Niemcy definitywnie rezygnują, Polska chce budować elektrownie jądrowe

1609848796 elektrownia pixabay 04

fot: pixabay.com

Polski nie stać już na węgiel, dlatego rząd powinien priorytetowo potraktować projekt budowy reaktorów jądrowych

fot: pixabay.com

Energetyka atomowa wciąż budzi skrajne emocje. Najlepszym przykładem jest tutaj podejście polskie i niemieckie. Podczas gdy Niemcy właśnie zamknęli ostatnie elektrownie atomowe, Polska szykuje się do ich budowy.

W połowie kwietnia Niemcy ostatecznie wyłączyli swoje trzy ostatnie elektrownie atomowe. 15 kwietnia przestały działać trzy siłownie – Emsland, Isar 2 i Neckarwestheim, które odpowiadały za 6 proc. wytwarzanej w Niemczech energii.

– Ryzyka związane z energią atomową są ostatecznie nie do opanowania i dlatego wycofanie się z energii jądrowej czyni nasz kraj bezpieczniejszym oraz pozwala uniknąć powstawania nowych odpadów jądrowych – oświadczyła Steffi Lemke, niemiecka minister środowiska z Partii Zielonych. 

Spore emocje
Energetyka atomowa budziła za Odrą zawsze spore emocje. Przypomnijmy, że pierwsza niemiecka siłownia atomowa została uruchomiona w 1961 roku. Natomiast w szczytowym momencie w Niemczech pracowało łącznie 19 elektrowni atomowych, które zapewniały zapotrzebowanie na ponad 30 proc. zużywanego w tym kraju prądu. Protesty przeciwko energetyce atomowej, w których brały udział setki tysięcy Niemców, rozpoczęły się już w latach 70. Wydarzeniem, które miało szczególny wpływ na te nastroje, była katastrofa, do której doszło w 1986 r. w Czarnobylu. Natomiast za punkt zwrotny w niemieckim podejściu do energetyki atomowej można uznać awarię w Fukushimie w 2011 r., kiedy to fala wywołana przez trzęsienie ziemi zalała japońską elektrownię, co w konsekwencji doprowadziło do stopienia się rdzenia reaktora w trzech blokach i skażenia radioaktywnego. 

Syndrom Fukushimy
Już wcześniej rząd kanclerza Gerharda Schrödera podjął decyzję o stopniowym odejściu od energii atomowej, natomiast jego następczyni Angela Merkel początkowo wydłużyła działanie elektrowni jądrowych. Zmieniła jednak zdanie po Fukushimie – wtedy ustalono, że siłownie zostaną wyłączone do końca 2022 r. Ostatecznie termin ten został przesunięty o kilka miesięcy po agresji Rosji na Ukrainę, która wywołała kryzys energetyczny.

Całkiem inne podejście do energetyki jądrowej prezentuje Polska. Dwa dni przed wyłączeniem niemieckich elektrowni jądrowych, PGE i ZE PAK powołały spółkę, która będzie brała udział w realizacji budowy elektrowni jądrowej w Pątnowie. Chodzi o położoną w pobliżu jezior Gosławskiego i Pątnowskiego dzielnicę Konina, w której obecnie znajduje się opalana węglem brunatnym Elektrownia Pątnów. W tym miejscu miałyby działać dwa reaktory APR1400 o łącznej mocy 2800 MW, które mogłyby dostarczyć do polskich domów i firm około 22 TWh energii, czyli około 12 proc. dzisiejszej konsumpcji energii w Polsce. Uruchomienie pierwszego bloku elektrowni planowane jest w 2035 r. Reaktory ma dostarczyć koreański koncern KHNP, a list intencyjny w tej sprawie podpisano jesienią minionego roku.

To już drugi atomowy projekt, który ma zostać zrealizowany w Polsce. Przypomnijmy, że pierwsza elektrownia, którą ma wybudować amerykański koncern Westinghouse, ma powstać w gminie Chorzewo. Pierwszy reaktor tej elektrowni ma być gotowy w 2033 r. Oprócz tego Orlen Synthos Green Energy, czyli spółka należąca do Orlenu i Synthosu, zamierza wybudować siedem małych reaktorów jądrowych (SMR). Wśród wstępnych lokalizacji tych inwestycji wymieniono: Włocławek, Ostrołękę, Kraków, Dąbrowę Górniczą, Tarnobrzeską SSE, Stawy Monowskie i okolice Warszawy. 

Stabilne i bezemisyjne
W Europie Niemcy są raczej odosobnieni w swoim podejściu do energetyki atomowej, która dla wielu krajów jest najlepszą odpowiedzią na kryzys energetyczny oraz klimatyczny, jako źródło stabilne i bezemisyjne. Co prawda jeszcze wcześniej niż Niemcy, po katastrofie w Czarnobylu, swoje siłownie atomowe zamknęli Włosi, a planowali to zrobić również Szwedzi, jednak z tej decyzji się wycofali. Oprócz Polski budowę elektrowni atomowej planuje również Holandia, a w Finlandii właśnie otwarto trzeci reaktor elektrowni jądrowej Olkiluoto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.