Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.90 PLN (-0.88%)

KGHM Polska Miedź S.A.

323.25 PLN (+0.36%)

ORLEN S.A.

145.78 PLN (+1.70%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.27 PLN (-0.15%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.26 PLN (-1.59%)

Enea S.A.

19.79 PLN (-2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.45 PLN (+0.23%)

Złoto

4 487.26 USD (+0.04%)

Srebro

75.75 USD (+2.14%)

Ropa naftowa

109.22 USD (-1.55%)

Gaz ziemny

3.08 USD (-1.25%)

Miedź

6.24 USD (+0.81%)

Węgiel kamienny

123.10 USD (+3.88%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.90 PLN (-0.88%)

KGHM Polska Miedź S.A.

323.25 PLN (+0.36%)

ORLEN S.A.

145.78 PLN (+1.70%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.27 PLN (-0.15%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.26 PLN (-1.59%)

Enea S.A.

19.79 PLN (-2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.45 PLN (+0.23%)

Złoto

4 487.26 USD (+0.04%)

Srebro

75.75 USD (+2.14%)

Ropa naftowa

109.22 USD (-1.55%)

Gaz ziemny

3.08 USD (-1.25%)

Miedź

6.24 USD (+0.81%)

Węgiel kamienny

123.10 USD (+3.88%)

Adam Maksymowicz: Śmiech nad polityką klimatyczną

Wszystko wskazuje na to, że proklamowana przez ministerstwo środowiska polityka klimatyczna stanie się wkrótce kluczowym zagadnieniem politycznym. W zbliżających się wyborach prezydenckich i parlamentarnych drogą głosowania trzeba będzie rozstrzygać spór naukowy. Zmierza ku temu jednostronna administracyjna akceptacja zjawiska ocieplenia klimatu. Opinie wielu wybitnych naukowców kwestionujących tę tezę, po prostu się ignoruje.

Władze państwowe jako suwerenne i niezależne politycznie wspierają i głoszą teorie naukowe takie, jakie są im wygodne i przydatne. W ten sposób polityka usiłuje zastąpić naukę w jej roli opisywania rzeczywistości, poszukiwania przyczyn i charakteru zjawisk przyrodniczych. Politycy mając władzę i pieniądze, dopuszczają do decydującego głosu tylko te osoby, które uznają za stosowne.

Oczywiście, że w ramach wolności wszyscy inni mogą głosić, co tylko zapragną, ale rząd się z nimi nie liczy. W ten sposób z zagadnienia, które winno być przedmiotem badań naukowych, uczyniono przedmiot sporu politycznego.

Jest to zjawisko z wszech miar niepokojące i świadczące o upadku polskiej polityki, która odbiera uczonym prawo rozstrzygania o wynikach swoich prac naukowych.

Podobnie stanowisko Unii Europejskiej w tej sprawie narusza głoszoną przez nią samą zasadę pomocniczości. Zasada ta głosi, że UE nie może przejmować takich spraw społeczności, które same są w stanie rozstrzygnąć. Odnosi się to również do nauki. Jeżeli nie może ona jednoznacznie wyjaśnić interesującego nas zjawiska, to być może trzeba podjąć nowe kierunki badań i zwiększyć na nie nakłady finansowe. Aktualne natomiast stanowisko UE jest wyraźnym nadużyciem i złamaniem tej zasady.

Zbytek i luksus

Nowo mianowany minister środowiska prof. Andrzej Kraszewski w ostatnich dniach stycznia wziął udział w międzynarodowej konferencji „Najnowsze wymiary polityki klimatycznej. Trzy idee, które czynią wolnym”.

Odbyła się ona w Pałacu Prymasowskim w Warszawie. Obiekt ten był dawną siedzibą prymasów polski do roku 1795. Dziś jest to centrum hotelowo-konferencyjne. Wyjaśnienie to jest konieczne, ze względu na pojawiającą się sugestię, jakoby organizowano tę konferencję pod auspicjami Kościoła Katolickiego.

Jednym z wniosków owej konferencji jest stworzenie w Polsce prawa do przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Ma powstać polska polityka klimatyczna. Były minister środowiska prof. Andrzej Nowicki był entuzjastą przeciwdziałania zjawiskom ocieplenia klimatu. Wobec jego dymisji wydawało się, że rząd chce politykę tę skorygować. Tymczasem na wspomnianej konferencji nowy minister udowodnił, że jest jej jeszcze bardziej gorliwym entuzjastą.

