Artur Soboń: Końcowa faza rozmów z Czechami pokazała, iż ze strony czeskiej nie było woli porozumienia

1539602937 kwb turow pge giek

fot: PGE GiEK

Spółka PGE GiEK składa się z centrali i 12 oddziałów, zlokalizowanych na terenie dziewięciu województw. Są to kopalnie węgla brunatnego, elektrownie konwencjonalne oraz elektrociepłownie. Na zdjęciu odkrywka kopalni Turów

fot: PGE GiEK

- Standardem umowy międzyrządowej w sprawie kopalni Turów nie mogą być ani sankcje finansowe, ani niewypowiadalność takiej umowy - ocenił w poniedziałek wiceszef MAP Artur Soboń. Jego zdaniem, końcowa faza rozmów z Czechami pokazała, iż ze strony czeskiej nie było woli porozumienia.

30 września, po dwóch dniach rozmów w Pradze, polscy negocjatorzy poinformowali, że delegacjom Polski i Czech nie udało się uzgodnić treści porozumienia ws. kopalni węgla brunatnego Turów, które miałoby być później zaakceptowane przez oba rządy. Wcześniej strona czeska informowała, że wypracowanie takiej umowy umożliwi wycofanie z TSUE skargi przeciwko Polsce dotyczącej funkcjonowania kopalni Turów.

Wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń, pytany o sprawę Turowa w poniedziałek w Katowicach, ocenił, iż dzisiaj strona czeska musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chce realizować te rozwiązania prośrodowiskowe, które strony wspólnie ustaliły wstępnie w maju br.

- One potwierdziły się w umowie międzyrządowej, bo tam są zawarte te wszystkie kwestie; również kwestie związane z odpowiednim opomiarowaniem potencjalnego wpływu kopalni w Turowie na środowisko. Jest wszystko to, czego Czesi oczekiwali - powiedział wiceminister, nawiązując do polskiej propozycji umowy międzyrządowej, nie przyjętej ostatecznie przez stronę czeską.

- Natomiast umowa międzyrządowa musi spełniać standardy tego typu umów. Na pewno standardem nie mogą być czy sankcje finansowe, czy nienaruszalność, niewypowiadalność tej umowy - wyjaśnił Soboń, deklarując gotowość strony polskiej do spotkania, gdyby Czesi jednak zdecydowali się na zawarcie zaproponowanej przez stronę polską umowy.

- Jeśli strona czeska zechce na ten temat rozmawiać - to my osobiście zawsze jesteśmy do dyspozycji. Dzisiaj tych rozmów już nie ma - to znaczy one się nie toczą, nie prowadzimy tych rozmów - potwierdził wiceminister, zauważając, iż strona polska czeka obecnie zarówno na rozstrzygnięcia wyborcze w Czechach, jak i na postępy procedury przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który ma rozpatrzyć czeską skargę w sprawie Turowa.

- Czekamy też na rozstrzygnięcie samego Trybunału - od listopada toczyć się będzie przed Trybunałem rozprawa w sprawie głównej i w ciągu kilku miesięcy zapadnie orzeczenie, które stworzy w tym zakresie pewność prawa i rozstrzygnie wszystkie kwestie. Orzeczenie, które będzie dotyczyło naruszenia prawa europejskiego - wskazał Artur Soboń.

Jak ocenił, Czesi mieli możliwość, aby - podpisując umowę międzyrządową - wykorzystać tę sytuację na rzecz realizacji wspólnych projektów w rejonie kopalni Turów.

- Z tej możliwości ostatecznie nie skorzystali, bo te rozmowy w końcowej ich fazie jednoznacznie, naszym zdaniem, pokazały, iż nie było woli porozumienia ze strony czeskiej - podsumował wiceszef MAP.

Strona czeska wniosła skargę przeciwko Polsce w sprawie Turowa w lutym br. Wnioskowała też o tzw. zastosowanie środka tymczasowego, czyli zakazu wydobycia. Skargę skierowano w związku z rozbudową kopalni, która zagraża, zdaniem Pragi, dostępowi do wody mieszkańców Liberca uskarżających się także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.

W maju br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiadając na wniosek Czech, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską. 20 września TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.