zł w każdym roku. W związku z tym w prognozie zaplanowano m.in. zwiększenie dochodów bieżących.

W tegorocznym pierwotnym budżecie woj. śląskiego na organizację pasażerskich przewozów kolejowych przez Koleje Śląskie i Przewozy Regionalne zaplanowano ok. 195 mln zł. Dzieląc w kwietniu br. ubiegłoroczną nadwyżkę budżetową, Sejmik Województwa Śląskiego skierował do Kolei Śląskich dodatkowe 7,5 mln zł (5,5 mln zł dotacji do przewozów oraz 2 mln zł na utrzymanie taboru).

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.