Ambasador Australii o planach zatrudnienia imigrantów w kopalniach

Ruth pearce dfat gov au

fot: dfat.gov.au

Ambasador Australii Ruth Pearce przesłała pismo na ręce przewodniczącego WZZ "Sierpień 80" Bogusława Ziętka

fot: dfat.gov.au

Ambasador Australii Ruth Pearce przesłała na ręce przewodniczącego WZZ "Sierpień 80" Bogusława Ziętka pismo, w którym informuje, że w australijskim rządzie trwają prace nad przygotowaniem oferty zatrudnienia w australijskich kopalniach, pracowników z innych krajów, w tym z Polski. 8 lutego 2010 roku australijski rząd zapowiedział zmiany w przepisach programu migracyjnego, tak aby dostosować go do potrzeb krajowego przemysłu – zawiadomił nettg.pl Patryk Kosela, rzecznik związku.

Miesiąc temu ogromnym echem odbiła się wiadomość o możliwości emigracji zarobkowej polskich górników do kopalń w Australii. Nie brakowało wówczas ironicznych komentarzy, dlatego związkowcy poprosili przedstawicielstwo Australii o dodatkowe wyjaśnienia. W odpowiedzi potwierdzono, że rząd australijski istotnie przygotowuje program imigracyjny.


"Program zakłada, że priorytet przy zatrudnieniu będą mieli wykwalifikowani pracownicy cudzoziemscy, których zatrudnienie zapewni australijski pracodawca. Istnieje także możliwość wystąpienia o pozwolenie na pracę w sytuacji, gdy nie mamy jeszcze australijskiego pracodawcy, który chce nas zatrudnić, jednak procedura jest wtedy dużo bardziej skomplikowana" - napisała ambasador Australii.

 

Obecnie trwają prace nad nową, bardziej ukierunkowaną listą potrzebnych w Australii zawodów. Prace te mają się zakończyć do 30 kwietnia 2010. "Skilled Occupation List" (SOL) to lista osób, które mogą na stałe wyemigrować do Australii w ramach programu "General Skilled Migration". Nowa lista ma być opublikowana 30 kwietnia 2010 roku i wejść w życie w połowie roku.

- W związku z wielkim zainteresowaniem, jakie wśród górników wzbudziły informacje o możliwościach zatrudnienia w australijskich kopalniach, WZZ "Sierpień 80" będzie na bieżąco interesować się sprawą i przekazywać informacje na ten temat zainteresowanym - zapowiedział Kosela.

List ambasador Australii do polskich związkowców skomentował Bogusław Ziętek: - W czasie kiedy w Polsce padają zapowiedzi likwidacji kolejnych kopalń, ograniczania mocy produkcyjnych i związanych z tym nieuchronnych zwolnień, kiedy górnikom odmawia się prawa do właściwego wynagrodzenia a dziesiątki tysiące chętnych nie mogą doczekać się na zatrudnienie, ponieważ spółki węglowe blokują przyjęcia nowych pracowników, nie dziwi nas zainteresowanie, jakie wśród górników i oczekujących na pracę chętnych wzbudziły informacje o możliwościach podjęcia pracy za wielokrotnie wyższe wynagrodzenie w australijskich kopalniach – napisał Ziętek w komunikacie rozesłanym do mediów.

Zdaniem związku wielu górników i chętnych do tego zawodu nie widzi dla siebie przyszłości w naszym kraju. - Kolejny już rząd i decydenci kierujący spółkami węglowymi, nie chcą lub nie potrafią wykorzystać ogromnego bogactwa, jakim jest dla naszego kraju węgiel, a także trudu i doświadczenia górników - uważają związkowcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.