AMP i Opel Polska: Zbulwersowani związkowcy wrócili z Brukseli na Śląsk

Solidarnosc olivierhoslet PAP EPA

fot: PAP

Związkowcy na ulicach Brukseli (zdj. archiwalne)

fot: PAP

Zagłębiowscy hutnicy z Brukseli, a pracownicy gliwickiego Opla z Berlina przywieźli niepokojące informacje na temat przyszłości swych zakładów. Związkowcy pojechali tam na spotkanie ze swoimi europejskimi kolegami i na manifestację. Obawiają się, że czarny scenariusz zdarzeń dopiero przed nimi - relacjonuje \"Dziennik Zachodni\".

Z gliwickich zakładów Opla ma odejść około 250 osób. Z Isuzu w Tychach, które robi silniki dla Opla - 50. Co dalej? Tego chcieli się dowiedzieć w minioną środę w Berlinie związkowcy z \"Solidarności\", którzy spotkali się z innymi przedstawicielami zakładów General Motors w Europie.

Już 17 lutego zarząd GM w USA ogłosi program naprawczy firmy i od władz amerykańskich zależy, czy GM dostanie pomoc z budżetu. W gliwickim Oplu na decyzję czeka 2.850 pracowników, w tym około 1.200 związkowców z \"S\". Wiedzą, że nie jest dobrze, firma zwalnia ludzi wszędzie. Tyle że w fabrykach GM w Niemczech odprawy przekraczają 100 tys. euro. U nas pracowników osłania tylko Kodeks pracy - napisał \"Dziennik Zachodni\".

- Wielu z nich to osoby młode, o krótkim stażu. Nie wyobrażamy sobie, by mogli odejść z jednomiesięczną odprawą - powiedział Mirosław Rzeźniczek, szef \"Solidarności\" w Oplu.

Hutnicy z ArcelorMittal Poland dowiedzieli się od syna Mittala, członka dyrekcji generalnej, że zwolnienia obejmą w Europie 6 tysięcy osób, z czego 1.250 to pracownicy zatrudnieni w Polsce.

Tymczasem do końca kwietnia mają Program Odejść Pracowniczych (POP) dla 980 osób zgłoszonych do zwolnień grupowych. W styczniu skorzystało z niego 500 osób. Od nowego roku wygasa pakiet osłonowy wynegocjowany przy prywatyzacji polskich hut. Nie udało się pakietu odnowić  w tym roku. - Teraz właściciel robi, co chce - mówi Lech Majchrzak, wiceprzewodniczący hutniczej \"S\" w ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej.

Hutników zbulwersowała jednak wiadomość, że w minioną środę zarząd AM wypłacił światowym akcjonariuszom firm Lakshmi Mittala aż 3 miliardy dolarów tytułem zaliczki na poczet dywidendy. Około 1,72 mld dolarów pochodziło z firm w Polsce. To dlatego wściekli związkowcy z ArcelorMittal z całej Europy zorganizowali tego dnia wielką manifestację w Brukseli - wyjaśnia \"Dziennik Zachodni\".

- Uważamy, że to niemoralne: w czasie kryzysu wypłacać wysoką dywidendę akcjonariuszom i zwalniać ludzi - mówi wiceprzewodniczący hutniczej \"S\" w Dąbrowie Górniczej, Lech Majchrzak.

Dlatego związkowcy zapowiadają, że tanio skóry swoich ludzi nie sprzedadzą - napisał \"Dziennik Zachodni\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wchodzi w życie ustawa o systemach sztucznej inteligencji. Co się zmieni?

We wtorek w życie wchodzi zasadnicza część ustawy o systemach AI, w której m.in. Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji została wyznaczona na organ nadzoru rynku. Od 11 sierpnia Sejm ma dwa miesiące na powołanie przewodniczącego Komisji.

Wall Street na niewielkich minusach

Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi spadkami głównych indeksów, a inwestorzy czekają na najnowsze wieści w sprawie postępów w rozmowach pokojowych na Bliskim Wschodzie. W górę szły notowania ropy naftowej.

Miliard na sfinansowanie liczników zdalnego odczytu energii

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał umowy na 1 mld zł na zakup i montaż liczników zdalnego odczytu energii w gospodarstwach domowych i firmach w Polsce - poinformował Fundusz w poniedziałek. Dodał, że sfinansuje instalację niemal 5 mln takich liczników.

Od 13 do 17 sierpnia dodatkowe wagony w najpopularniejszych pociągach

Od 13 do 17 sierpnia PKP Intercity doczepi dodatkowe wagony do swoich najpopularniejszych 46 pociągów; chodzi m.in o połączenia z południa nad morze - przekazała w poniedziałek spółka. Jednocześnie w związku z upałami firma przedłużyła do 16 sierpnia możliwość bezpłatnego zwrotu biletu.