Audyt: Kompania otrzymała rekomendacje

fot: Maciej Dorosiński

Kompania Węglowa to największa spółka górnicza w Europie. Zatrudnia ponad 60 tys. osób

fot: Maciej Dorosiński

W Kompanii Węglowej, największej spółce górniczej w Europie, W dniach od 5 do 10 października br.  jednostki certyfikujące przeprowadziły audyt nadzoru badający zgodność istniejącego w KW systemu zarządzania z wymogami trzech norm - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe Kompanii.

Przegląd w zakresie normy PN-N-18001 dotyczącej zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy został przeprowadzony przez jednostkę certyfikującą - Polską Izbę Handlu Zagranicznego Certyfikacja.

Audyt w zakresie norm ISO 9001 i ISO 14001 dotyczących odpowiednio zarządzania jakością i środowiskiem przeprowadziła natomiast firma SGS Polska.

W wyniku przeprowadzonych audytów Kompania otrzymała rekomendacje do utrzymania certyfikatów potwierdzającą zgodność Zintegrowanego Systemu Zarządzania z powyższymi standardami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.