Adam Maksymowicz: Wulkan dla ekologii
fot: wikimedia.org
Stożek czynnego wulkanu Arenal, najmłodszego na Kostaryce, który wybuchł w 1968 roku po 400 latach uśpienia
fot: wikimedia.org
Są to przede wszystkim kwaśne i zasadowe lawy, od dawna eksploatowane jako porfir i bazalt na tłuczeń pod tory kolejowe. Ponieważ z reguły każdy wulkan przechodzi swoje fazy rozwojowe, to bardzo często te chmury pyłu wyrzucane przez długi czas osadzały się w warstwy. Stąd dzisiaj najczęściej w spągu bazaltowego pokładu widoczne są osadzone drobne pyły w postaci tufów oraz zwietrzelin kiedyś litych i masywnych skał.
Na ogół były one pomijane w wszelkich projektach zagospodarowania złóż i kamieniołomów. Kiedyś nieprzydatne, były jednak stale przedmiotem naukowych badań wyższych uczelni górniczych, studiów geologicznych i ocen ich technicznych parametrów jakościowych. Wszystko to teraz jest w cenie.
Okazuje się, że w ostatnich latach nastała „moda” na te kiedyś odpadowe i nieprzydatne surowce. Stwierdzono, że z reguły mają one doskonałe własności sorpcyjne. Przede wszystkim mają one własności pochłaniające związki siarki, azotu, dwutlenku węgla, metanolu, jodu, węglowodorów aromatycznych i związków ropopochodnych. W dobie szczególnej troski o naturalne środowisko oddają one nieocenione usługi w usuwaniu tego rodzaju zanieczyszczeń dawniej odprowadzanych do wody i powietrza.
Istna strefa licznych trzeciorzędowych wygasłych wulkanów występuje na Przedgórzu Sudeckim w rejonie Złotoryji, Legnicy, Jawora, Zgorzelca, Lubania i Leśnej. Towarzyszą im bentonity, iły bentonitowe, surowce kaolinowe i haloizyty. Na ogół są one łatwe od odkrywkowej eksploatacji ze względu na znaczną miąższość na ogół płytko zalegającego złoża. Zajmują one też stosunkowo niewielką powierzchnię terenu.
Nie byłoby w tym nic szczególnego, wszak wiedza na ten temat znana jest od dawna, gdyby nie to, że na Dolnym Śląsku pojawiają się coraz liczniejsze przedstawicielstwa firm zachodnich wytwarzających sorbenty dla potrzeb ekologii i przemysłu. Przedmiotem ich zainteresowania są przede wszystkim największe złoża zwietrzelin lawowych.
Ich zasoby liczone są w dziesiątkach milionów ton. Są to przede wszystkim złoża w rejonie Męcinki, Krzeniowa, Leśnej i Legnicy. Uważa się, że uzyskanie odpowiednich porozumień jest tutaj tylko kwestią czasu.
W ten sposób dawniej wszystko niszczące produkty wulkanów, dziś za sprawą nauki i przemysłu służą ekologii i ochronie naturalnego środowiska.