Korekta jest jak u Hitchcocka: najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie tylko narasta. W materiałach z konferencji napisano, że: „…wydawanie funduszy na walkę ze zmianami klimatu może być postrzegane jako zbytek i luksus, jednakże w obecnym świecie nie mamy innych możliwości.”
Pierwsza część tego zdania, jest sprzeczna z jego zakończeniem. Jeżeli to jest zbytek i luksus, to przecież można z niego zrezygnować, a nie twierdzić fałszywie, że nie ma innych możliwości.

Prezydent kontra premier

Ośrodek rządowy i reprezentujący go minister środowiska, jak to wyżej wspomniano od dawien dawna są propagatorami ocieplenia klimatu. W tej sprawie rząd jest absolutnie głuchy na jakąkolwiek krytykę, lub reaguje na nią alergicznie. Minister nie przyjmuje do wiadomości żadnych innych dowodów i tez przeczących jego własnemu stanowisku. Odpowiadając na zarzuty czyni to w formie autorytatywnej, odmawiając swoim przeciwnikom kompetencji w tej sprawie.

Już sam fakt takiego stawiania sprawy wskazuje na podjęte w sprawach klimatu decyzje polityczne, których minister broni za wszelką cenę. Polityka klimatyczna staje się sensem i celem działania ministerstwa środowiska.

Pogardzani przeciwnicy rządowego stanowiska znaleźli jednak wdzięcznego słuchacza w osobie Prezydenta RP. W połowie stycznia głowa państwa zaprosiła do siebie krytyków rządowej polityki klimatycznej. Konferencja u prezydenta jednoznacznie wyraziła stanowcze „nie” dla pakietu klimatycznego. Oceniono tam, że w wyniku wdrożenia pakietu w życie nastąpi trzykrotny wzrost cen prądu elektrycznego. Podważono też sens tak powszechnie zachwalanej w Polsce metody podziemnego składowania dwutlenku węgla (CCS). Związki zawodowe wyliczyły, że polityka klimatyczna doprowadzi do utraty około 200 tys. miejsc pracy. Kazimierz Grajcarek z śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" zaapelował o wstrzymanie jej realizacji.

Likwidacja górnictwa węgla kamiennego i brunatnego

Nie ulega żadnej wątpliwości, że polityka klimatyczna zmierza do likwidacji polskiego górnictwa węglowego. Uzasadnieniem jest wydzielanie do atmosfery dwutlenku węgla, który jest gazem cieplarnianym. Możliwości, jakie stwarza podziemne składowanie tego gazu są na razie tylko teoretyczne. Dlatego wszelkie koszta tego procesu są na razie szacunkowe, a być może, że znacznie przekroczą one wartość samego węgla. Nieopłacalność jego wydobycia będzie wtedy poza wszelką dyskusją.

Jest rzeczą charakterystyczną, że najbardziej stanowczo domagają się tego kraje, które nie posiadają złóż węgla. Takie jak Szwecja, Dania, Francja, Belgia, Holandia itp. W ten prosty sposób węgiel przestanie być łatwym konkurentem dla ich producentów energii w UE.
W tej sytuacji poparcie dla pakietu klimatycznego przez rząd polski budzi, co najmniej zdziwienie. Szczególnie, że w sprawach węgla możemy liczyć przynajmniej na wszystkie kraje posiadające jego złoża, takie jak Czechy, Węgry, Bułgaria, Rumunia, a być może, że nawet i Niemcy. Ten ostatni kraj jest największym na świecie producentem energii elektrycznej z węgla brunatnego i trudno mu będzie natychmiast pozbyć się najtańszego źródła energii.

Czeski film

Dawniej, kiedy nic nie można było zrozumieć z wyświetlanego filmu, mówiło się, że jest to „czeski film”. Tym razem dotyczy on przede wszystkim samych Czechów. Otóż miniaturowe państwo na Pacyfiku o nazwie Mikronezja postanowiło uniemożliwić budowę elektrowni węglowej w Czechach. Argument jest taki, że wydzielany z niej dwutlenek węgla spowoduje ocieplenie klimatu, a to z kolei doprowadzi do podniesienia się wód oceanu i zalanie tego państwa. Mikronezja liczy sobie 703 km kwadratowe i zajmuje ponad 600 wysp ledwie wystających ponad poziom morza. Mała Mikronezja nie boi się żadnych fal typu tsunami, lub katastrofalnych huraganów i sztormów, które gotowe są rozmyć ten wyspiarski kraj. Do tych codziennych kataklizmów już przywykła. Podniesienie się jednak o centymetr lustra wody morskiej to stały ubytek ich kraju.

