Australijski ekperyment na redukcję dwutlenku węgla
Australia jest jednym z niewielu krajów na świecie, w których eksperymentuje się z taką technologią przechwytywania i składowania CO2, dla której stworzono nazwę \"geosekwestracja\" (ang. geosequestration).
Obrońcy środowiska krytykują jednak to przedsięwzięcie, twierdząc, iż ma ono jedynie symboliczne znaczenie, a jednocześnie odwraca uwagę od nadrzędnego celu, jakim jest skłonienie przemysłu do redukcji emisji gazów.
Zakład w australijskim stanie Wiktoria ma wpompowywać pod ziemię, na głębokość 2 kilometrów, 100 tysięcy ton sprężonego CO2 rocznie.
Przedsięwzięcie ma charakter eksperymentalny. System monitoringu ma umożliwić naukowcom ustalenie, czy geosekwestracja jest bezpiecznym i racjonalnym środkiem w walce z globalnym ociepleniem klimatu.
Już w 2009 roku może rozpocząć się budowa gigantycznych podziemnych magazynów do składowania dwutlenku węgla na norweskim polarnym archipelagu Svalbard.
Norweski koncern StatoilHydro jest światowym liderem w dziedzinie podziemnego składowania CO2. Zajmuje się tym od ponad 10 lat i wpompował już w podmorskie, opróżnione jamy po ropie naftowej na Morzu Norweskim ponad 10 mln ton dwutlenku węgla.