Arktyka: dobre miejsce dla polskiego biznesu?

1346078104 northpole nasa

fot: NASA

Szacuje się, że na Arktyce znajduje się 30 proc. globalnych złóż gazu oraz około 13 proc. ropy

fot: NASA

Ochrona środowiska, wyposażenie górnicze, poszukiwania geologiczne, budownictwo czy infrastruktura to branże, gdzie polskie firmy mają szansę zdobywać arktyczny rynek - ocenił prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Sławomir Majman.

Prezes przypomniał, że w grudniu PAIiIZ uruchomiła program Go Arctic, którego celem jest "spenetrowanie możliwości biznesowych dla polskich przedsiębiorców w rejonie arktycznym". Program ma prezentować atrakcyjność inwestycyjną tego obszaru, zachęcać do inwestowania w takich państwach jak: Kanada, Islandia, Norwegia, Szwecja, Finlandia i Dania. Celem jest także kojarzenie firm z Polski z zagranicznymi.

Majman zwrócił uwagę, że pierwsze tropy w Arktyce przeciera KGHM, który ma rozpocząć wydobycie molibdenu na Grenlandii.

- Sądzimy, że istnieje kilka sektorów, w których polscy przedsiębiorcy mają szansę. Są to ochrona środowiska naturalnego, wyposażenie - sprzęt górniczy, poszukiwania geologiczne, budownictwo, infrastruktura, przemysł spożywczy, czy rozwój turystyki - wymienił.

Poinformował, że dniach 7-10 grudnia odbyła się misja polskiego biznesu (8 firm) do Dani i na Grenlandię. W misji wzięły udział m.in. firmy prowadzonego przez resort środowiska programu GreenEvo promującego na rynkach zagranicznych innowacyjne technologie środowiskowe. Planowane są też kolejne wyjazdy, w tym udział polskich firm w konferencji Arctic Frontiers pod koniec stycznia 2016 r.

Majman zapowiedział, że w Polsce rozpoczęte zostaną ponadto szkolenia dla przedsiębiorców pokazujących możliwości, jakie stwarza Arktyka. Uruchomiony na zostać również specjalny dedykowany programowi portal.

Jeden z przedstawicieli przedsiębiorców, który brał udział w misji Jakub Wójcik z firmy IZODOM ocenił, że szczególnie ciekawy jest rynek grenlandzki. "Dania jest hermetycznym rynkiem, wejście tam jest dość trudne, ale Grenlandia jest zdecydowanie bardziej otwarta. Łatwiej robić tam biznes" - podkreślił.

IZODOM jest jednym z laureatów GreenEvo i zajmuje się budową pasywnych i energooszczędnych domów. Wójcik dodał, że firma będzie chciała tam wybudować akademik dla miejscowego uniwersytetu.

- Chcemy pokazać jak szybko, sprawnie i jak wysokiej jakości domy z Polski można zamówić.

Firma chciałaby dostarczyć na Grenlandię 600 domów. W planach miejscowego ministerstwa jest budowa w ciągu kilku lat ok. 1000 domów.

Do końca przyszłego roku w Finlandii chce też uruchomić własną linię produkcyjną, która zminimalizowałaby koszty transportu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.