Atom: PAA o rzekomym wybuchu na Ukrainie
fot: ARC
Przez pewien czas wszystkie reaktory chińskie zostały zatrzymane i po sprawdzeniu stanu bezpieczeństwa ponownie włączone do pracy
fot: ARC
Centrum ds. Zdarzeń Radiacyjnych, działające w Państwowej Agencji Atomistyki, nie otrzymało żadnych informacji o jakimkolwiek o zaistniałym zdarzeniu związanym z podwyższeniem radiacji czy niekontrolowanym uwolnieniem substancji promieniotwórczych do środowiska na terenie państw położonych na wschód od Polski - to komunikat PAA, który agencja opublikowała w odpowiedzi na szerzące się (głównie wśród internautów) informacje o rzekomym wybuchu w elektrowni atomowej na Ukrainie.
W komunikacie czytamy dalej:
"System wczesnego wykrywania skażeń nie wykazał żadnych nieprawidłowości (nie odnotowano wzrostu poziomów mocy dawki promieniowania jonizującego na terenie Polski).
27 lipca br. na mocy umowy dwustronnej z Ukrainą, ukraiński odpowiednik PAA w odpowiedzi na nasze zapytanie, zaprzeczył jakoby na terenie Ukrainy doszło do jakiegokolwiek zdarzenia oraz potwierdzono, że ukraiński system monitoringu skażeń, podobnie jak nasz polski, nie zanotował odchyleń od normy.
System monitorowania sytuacji radiacyjnej w naszym kraju działa 24 h na dobę i co godzinę dysponujemy nowymi danym z systemu.
Ponadto informacji o zdarzeniu nie potwierdza ani Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, ani źródła RCB."