Apel: pomóżmy Krzysztofowi, stracił nogę

fot: Kajetan Berezowski

Górnik liczy, że brakującą kwotę uda się uzbierać dzięki szczodrości górniczej braci

fot: Kajetan Berezowski

Krzysztof Sarnowski, ślusarz w kopalni Bobrek-Centrum, by wrócił do normalnego życia po tym, jak stracił nogę, potrzebuje nowoczesnej protezy.

Sarnowski przebywa aktualnie na rehabilitacji. W kwietniu nieoczekiwanie amputowano mu nogę. Lekarze stwierdzili sepsę. Nie było innego wyjścia. Krzysztof chce teraz wrócić do normalnego życia. Umożliwi mu to nowoczesna proteza, która kosztuje 25,5 tys. zł.

Ponad połowę potrzebnej kwoty już zebrał. Mobilizacja kolegów z pracy i Fundacji Rodzin Górniczych okazała się godna podziwu.

Górnik liczy, że brakującą kwotę uda się uzbierać dzięki szczodrości górniczej braci. Na razie całe dnie poświęca na rehabilitację. Chciałby wrócić do pracy w kopalni, gdzieś na powierzchni i w przyszłym roku przejść na emeryturę.

 

Akcją zbierania pieniędze na pomoc Krzysztofowi Sarnowskiemu kieruje:
Fundacja Rodzin Górniczych,
40-039 Katowice, ul. Powstańców 30,
nr rachunku:
PKO BP SA 41 1020 2313 0000 3802 0349 5611.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.