Nie musiał tam iść. „Nie mogłem być mniej odważny niż ratownicy”
Bartosz Bichalski jako pierwszy ze służb medycznych dotarł do odnalezionego górnika, który ucierpiał podczas tąpnięcia w ruchu Rydułtowy. Mógł odmówić wejścia do strefy zagrożenia, ale bez wahania się zgodził. - Nie mogłem być mniej odważny niż ratownicy – mówi lekarz z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Jak to się stało, że brał pan udział w akcji