Ambitne wyzwania

Rozmowa z Eugeniuszem Postolskim, wiceministrem gospodarki odpowiedzialnym za górnictwo 

Trwa prowadzona przez resort analiza sytuacji w spółkach węglowych. Jakie z niej wypływają pierwsze wnioski? 

- Wstępna analiza strategii działalności spółek węglowych w latach 2007–2015 wskazuje, że spółki ambitnie podeszły do wyzwań, jakie przed nimi stoją. Chciałbym tutaj uspokoić górników, że nie przewidziano zwolnień w górnictwie, mogą natomiast następować pewne przesunięcia między stanowiskami pracy, a może wręcz przyjęcia. Priorytetem dla sektora będzie przede wszystkim rozwój krajowego zbytu węgla oraz poprawienie jakości produkcji. Zgodnie z planami przyjętymi w strategiach, po spadku produkcji w 2007 r., będzie następować do 2015 r. wzrost wydobycia węgla do poziomu 99,1 mln ton rocznie. Jednocześnie wzrośnie produkcja węgla energetycznego do 80,3 mln ton, jak również węgla koksowego do 16,7 mln ton. Zgodnie z tymi założeniami stale wzrastać ma przychód ze sprzedaży węgla, a co za tym idzie, poprawią się wyniki finansowe. Pozwoli to spółkom węglowym skierować wypracowany zysk na inwestycje oraz udostępnienie nowych złóż węgla, m.in. węgla koksowego w JSW SA i Kompanii Węglowej SA. Potrzeby inwestycyjne spółek górniczych są bardzo duże. Do 2015 r. szacujemy je na poziomie 17–20 mld zł. Spółki węglowe nie będą w stanie zgromadzić samodzielnie takich środków. Konieczne będzie pozyskanie ich z innych źródeł. 

Jak Pan widzi kondycję polskiego górnictwa węgla kamiennego? 

- Ostatnie wydarzenia w górnictwie nie wpłynęły pozytywnie na sytuację sektora. Według wstępnych danych wydobycie węgla kamiennego w 2007 r. wyniosło ok. 87,6 mln ton i jest niższe o ponad 6 mln ton niż w 2006 r. Ponadto spółki węglowe sprzedały 87,1 mln ton węgla, czyli o prawie 7 proc. mniej niż rok wcześniej. Efektem tego było obniżenie przychodów ze sprzedaży o ponad 400 mln zł, z 17,1 mld zł w 2006 r. do 16,7 mld zł w 2007 r. Było to wynikiem m.in. trudności geologiczno-górniczych w kopalniach, wieloletnich zaniedbań inwestycyjnych. 

Jaką formę przybierze prywatyzacja w sektorze wydobywczym? Inwestor strategiczny, wejście na giełdę... 

- Plany prywatyzacji spółek węglowych wynikają przede wszystkim z konieczności zgromadzenia środków finansowych na inwestycje. Są one niezbędne, aby utrzymać dotychczasowy poziom wydobycia. Obecnie rozpatrywana jest możliwość prywatyzacji przez upublicznienie części akcji. Na giełdę trafiłyby akcje nowej emisji, a cały pozyskany kapitał do spółki. Państwo w każdym przypadku zachowałoby pakiet kontrolny. W przeprowadzonym w listopadzie 2007 r. w Katowickim Holdingu Węglowym SA referendum, pracownicy wypowiedzieli się za częściową prywatyzacją spółki, tj. za sprzedażą akcji spółki na giełdzie, przy zachowaniu większościowego pakietu akcji przez Skarb Państwa. Najlepiej przygotowany do upublicznienia akcji jest właśnie KHW SA. Na deklarację, która ze spółek jako pierwsza zadebiutuje na giełdzie, jest jednak jeszcze za wcześnie. Ewentualna prywatyzacja w kolejnych spółkach będzie również uzgadniana ze stroną społeczną. 

Czy prywatyzacja jest to jedyny sposób na pozyskanie środków na niezbędne inwestycje w kopalniach? 

- Zakładamy, że źródłem finansowania inwestycji oprócz środków z prywatyzacji będą również środki własne zakładów górniczych, stanowiące część wypracowanego zysku. Wielkość środków własnych, jakie zamierzają przeznaczyć na inwestycje spółki węglowe będzie znana po zakończeniu analizy strategii działania poszczególnych spółek do 2015 r. W grę wchodzi jeszcze dofinansowanie z budżetu państwa inwestycji początkowych, tj. stałych kosztów kapitałowych bezpośrednio związanych z pracami infrastrukturalnymi lub wyposażeniem koniecznym do wydobywania zasobów węgla w istniejących kopalniach. Będzie to jednak uzależnione od sytuacji finansowej państwa. 

Jak Pan ocenia porozumienia płacowe ze związkami zawodowymi w KW SA i KHW SA? Czy wynikające z nich obciążenia płacowe nie podkopią ekonomicznej kondycji spółek i nie zaważą na ich rozwoju? 

- Zawarte ze związkami zawodowymi porozumienia płacowe będą wpływać na kondycję ekonomiczną spółek węglowych. Wzrost kosztów pracy, czyli wynagrodzeń wraz z narzutami, spowoduje podniesienie kosztów produkcji i kosztów sprzedaży węgla. Teoretycznie wzrost ten powinien zostać wyrównany wzrostem ceny zbytu. Pytanie brzmi tylko, czy rynek przyjmie nowe wzrosty cen, czy też zareaguje wzrostem importu węgla, który zostanie zaoferowany po niższych cenach. Tu należy podkreślić, że strona społeczna w negocjacjach z zarządami spółek węglowych wykazała się odpowiedzialnością. 

W jaki sposób można uniknąć sytuacji, że reprezentujące stosunkowo niewielką część załogi organizacje związkowe paraliżują pracę całej firmy – na przykład w kopalni Budryk?

 - Szczerze mówiąc, nie ma możliwości obrony przed ludzką nieodpowiedzialnością. Takiej sytuacji można uniknąć, lecz do tego niezbędna jest wola i zrozumienie obydwu stron. Mamy tutaj do czynienia z pracownikami, którzy, co jest zrozumiałe, dążą do możliwie wysokich wynagrodzeń za pracę. Z drugiej zaś strony jest przedsiębiorstwo, które ma określoną pulę środków finansowych. Przekroczenie możliwości finansowych spółki w jakikolwiek sposób, musi po pewnym czasie zakończyć się bankructwem. - Jak głębokich zmian kadrowych można spodziewać się w górnictwie? Jakie kryteria będą obowiązywały przy naborze nowych członków zarządów i rad nadzorczych? - Nowi członkowie zarządów i rad nadzorczych spółek węglowych wyłaniani będą w drodze konkursów, a zasadniczym kryterium naboru będzie kompetencja i profesjonalizm kandydatów. Nie ma zgody, aby przy wyborze decydowało kryterium polityczne. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.