Ameryka Południowa - surowcowy kontynent w rękach Chińczyków

fot: ARC

Juan zyskuje międzynarodowe uznanie i jest duże zapotrzebowanie na tę walutę poza Chinami kontynentalnymi...

fot: ARC

To już kolejny kontynent, którego najważniejsze surowce zdominowane są przez chiński kapitał. Pierwszy monopol na potrzebne im surowce uzyskali oni w krajach Azji, na czele z zasobami rosyjskiej Syberii. Szczególnym sukcesem było opanowanie przez nich Azji Centralnej, do której zalicza się Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan, Turkmenistan i Tadżykistan. Potem była Afryka, gdzie najważniejsze zasoby opanowane zostały w dwu pierwszych dekadach obecnego wieku.

Teraz nastała kolej na Amerykę Południową, której bogate zasoby naturalne w coraz większym stopniu zasilają chińską gospodarkę. Na dwóch pozostałych kontynentach w Australii i Ameryce Północnej, Chiny też posiadają kluczowe surowce, ale ich skala jest tam nieporównanie mniejsza.

Zachód jako całość usiłuje przeciwstawić się chińskiej ekspansji, ale czyni to ostro i stanowczo tylko w dokumentach, oświadczeniach i mediach, co Chińczycy po prostu ignorują. Co jest istotne, to że w swojej ekspansji surowcowej niezmiennie od tysięcy lat, aż po dzień dzisiejszy stosują oni metody Sun Tsi prowadzenia wojny metodą odwracania uwagi, która polega na wygrywaniu strategicznych wojen bez oddania nawet jednego wystrzału.

I tak w momencie opanowywania Ameryki Południowej, Zachód całkowicie zajęty jest wojną na Ukrainie, konfliktem o Tajwan, kryzysem energetycznym, nie mając już sił i środków dla konkurowania z Chinami w Ameryce Południowej.

Tego rodzaju rozważania publikuje naukowy chrześcijański portal USA, The Christian Science Monitor. Zauważa on, że nawet Stany Zjednoczone – najpierw zajęte wojnami na Bliskim Wschodzie, a następnie zwracające się do wewnątrz w stylu „America First” – wydawały się prawie nie zauważać w ciągu ostatnich dwóch dekad, jak ich główny konkurent gospodarczy i rywal geopolityczny zdetronizował Wuja Sama jako głównego partnera handlowego i usunął go jako inwestora w dużej części z jego własnego podwórka. Budowa portu Chancay w Peru jest tego najlepszym przykładem. Od rana do nocy trwają tam intensywne prace ziemne, konstrukcyjne i budowlane, aby port był jak najszybciej sprawny do transportu pozyskanych tu surowców do Chin.

W konkluzji portal ten stwierdza, że jeśli Chiny słyszą nawet jakieś krzyki protestu z Ameryki Łacińskiej, to o wiele bardziej głośne są prośby rządów i firm od São Paulo po Panama City, które chcą, aby azjatycki kolos przybył, są chętne i zabiegają o to, aby Pekin pomógł regionowi w modernizacji infrastruktury i dywersyfikacji gospodarki. I tak jak to miało miejsce w Afryce oraz Azji Środkowej i Południowo-Wschodniej, Chiny wypełniają pustkę pozostawioną w Ameryce Łacińskiej przez supermocarstwo na półkuli północnej.

W ciągu kilku lat Chiny zastąpiły Stany Zjednoczone jako główny partner handlowy dla całej Ameryki Południowej z wyjątkiem Kolumbii, Ekwadoru i Paragwaju – a trendy sugerują, że te kraje mogą wkrótce pójść w ich ślady. Podobny wzór pojawia się w Ameryce Środkowej i na Karaibach, z wyjątkiem Meksyku. Dwadzieścia krajów przystąpiło do Pekińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku, podkreślając rosnące wyzwanie Chin dla Stanów Zjednoczonych jako pierwszego źródła inwestycji zagranicznych w Ameryce Łacińskiej.

- Pomysł, który słyszymy teraz częściej – że Chiny stwarzają dla nas większe ryzyko niż inne wielkie mocarstwa – nie jest dla mnie przekonujący – mówi Andrés Rebolledo, chilijski dyplomata handlowy, który pomagał negocjować umowy o wolnym handlu zarówno z USA, jak i z Chinami. - Moja perspektywa jest taka, że kraj taki jak Chile jako niewielka część globalnej gospodarki musi handlować ze wszystkimi, jednocześnie rozumiejąc, że wielkie potęgi gospodarcze będą bronić swoich interesów i działać jak większy partner.

- Moja rada dla Chile i Ameryki Łacińskiej jest taka sama – mówi ambasador Rebolledo. - Bądź kochanymi dla wszystkich, ale nie bądź z nikim żonaty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.

Ta kopalnia zwiększy dostawy węgla dla ORLENU

LW Bogdanka podpisała aneks do umowy na sprzedaż węgla ze spółką ORLEN Termika. Kontrakt ten obowiązuje od 2018 roku i dotyczy dostaw paliwa głównie do Elektrociepłowni Siekierki w Warszawie

Inflacja na koniec roku wyniesie 2,9 procent? Tak przewiduje NBP

Według centralnej ścieżki projekcji, którą w piątek opublikował Narodowy Bank Polski, inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 2,9 proc., na koniec 2027 r. 2,7 proc., a na koniec 2028 r. 2,2 proc. Jednocześnie wzrost PKB na koniec br. powinien wynieść 3,7 proc.