Adam Maksymowicz: Ignacy Domeyko - bohater narodowy Chile
fot: poland.us
W polskiej literaturze Domeykę uważa się za odkrywcę chilijskich złóż rud miedzi
fot: poland.us
Niezwykła walka o życie zasypanych górników w kopalni miedzi w Chile, wzbudziła zainteresowanie na całym świecie. W Polsce, a szczególnie na Śląsku było ono szczególnie żywe. Nie jeden raz przeżywaliśmy katastrofy górnicze oraz tragedie naszych kolegów, przyjaciół i wszystkich innych ludzi, którzy znaleźli się w niebezpieczeństwie wykonując swoje obowiązki zawodowe. Nasza radość z ocalenia 33 górników chilijskich, którzy przez 70 dni przebywali w podziemiach kopalni „San Jose” na pustyni Atacama jest ogromna. Niezwykle sprawną akcję ratowniczą obserwowaliśmy z dużym napięciem. Informacje o jej przebiegu były codziennie podawane nie tylko przez media związane z górnictwem. Przez wydarzenie to chilijskie górnictwo stało się nam bardzo bliskie. Przy tej okazji warto przypomnieć, że jego podstawy w tym kraju stworzył nasz sławny rodak Ignacy Domeyko. U siebie w kraju jest on ledwie pamiętany. Tam w dalekim Chile jest bohaterem narodowym.
Dwusetna rocznica urodzin
Ignacy Domeyko urodził się 3 lipca 1802 roku. Dwieście lat później rocznica jego urodzin obchodzona była szczególnie uroczyście na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Została ona zorganizowana wspólnie z Uniwersytetem Chilijskim w Santiago. Sędziwemu uczonemu najstarszy polski uniwersytet przyznał godność doktora honoris causa w 1887 roku. Dziesiątego października 2002 r. w Krakowie odbyło się polsko – chilijskie sympozjum pt. „Ignacy Domeyko – doktor honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego”. Na obrady przybył prof. dr Luis Riveros Cornejo – rektor Uniwersytetu Chilijskiego w Santiago. Z tej okazjo otwarto wystawę „Ignacy Domeyko – życie i dzieło”. Jeden z referatów wygłosił prawnuk Ignacego Domeyki – Pablo Domeyko.
Osobą Domeyki chlubi się wiele narodów. Urodził się on na Litwie w miejscowości Niedźwiadki, która teraz znajduje się na Białorusi. Największe jednak zasługi i uznanie przyniosła mu praca w Chile, które odwdzięczyło się nadając mu honorowe obywatelstwo. Tu przyczynił się do odkrycia największych na świecie złóż rud miedzi, które do dnia dzisiejszego stanowią podstawę ekonomiczną i gospodarczą chilijskiego państwa. W Santiago de Chile był jednym z założycieli Uniwersytetu Chilijskiego. Przez cztery kolejne kadencje był wybierany na jego rektora. Jego reformy nadały uczelni nowoczesny kształt, treść i formę. Po przekroczeniu wieku osiemdziesięciu lat ze względów zdrowotnych odszedł na emeryturę. Wielokrotnie potem przybywał do kraju.
Krakowską sesję zorganizował badacz i znawca dzieła Ignacego Domeyki – prof. dr Zdzisław Jan Ryn, były ambasador RP w Chile. Materiały sympozjum zostały wydane w języku hiszpańskim i polskim w eleganckim tomie pt. „Ignacy Domeyko – obywatel świata” . Wielki, skromny odkrywca i nauczyciel zmarł w Santiago 23 stycznia 1889 roku. Podczas pogrzebu studenci usunęli konie z jego pogrzebowej karocy i sami ciągnęli ją od domu aż do odległej katedry w Santiago. Jego grób znajduje się na cmentarzu Głównym w Santiago przy alejce noszącej jego imię.
Rektor
Obecny rektor Uniwersytetu Chile wspomina, że Domeyko opowiadał się za niemieckim modelem uniwersytetu. Polega on na tym, że profesor nie ogranicza się do powtarzania wiedzy uzyskanej z pomocą bibliografii, ale kształtuje uczniów przez wyniki badań własnych. Pozwalało to na przekazywanie studentom procesów tworzenia wiedzy. Jednocześnie badaniom nadawało wielkie znaczenie. Tak pisał on w memorandum skierowanym do władz uczelni: "(…) istotną korzyścią, jaką wynosi się z dobrze zaplanowanych studiów, czy przygotowujących, czy wyższych, jest ta, że człowiek uczy się myśleć i rozumować w taki sposób, iż w jakiejkolwiek sytuacji życiowej się znajdzie, to będzie umiał uczyć się, potrafi przypomnieć sobie i rozwijać te dziedziny wiedzy, które będą dla niego najbardziej użyteczne i niezbędne".
Wydaje się, że postulat ten mimo upływu prawie dwóch wieków nic nie stracił na swojej aktualności. Domeyko przyjął dewizę nauczać uczenia się. Jego program miał charakter edukacji ciągłej. W dokumentach Domeyki znajdują się liczne notatki i uwagi dotyczące wartości i godności nauczania. Przeznaczeniem profesora jest być nie tylko użytecznym dla młodzieży, która studiuje, ale także dla siebie samego: nauczanie jest prawdziwym życiem humanisty. Dzięki Ignacemu Domeyce Uniwersytet Chilijski stał się pionierem kulturalnym i edukacyjnym na skalę całego kontynentu i rangę te utrzymał po dzień dzisiejszy.
