Analitycy: złoty ustabilizował się wobec euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sprzeciw wobec przystąpienia Polski do strefy euro przeważa we wszystkich analizowanych grupach społeczno-demograficznych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Po porannych spadkach na sesji w piątek (25 września) kurs złotego wobec euro ustabilizował się zdecydowanie poniżej czwartkowych szczytów. Ok. godz. 17.30 w piątek euro kosztowało 4,22 zł, dolar 3,77 zł, a frank szwajcarski 3,87 zł.

Zdaniem analityka Domu Maklerskiego mBanku Kamila Maliszewskiego, koniec tygodnia przyniósł pewne uspokojenie na rynku złotego. Jak ocenił, dopiero początek handlu w Stanach Zjednoczonych przyniósł pewne pogorszenie nastrojów na rynku i osłabienie złotego, ale nie powinno to wpłynąć na notowania w przyszłym tygodniu. Kurs EUR/PLN będzie pozostawał na poziomie 4,19-4,23 i jedynie silna zmiana nastrojów na globalnych rynkach mogłaby wyrwać notowania złotego z niewielkiego ostatnio zakresu wahań - ocenił Maliszewski.

Odnotowano małe wahania kursu USD/PLN, pomimo dość dużego zaskoczenia rewizją PKB w Stanach Zjednoczonych za II kwartał, która pokazała tempo wzrostu gospodarczego na poziomie 3,9 proc. - wobec 3,7 ze wstępnym danych. Dolar jednak nie umacniał się, mimo że w czwartek wieczorem zyskał po zapowiedziach ze strony prezes Fed Janet Yellen o możliwości podwyżek stóp procentowych w USA jeszcze w tym roku.

Podobnie jak w przypadku dolara, również frank szwajcarski nieznacznie zyskał w piątek w stosunku do złotego, ruch ten był jednak bardzo niewielki. Według Maliszewskiego, ciągle nic nie wskazuje na to, aby pojawił się impuls, który zmieniłby notowania CHF/PLN, wynoszące od kilku tygodni 3,80-3,90.

W przyszłym tygodniu poznamy dane o inflacji CPI (cen dóbr konsumpcyjnych i usług), które będą niezwykle istotne, gdyż pierwszy raz GUS przedstawi wstępne odczyty. Zarówno rynkowy konsensus (analitycy różnych banków), jak i mBanku oczekują, że deflacja wyniesie 0,6 proc. w skali r/r. Dane te nie powinny jednak wpłynąć w większym stopniu na notowania złotego, który będzie znajdował się pod wpływem globalnej skłonności inwestorów do inwestowania w bardziej ryzykowne aktywa - uznał Maliszewski.

Natomiast analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko zwrócił uwagę, że w trakcie piątkowej sesji złoty tracił do większości zagranicznych dewiz, pozostając relatywnie stabilny tylko wobec wspólnej waluty. Umocnił się dolar - po wypowiedzi szefowej FED - oraz na skutek lepszych dane niż prognozowano, dotyczących PKB za II kw. dla gospodarki amerykańskiej (3,9 proc. wobec oczekiwanych 3,7 proc.). - wskazał Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.