Hanysy i Gorole, łączcie się w uśmiechu!
Przy okazji różnych wakacyjnych spostrzeżeń zacząłem, po raz któryś z rzędu, zastanawiać się nad tzw. „arogancją władzy". W tym określeniu mieści się cała masa specyficznych zachowań ludzi „na stanowiskach". Począwszy od stanowiska urzędnika niższego szczebla, który jednak potrafi urozmaicić życie każdemu, i to w wysokim stopniu.