Romantyk
Przyjaciel Adama Mickiewicza, uczestnik konspiracji Filomatów i Filaretów. Powstaniec listopadowy i wreszcie dożywotni emigrant. Jego tęsknota za krajem, za polskim obyczajem i bliskimi mu ludźmi znajdowała ukojenie w szczerej modlitwie zawsze odprawianej w języku polskim. Wiara dodawała mu siły do pracy w każdych warunkach. Swoje romantyczne i młodzieńcze ideały realizował on do końca życia. Pisał w swoim pamiętniku: „Najpewniejszym środkiem do osiągnięcia wiary za łaską i miłosierdziem Bożym jest pokora i miłość bliźniego, ta szczytna i nieograniczona miłość, której przykład dał nam Zbawiciel, umierając za nas, przebaczając mordercom swoim, tuląc do siebie dzieci niewinne. Ta miłość jest fundamentem cnót, ramieniem do najcięższego boju przeciw złemu, przeciw własnej dumie, głównej sprawczyni naszych nieszczęść. Ale jak trudno znaleźć ziarno rodzimego złota, czyste, bez aliażu podlejszych metali, tak niełatwo spotkać prawdziwą miłość bliźniego, bez jakiej mieszaniny miłości własnej.” Tego rodzaju wartościami i przekonaniami Ignacy Domeyko kierował się przez całe swoje życie.
Odkrywca
W polskiej literaturze zawodowej Domeykę uważa się za odkrywcę chilijskich złóż rud miedzi. Jest to tylko część prawdy. Z jego pamiętników wynika, że zwiedzał on w Kordylierach i na pustyni Atakama wiele istniejących już kopalń rud miedzi i srebra. Góry Ameryki Południowej były jego nieustającą pasją, której poświęcał swój wolny czas. Wydaje się, że jego badania geologiczne, mapy i opisy w sposób zasadniczy przyczyniły się jednak do rozwoju górnictwa rud miedzi. Po prostu był on w wielu wypadkach pierwszym, który opisał i skartował ogromne obszary tych gór, ciągnących się wzdłuż wybrzeża Pacyfiku. Mimo jego pełnego zaangażowania niebyła to praca ani lekka, ani łatwa. Nie jeden raz na grzbiecie gór zastawała go nagle zapadająca noc. Pisze o tym w pamiętniku. „Wtem zaczął padać deszcz ulewny, za nim grad, a za gradem śnieg gęsty, jak u nas w styczniu w styczniu, czy lutym; zawieja i zawierucha(…) Od czasu do czasu zdawało się rozjaśniać niebo, śnieg rzadział, czarne chmury ciągnęły u dołu, czarniejsze na wyżynach, błyskawice biły od jednych do drugich i na rozmaite tony i modulacje rozlegały się po skałach i ginęły w parowach grzmoty(…) W takim to położeniu, skurczeni, osypani śniegiem, przebyliśmy dzień ten aż do wieczora i całą noc, drzemiąc…”
Araukania
W podróżach na południe Chile napotkał on plemiona Indian Araukaria, które walczyły z Hiszpanami o swoją wolność i niezależność. Domeyko pochodzący z narodu, któremu bliskie były wszystkie te ideały ciężko to przeżywał. Zainteresowanie ludem dyskryminowanym wynikało z pragnienia zasugerowania rządowi chilijskiemu bardziej humanitarnego traktowania Indian Mapuchów (Ludzi Ziemi), którzy zamieszkiwali Araukarię. Sprawie tej poświęcił swoją książkę pt. „Araukania i jej mieszkańcy”. Pisze w niej o geografii i środowisku naturalnym tej krainy. Zawiera ona wiele jego postulatów dotyczących pokojowego włączenia Araukanów do społeczeństwa chilijskiego z uszanowaniem ich kultury i tradycji. Studium Domeyki stało się głosem protestu przeciwko gwałtom i uciskowi silniejszych wobec słabszych. Pisał on: „Mówiąc o ujarzmieniu Indian, powinniśmy mówić o ich edukacji duchowej i religijnej, o poszanowaniu dawnego charakteru Araukanina i o jego chwalebnej przeszłości- a nie o podboju (…)Daj nam Boże, aby najmniejszy cień egoizmu ani kłamliwej obłudnej polityki nie przesłonił owego zielonego horyzontu, usianego kwiatami i owianego wonią niezmierzonych lasów i łąk.” Praca ta korzystnie wpłynęła na rząd chilijski, który rozpoczął realizowanie zawartych w niej postulatów.
Trwałe dzieło
Z daleka obserwując heroiczną walkę Chilijczyków o życie zasypanych górników w kopalni „San Jose” nie sposób wspomnieć, że ich determinacja i fachowość pod tym względem są choćby częściowo tylko odległą już zasługą naszego wielkiego rodaka Ignacego Domeyki. Nasza sympatia do odległego narodu o podobnych do nas tradycjach górniczych znacznie wzrosła w wyniku solidarności z nimi polskich górników i całego naszego narodu. Wspominając przy tej okazji prace Ignacego Domeyki w Chile nie sposób zauważyć, że jego dorobek naukowy czeka jeszcze na upowszechnienie w jego rodzinnym kraju.