Atom: kontrole co sześć lat

1344431369 reaktor geh

fot: GE H

W szczytowym momencie na placu budowy elektrowni atomowej pracuje 4,5 tys. ludzi

fot: GE H

Co sześć lat mają odbywać się ogólnounijne, prawnie wiążące przeglądy elektrowni jądrowych. A ryzyko uwolnienia do środowiska substancji radioaktywnych, w razie awarii, ma zostać zredukowane. Komisja Europejska proponuje wprowadzenie od 2014 roku takich zmian do dyrektywy o bezpieczeństwie jądrowym. Zdaniem dyrektora Narodowego Centrum Badań Jądrowych, to dobry krok w kierunku ujednolicenia kryteriów bezpieczeństwa w UE, szkoda, że tylko w jednej branży.

- Jest to ważny krok w kierunku harmonizacji przepisów, ponieważ to, że w każdym kraju są one nieco różne, jest sporym problemem dla przemysłu jądrowego - mówi prof. Grzegorz Wrochna. - Choć sama dyrektywa nie stanowi wielkiego przełomu, dlatego że wymagania, o których mówi, na ogół znajdują się już w regulacjach poszczególnych państw.

Prof. Grzegorz Wrochna wyjaśnia, że np. dostawcy technologii muszą dostarczać do każdego państwa nieco inny reaktor, przeprowadzać odmienne analizy, żeby wykazać, że spełnia on kryteria danego kraju. Nie tylko podwyższa to koszty budowy reaktorów, ale i utrudnia ocenę bezpieczeństwa i wydłuża okres licencjonowania.

Po wejściu w życie dyrektywy wszystkie nowo budowane elektrownie będą musiały być tak zaprojektowane, aby w przypadku awarii rdzenia skutki były ograniczone do terenu zakładu. To oznacza, że instalowane w UE reaktory będą musiały być urządzeniami co najmniej III generacji (w Polsce mają zostać wybudowane reaktory III lub III+ generacji).

Ujednolicanie kryteriów bezpieczeństwa jest rzeczą dobrą, ale, w opinii profesora, nie jest dobrze, jeżeli bardzo ostre kryteria dotyczą tylko jednego sektora gospodarki.

- Szkoda, że takie ostre zapisy, dotyczące np. uwolnienia substancji radioaktywnych w przypadku awarii, dotyczą tylko tej jednej dziedziny, a nie odnoszą się np. do zakładów chemicznych, które mają gigantyczne zbiorniki z truciznami, czy innych dziedzin przemysłu, gdzie niebezpieczeństwo zagrożenia dla ludności w czasie awarii często jest większe - uważa prof. Grzegorz Wrochna.

Zgodnie z propozycjami KE każda elektrownia jądrowa musi być wyposażona w ośrodki reagowania w sytuacjach wyjątkowych. Powinny one być "zabezpieczone przed promieniowaniem, trzęsieniami ziemi i powodziami i realizujące surowe wytyczne z zakresu zarządzania katastrofami".

Po awarii japońskiej elektrowni jądrowej Fukushima (w marcu 2011 r.) spowodowanej gigantycznym trzęsieniem ziemi i falami tsunami KE wezwała do przeprowadzeniu testów wytrzymałościowych ("stress-testów") elektrowni jądrowych w Europie i dokonaniu przeglądu unijnych przepisów dotyczących bezpieczeństwa jądrowego.

Ekspert informuje, że wyniki testów pokazały, iż samej konstrukcji reaktorów nie trzeba zmieniać. Pojawiło się jednak szereg rekomendacji dotyczących systemów awaryjnych i organizacji energetyki jądrowej.

- To co ewentualnie trzeba zmienić, to jest dodatkowe wyposażenie elektrowni, np. lepiej rozmieszczone generatory diesla w razie awarii sieci energetycznej lub źródła zasilania w wodę. Należy też poprawić procedury działania w przypadku sytuacji awaryjnych, a w niektórych krajach również organizację dozoru jądrowego, jego niezależność polityczną - informuje dyrektor NCBJ.

KE proponuje, by w związku z tym "krajowym organom regulacyjnym przyznać wystarczające środki finansowe i wystarczającą ekipę specjalistów potrzebnych do wykonywania swoich zadań". Postuluje także wprowadzenie obowiązkowych przeglądów instalacji jądrowych.

- Zaleca w niej, żeby "stress-testy" były wykonywane nie po każdej następnej katastrofie, tylko w regularnych sześcioletnich odstępach czasu. Poszczególne kraje powinny dokonywać przeglądów swoich reaktorów co dziesięć lat. Inspektorzy mają sprawdzać, czy wybrane zabezpieczenie, takie jak np. systemy antypowodziowe lub systemy awaryjnego obniżenia ciśnienia we wnętrzu obudowy reaktora, są sprawne - wyjaśnia prof. Grzegorz Wrochna.

W skład zespołów badających elektrownie w danym kraju będą wchodzili eksperci z innych państw członkowskich, a ich rekomendacje będą prawnie wiążące. W Unii Europejskiej działają 132 reaktory jądrowe znajdujące się w 58 obiektach. Na świecie w budowie jest 68 nowych reaktorów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.