Akcje: kupić, sprzedać, czyli uwaga na okazje!
Akcje pracownicze JSW będzie można spieniężyć dopiero dwa lata po debiucie.Sprawność, bezpieczeństwo i dyskrecja – w ten sposób reklamuje się firma z Białej Podlaskiej, zainteresowana skupem praw do akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Chodzi o akcje przysługujące osobom zatrudnionym w spółce w dniu 1 kwietnia 1993 roku, a ulotki z taką propozycją wrzucane były do skrzynek pocztowych na osiedlach mieszkaniowych w okolicach Jastrzębia-Zdroju. Ogłoszeniodawca, który na potrzeby prowadzonej kampanii skupu akcji utworzył nawet delegaturę w Jastrzębiu-Zdroju, zapewnia, że odkupi akcje JSW za atrakcyjną cenę, wyższą od jakichkolwiek innych ofert znajdujących się aktualnie na rynku. W tym punkcie ma rację, bowiem wycena akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej znana będzie dopiero po debiucie firmy na Giełdzie Papierów Wartościowych. Zaoferowana przez firmę z Białej Podlaskiej cena będzie najwyższa, bowiem obecnie nie można jej porównać z żadną inną propozycją.
– Rzeczywistą i początkową wartość akcji pracownicy JSW poznają w dniu debiutu – informuje Agnieszka Barzycka, koordynator obszaru public relations JSW.
Pod podanym na ulotce numerem telefonu już teraz otrzymać można informacje. Wynika z nich, że za akcje pracownicze będzie można uzyskać różną cenę, w zależności od tego, do której z dziesięciu grup zostaną zakwalifikowane. Ta kwalifikacja – w opinii pani udzielającej informacji – zależy od stażu pracy w JSW. Firma deklaruje, że wykup akcji za gotówkę ruszy na dniach. Tymczasem debiut giełdowy Jastrzębskiej Spółki Wę-glowej zaplanowany jest dopiero na 6 lipca. Dodatkowo, fizycznie pracownicy otrzymają akcje najwcześniej po trzech miesiącach od pierwszego notowania na giełdzie, a ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych zakazuje zbywania darmowych akcji pracowniczych przez dwa lata.
– Namawianie do odkupienia należnych pracownikom i emerytom akcji to przykład żerowania na braku wiedzy i doświadczenia pracowników i emerytów prywatyzowanych lub upublicznianych spółek. Niektórzy już teraz zdecydowali się „sprzedać” swoje akcje, choć nie mają zielonego pojęcia, ile ich tak naprawdę otrzymają i ile będą warte w dniu debiutu – komentuje Agnieszka Barzycka.
Mechanizm, jakim posługują się podmioty skupujące akcje, jest prosty. Firma, która chce nabyć akcje od osoby uprawnionej, podpisuje z tą osobą umowę, mówiącą, że za konkretną kwotę odkupuje jej pakiet akcji i wypłaca gotówkę. Po dwóch latach od debiutu, kiedy każdy uprawniony będzie mógł zrobić ze swoimi akcjami, co zechce, akcje pracowników, którzy je już sprzedali, trafią w ręce firmy skupującej, która prawdopodobnie znacznie zarobi na cenie walorów.
– Dla tych pracowników, którzy nie mogą czekać dwóch lat na zbycie otrzymanych darmowo akcji, Jastrzębska Spółka Węglowa przygotowuje specjalny program pożyczek pod zastaw akcji. Spółka jest w trakcie zaawansowanych rozmów z bankami. Chcemy, aby pożyczki były udzielane na warunkach zapewniających bezpieczeństwo ich spłaty oraz aby każdy z pracowników mógł skorzystać na potencjalnym wzroście wartości akcji JSW w okresie zakazu ich zbywania, pozostając w tym czasie jej akcjonariuszem, uprawnionym do uzyskiwania dywidendy i udziału w walnym zgromadzeniu – wyjaśnia Barzycka.