Budzi to strach, protest i gniew. Jak Czesi mogą w takiej sytuacji budować swoją elektrownię? To czysta zbrodnia na Mikronezji. Instytucje unijne rozważają, czy w tej sytuacji nie zabronić budowy dalszych elektrowni węglowych we wszystkich państwach UE. I tak mała Mikronezja niewielkim kosztem przyczyniła się do tego, do czego dąży wiele krajów wspólnoty bez żadnych debat, uzgodnień, kompromisów i dalekosiężnej polityki.

Każdy pretekst jest dobry, aby zlikwidować górnictwo węglowe, które produkuje najtańszą, a więc najbardziej konkurencyjną energię. I na tym polega właśnie czeski film z Mikronezją w roli głównej.

Władca i jego minister

Mimo, że ze względu na skutki gospodarcze polityka klimatyczna jest dla nas poważnym obciążeniem, jej założenia, uzasadnienia i realizacja mają w sobie jakieś elementy komiczne.

Pierwszym z nich jest absolutna pewność siebie w sprawach, które na ogół pozostawia się do rozstrzygnięcia Panu Bogu lub, jak kto woli, siłom natury. Po drugie zwolennicy polityki klimatycznej widzą proste rozwiązania, które nigdzie i nigdy dotąd nie były w praktyce zrealizowane. Po trzecie prowadzą oni huraganowy atak na dotychczasowe osiągnięcia nauk geologicznych, które im ewidentnie zaprzeczają. W opiniach „ekologów” ustalenia naukowe są nieprzekonujące, aby nie powiedzieć, że nic nie warte.

Samo ministerstwo środowiska tylko na zewnątrz prezentuje dobrą minę do złej gry. Podległy tej instytucji Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie jest w wyraźnej opozycji do swego rządowego patrona. Sam fakt, że minister środowiska nie jest w stanie narzucić swojej woli we własnym resorcie, jest oznaką zbliżającej się klęski jego polityki klimatycznej.

Wydaje się, że w sprawach tej polityki jesteśmy coraz bliżej sytuacji, w której znalazł się pewien władca. Nakładał on na poddanych coraz cięższe podatki. Po każdej nowej podwyżce pytał swego ministra skarbu, co mówią o tym ludzie. Minister stale powtarzał, że klną, narzekają i buntują się. Na co władca kazał nadal je zwiększać.
Pewnego jednak razu na to samo pytanie minister odpowiedział, że ludzie się śmieją z kolejnej podwyżki. Władca się przestraszył i zabronił dalej podnosić podatki.

W nawiązaniu do tej przypowieści czekamy, kiedy premier albo jego minister powiedzą, że nie wolno już dalej prowadzić polityki klimatycznej.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znane krakowskie uczelnie zasili TAURON

Ponad 100 tysięcy megawatogodzin energii elektrycznej od TAURONA zasili cztery krakowskie uczelnie do 2028 roku. TAURON zaoferował najkorzystniejszą cenę w rozstrzygniętym postępowaniu grupowym obejmującym Akademię Górniczo-Hutniczą im. Stanisława Staszica w Krakowie, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie, Akademię Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie oraz Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie.

Enea pozyskała ponad 417 mln zł z BGK na rozwój blisko 270 MW fotowoltaiki w ramach KPO

Enea Nowa Energia zawarła z Bankiem Gospodarstwa Krajowego umowę pożyczki na kwotę ponad 417 mln zł finansowaną z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Jej celem jest budowa i rozwój projektów farm fotowoltaicznych o mocy ok. 268 MW w północno-zachodniej Polsce. Po zrealizowaniu tych inwestycji moc zainstalowana Grupy Enea w fotowoltaice wrośnie blisko czterokrotnie, do ok. 360 MW.

Górnicy w drodze do Warszawy. „Idziemy po referendum”

Demonstrację górników w Warszawie zaplanowano punktualnie o godz. 12. Powód? Poparcie dla idei przeprowadzenia referendum w sprawie realizacji polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Wniosek o przeprowadzenie referendum skierował do Senatu prezydent Karol Nawrocki.

Mniejszy odsetek Polaków wskazuje inflację jako główny powód do obaw

Z tegorocznego badania UCE Research i platformy ePsycholodzy.pl wynika, że inflacja jest najważniejszym powodem do obaw dla 21,7 proc. Polaków. Odsetek takich wskazań od kliku lat systematycznie spada - w 2022 roku, po wybuchu wojny w Ukrainie, wynosił ponad 50 proc.